Reklama

Powstaną nowe partie, które zagrożą Konfederacji i wypełnią pustkę po partii Szymona Hołowni

Rok 2026 będzie czasem przygotowywania się do wyborów. W tym roku powstaną co najmniej dwa nowe ugrupowania, a jeśli dojdzie do rozłamu w PiS, to kolejne. Jest też wakat na partię buntu, bo formacja Grzegorza Brauna przez dwa lata może stracić świeżość.

Publikacja: 06.01.2026 15:26

Jakie nowe ugrupowania polityczne mogą powstać w Polsce w 2026 r.?

Jakie nowe ugrupowania polityczne mogą powstać w Polsce w 2026 r.?

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie nowe ugrupowania polityczne mogą powstać w Polsce w 2026 r.?
  • Jakie wyzwania stoją przed Koalicją 15 października przed nadchodzącymi wyborami?
  • Jakie znaczenie mogą mieć nowe partie dla przyszłości Konfederacji i PiS?
  • Jakie są plany i perspektywy nowo powstałej partii samorządowców?

Powstaje nowa polska mapa polityczna. Część partii musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości, inne muszą wymyślić się na nowo. Niektóre znikną, inne muszą uporządkować się wewnętrznie. Powstaną też nowe ugrupowania. Już teraz trwają przygotowania przed decydującym 2027 rokiem, w którym odbędą się wybory parlamentarne.

Czytaj więcej

Najważniejsze wydarzenia w polskiej polityce 2026 r. Co nas czeka w nowym roku?

Czy Karol Nawrocki zbuduje wokół siebie nową polityczną siłę

W nowym roku głównym rozgrywającym pozostanie Karol Nawrocki. Prezydent jest obecnie liderem społecznego zaufania i najpopularniejszym politykiem w kraju. – Karol Nawrocki zbuduje wokół siebie nową siłę polityczną mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” dr Mirosław Oczkoś, ekspert do spraw wizerunku politycznego. Wszystko wskazuje więc na to, że następca Andrzeja Dudy stał się nowym liderem na prawicy.

Czy wokół Karola Nawrockiego powstanie nowa partia, która może przejąć władzę w kraju? W rozmowie z „Rzeczpospolitą” przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego zaprzeczają, jakoby pierwszy obywatel RP miał stanąć na czele nowej partii czy jej patronować, ale nie wykluczają, że będzie wspierał obóz prawicowy w przejęciu władzy. Tym bardziej, że prezydent nie ukrywa swojej niechęci wobec gabinetu Donalda Tuska i nie zamierza ułatwiać koalicji 15 października rządzenia, co już nie tylko wielokrotnie komunikował, ale też pokazał, wetując w krótkim czasie rekordową liczbę ustaw. Nie można wykluczyć, że powstanie nowy Konwent Św. Katarzyny pod auspicjami prezydenta Karola Nawrockiego.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Pojedynek na noworoczne orędzia. Polska między Karolem Nawrockim i Donaldem Tuskiem

Koalicja 15 października w obecnym kształcie nie przetrwa do wyborów

Partie tworzące rząd mają problem. Koalicja Obywatelska prowadzi w sondażach, ale jej koalicjanci tracą poparcie lub znajdują się poniżej progu wyborczego.

Polska 2050 istnieje tylko teoretycznie. Szymon Hołownia porzucił swoją partię, a wyborcy porzucili Polskę 2050. Czy zmiana przywództwa da jej nowy impuls, odświeży ją i pozwoli odnaleźć nowych wyborców? Trudno to sobie wyobrazić. Sondaż pokazuje, że marka partii jest tam, gdzie jej były lider – na śmietniku historii. Ale polityka nie lubi próżni. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że w miejsce Polski 2050 powstanie nowe ugrupowanie. Czy to będzie efekt podziału tej formacji, czy będzie to całkowicie nowa formacja? Na to pytanie będzie można odpowiedzieć w połowie stycznia, po wyborze nowych władz w Polsce 2050.

Czytaj więcej

Jaka ma być Polska 2050? Walka o przywództwo, kierunek i miejsce w koalicji

Z kolei PSL jest w zaniku. Czy tym razem również możemy być pewni, że „wybory parlamentarne wygra koalicjant PSL” i że „ludowców już tyle razy składano do grobu, a najstarsza partia polityczna wciąż będzie trwać i mieć reprezentację w parlamencie”? Wypowiedzi polityków PSL, powtarzane jak mantra tym razem mogą nie mieć zastosowania. Ludowcy sondażowo są trwale pod progiem wyborczym. Partia Władysława Kosiniaka-Kamysza desperacko potrzebuje partnera. Przedstawiciele ugrupowania zapowiadają, że nie pójdą na wspólnej liście do wyborów parlamentarnych z KO, ale nie z takich deklaracji politycy partii już się wycofywali, połykając własne języki. Ludowcy są najbardziej zainteresowani tym, żeby powstała nowa partia, z którą mogliby stworzyć wspólną listę. Sami nie mają szans.

Lewica podzieliła się. Nowa Lewica Włodzimierza Czarzastego skonfliktowana z partią Razem to gotowy przepis na katastrofę obu formacji. W interesie KO jest więc, by Nowa Lewica rosła w siłę. Sondaże są dla niej zwykle łaskawe. Formacja zyskuje w badaniach i na ogół znajduje się nad progiem wyborczym, w przeciwieństwie do Razem, ale przez dwa lata jeszcze wiele może się wydarzyć. Lewica Czarzastego potrzebuje odczuwalnych społecznie sukcesów, żeby liczyć na sukces w wyborach parlamentarnych. Wspólne listy KO i Nowej Lewicy wydają się mało prawdopodobne.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Nowy sondaż. Złe wieści dla koalicji rządzącej, partia Grzegorza Brauna czwartą siłą

KO jest silna, ale jeśli Donald Tusk popełni grzech pychy Jarosława Kaczyńskiego, licząc na samodzielne rządy i ponad 40 proc. poparcia, to czeka go bolesne zderzenie z rzeczywistością w 2027 r. W interesie Tuska są silni sprawdzeni partnerzy, z którymi będzie mógł stworzyć koalicję rządową, a po ewentualnie wygranych wyborach, prezydent nie będzie mógł nie powierzyć mu w pierwszej kolejności misji stworzenia rządu.

Konfederacji przybędzie kolejny konkurent

Dużo wydarzy się po prawej stronie. Z naszych informacji wynika, że powstanie partia reprezentująca przedsiębiorców, która ma odebrać część wyborców Konfederacji. To częściowo zawiedziony gospodarczo elektorat Platformy Obywatelskiej i, a może przede wszystkim, Polski 2050.

Czy w PiS dojdzie do rozłamu i Mateusz Morawiecki pójdzie na swoje? O tym też powinniśmy przekonać się szybko, ponieważ Jarosław Kaczyński nie może sobie pozwolić na jątrzenie konfliktu wewnętrznego, który będzie osłabiać jego ugrupowanie. Jeśli Morawiecki miałby zostać wyrzucony, to teraz, a nie bliżej wyborów, kiedy mógłby zbudować się politycznie. Pewne jest, że nowe ugrupowanie Morawieckiego żerowałoby na elektoracie PiS i Konfederacji. Rozdrobnienie na prawicy mogłoby się dla niej skończyć tragicznie.

Czytaj więcej

Grzegorz Braun rośnie w siłę. Czy dwie Konfederację będą w stanie rządzić samodzielnie?

Do gry mają wejść samorządowcy

Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika również, że ma powstać również partia samorządowców.

Reklama
Reklama

16 września 2025 r. działacze wywodzący się ze środowisk samorządowych, na czele z senatorami tworzącymi Koło Senackie Niezależni i Samorządni ogłosili powstanie partii Nowa Polska. Mimo że ugrupowanie zostało zarejestrowane 30 października 2025 r., a na jego czele stanęli popularni samorządowcy, m.in. Wadim Tyszkiewicz i Zygmunt Frankiewicz, partia nie okazuje widocznych oznak życia. W rozmowie z jej przedstawicielami słyszymy, że formacja ma plan działania, nie chce się „spalić” w latach niewyborczych i buduje się po cichu. 

Czytaj więcej

Sześć pytań o 2026 rok w polskiej polityce. Od pokoju na Ukrainie do polexitu

Pewne jest, że rządzący będą robić wszystko, żeby powtórzyć wysoką frekwencję z wyborów parlamentarnych 2023 r., która wzmocniła ekipę Donalda Tuska.  Przedstawiciele rządu przekonują, że „powstaną dwa nowe ugrupowania”, które wzmocnią koalicję 15 października i osłabią największe partie opozycyjne. Nowe polityczne twory mogą na powrót wzmóc zainteresowanie polityką Polaków, którzy dzisiaj deklarują, że niewiele ponad połowa głosujących poszłaby do urn.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Prezes PiS: Muszą wrócić do władzy ci, którzy już się sprawdzili
Polityka
Sondaż: Czy Polacy wierzą w możliwość współpracy Nawrockiego z Tuskiem?
Polityka
Marcin Przydacz mówi o spotkaniu Donalda Tuska z Karolem Nawrockim. Wskazał datę
Polityka
Kłopoty Brauna na TikToku. Platforma usuwa treści europosła
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama