Reklama

Sześć pytań o 2026 rok w polskiej polityce. Od pokoju na Ukrainie do polexitu

O ile koniec roku sprzyja podsumowaniom, to początek – planowaniu i zastanawianiu się nad przyszłością. Na 2026 r. nie zaplanowano wyborów. Ale należy pozostawić margines niepewności, bo taka jest polityka.

Publikacja: 02.01.2026 15:00

Co może zdecydować o sukcesie lub porażce KO i Donalda Tuska w 2027 roku?

Co może zdecydować o sukcesie lub porażce KO i Donalda Tuska w 2027 roku?

Foto: PAP

Chyba najbardziej niespodziewany komunikat tuż przed sylwestrem wysłała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Premier Donald Tusk przed ostatnim posiedzeniem rządu w 2025 r. zasugerował potencjalny przełom dyplomatyczny – na horyzoncie rysować ma się pokój. Zdaje się, że po raz pierwszy szef polskiego rządu mówił o tym w sposób tak zdecydowany. Wcześniej powtarzał, że żyjemy w „czasach przedwojennych”.

Czytaj więcej

20 wet w pięć miesięcy. Jak Karol Nawrocki wypada na tle poprzedników?

Pytanie numer jeden: co dla polskiej polityki może oznaczać pokój lub zawieszenie broni na Ukrainie?

Nie ma w tym nic dziwnego: badania – zarówno publicznie dostępne, jak i wewnętrzne – pokazują rosnące zmęczenie wojną i oczekiwanie pokoju wśród wyborców, niezależnie od ich poglądów politycznych. To trend, który rośnie co najmniej od 2024 r. Powstaje pytanie, co się stanie, gdy taki pokój zostanie zawarty lub dojdzie do zawieszenia broni. Jak to będzie interpretowane i jakie będzie miało polityczne skutki? Nie tylko w kontekście rywalizacji premiera Tuska z prezydentem Karolem Nawrockim.

Czytaj więcej

Sondaż: Polacy nie wierzą w rychły pokój na Ukrainie

Z jednej strony, pokój może sprawić, że polaryzacja oparta na antyukraińskości nie będzie już tak atrakcyjnym narzędziem politycznym dla prawicy. Z drugiej, wręcz przeciwnie – może przynieść większe społeczne przyzwolenie na argumenty i przepisy prawne, które w jakimś stopniu dotknie Ukrainę i Ukraińców mieszkających w Polsce. Mogą także znacznie zwiększyć się oczekiwania społeczne, jeśli chodzi o prowadzenie asertywnej polityki wobec Ukrainy w kwestiach historycznych, gospodarczych i dotyczących np. procesu akcesyjnego do UE, zwłaszcza w tak newralgicznych branżach jak rolnictwo. 

Reklama
Reklama

Pytanie numer dwa: czy Grzegorz Braun ma swój sufit – i gdzie on naprawdę jest? 

Z pierwszym pytaniem wiąże się drugie – o to, gdzie są limity poparcia dla partii Grzegorza Brauna. Jego pojawienie się jako realnej siły politycznej było z pewnością jednym z ważniejszych wydarzeń w 2025 r. To efekt wyborów prezydenckich. I tego, że partia Brauna zdobyła status antysystemowej – dla najbardziej sfrustrowanych obecną sytuacją, niezależnie od poglądów politycznych. Czy Braun będzie jeszcze zyskiwał? Jak wiele? W jakich grupach elektoratu? – Jesteśmy spokojni – mówił nam tuż przed sylwestrem jeden z polityków Konfederacji pytany o to, czy w partii martwią się rosnącym poparciem dla Brauna. Ten trend sprawił, że w PiS w 2025 r. mocno wybrzmiewały głosy dotyczące konieczności „przesuwania się na prawo”, by powstrzymać erozję własnego elektoratu, który zaczął odpływać do alt-prawicowego, antysystemowego Brauna.

Siła Brauna albo jej brak będzie jednym z elementów definiujących scenę polityczną przed rokiem wyborczym. Poziom poparcia dla Konfederacji Korony Polskiej pomoże też odpowiedzieć na pytanie, czy w Polsce jest miejsce na kolejną prawicową siłę antysystemową. Bo tempo życia politycznego, podkręcone przez platformy społecznościowe, a tym samym w coraz większym stopniu sterowane przez algorytmy, może sprawić, że Braun i jego partia po prostu zużyją się przed wyborami w 2027 r. W ten sposób powstałoby miejsce do zagospodarowania przez kogoś innego. 

Czytaj więcej

Kto dziś „zawładnął wyobraźnią Polaków”? Szef IBRiS wskazuje

Pytanie numer trzy: czy powstanie alternatywa dla Kanału Zero po stronie progresywno-demokratycznej?

W 2025 r. sukces w świecie mediów bez wątpienia – poza TV Republiką – odniósł Kanał Zero. Projekt Krzysztofa Stanowskiego stał się jednym z domyślnych źródeł informacji i rozrywki dla pokolenia 30-latków, zwłaszcza tych o nieco bardziej centroprawicowych poglądach.

To implikuje pytanie: czy powstanie „alternatywa” po stronie progresywnej? Chodzi o projekt, który miałby skupić uwagę grup elektoratu potrzebnych Donaldowi Tuskowi do mobilizacji w 2027 r. Uruchomienie takiego przedsięwzięcia nie może nastąpić oczywiście tuż przed samymi wyborami, tylko wcześniej – jeśli tylko ma mieć szanse na zasięgowy i opiniotwórczy sukces. Sam Krzysztof Stanowski i jego zespół w ostatnich dniach są w ogniu krytyki po rozmowie Kanału Zero z „Braćmi Kamratami”.

Również sami politycy muszą inwestować – w logice „algorytmicznej demokracji”  we własne kanały społecznościowe i w pewnym sensie we własne projekty typu „Kanał Zero”, by przygotowywać się do kampanii parlamentarnej. 

Reklama
Reklama

Pytanie numer cztery: Czy 2026 r. pokaże, że rosnące poparcie dla polexitu jest tylko hasłem protestu, czy już trwałym procesem politycznym?

Polexit do tej pory funkcjonował głównie jako hasło mobilizujące wyborców – używane przez polityków takich jak Donald Tusk w kolejnych kampaniach wyborczych.

Foto: Tomasz Sitarski

Teraz jednak kolejne badania pokazują, że niechęć do Unii Europejskiej przeistacza się w poparcie dla opuszczenia stowarzyszenia przez Polskę. W 2026 r. należy więc znaleźć odpowiedź na pytania: czy – i jak – poparcie dla polexitu będzie rosło? Czy trend właściwy ugrupowaniom skrajnym przekształci się w bardziej trwały proces polityczny, zmuszając polityczny mainstream do dystansowania się od unijnych polityk, tak jak dzieje się to dziś z umową Mercosur, wobec której w koalicji najmocniej protestuje PSL? ETS2, polityka cyfrowa, rolnictwo – to kilka z kluczowych dla tego procesu zagadnień. Jednocześnie to pytanie o potencjalną korektę kursu w samej Brukseli. 

Pytanie numer pięć: Czy ujawnią się limity modelu władzy ministra Macieja Berka?

Rok 2025 w polityce rządowej należał do ministra Macieja Berka, który w praktyce został pierwszym wicepremierem i najważniejszym w rządzie „egzekutorem” decyzji Donalda Tuska. Polityczne znaczenie ministra znacznie wzrosło, ale to 2026 r. pokaże, jakie są limity jego władzy. Czy Berek zacznie rekomendować nie tylko korekty polityki ministrów, ale i ministrów do dymisji, jak to przy okazji ubiegłorocznej rekonstrukcji zapowiadał Donald Tusk? Czy pozostanie najważniejszym po Tusku politykiem w rządzie, ale nie mając formalnej funkcji wicepremiera? Berek stoi przed wielkim zadaniem: w obecnym układzie rządowo-politycznym musi zadbać o to, by rząd zrealizował jak najwięcej priorytetów przed przyszłorocznymi wyborami. Już samo ich ustalenie na nowy rok to problem. 

Czytaj więcej

Co planuje Donald Tusk na wybory 2027? Kulisy wyjazdowego posiedzenia klubu KO

Pytanie numer sześć: Czy 2026 r. przyniesie odpowiedź na pytanie, jaki realny model rozwoju gospodarczego ma utrzymać Polskę w gronie G20?

Na koniec najszersze pytanie – o model rozwojowy Polski i jego wykonanie. „Aby utrzymać tempo i zacząć dyktować je innym, potrzebujemy »mądrego kapitalizmu« – modelu, który wzmacnia konkurencję, mobilizuje krajowy kapitał i łączy sektor publiczny z przedsiębiorczością w jeden ekosystem rozwoju” – pisze w swoim tekście dla „Pomorskiego Thinklettera” (projekt gdańskiego Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową) minister finansów i rozwoju Andrzej Domański.

Reklama
Reklama

Domański – poza Berkiem – jest jedną z kluczowych postaci w rządzie Donalda Tuska, na barkach których spoczywa odpowiedzialność za zrealizowanie postulatów kluczowych dla potencjalnego sukcesu KO w 2027 r. Ale jest jasne, że w 2026 r. coraz częściej będą padać pytania o to, jak ma rozwijać się Polska po tym, jak rząd zaczął mówić o wejściu do Grupy G20, przegonieniu Japonii itd. To nie tylko próba definiowania kolejnego etapu polskiego wzrostu, ale przede wszystkim pytania o polityczną odpowiedzialność za szereg niełatwych decyzji, które taki nowy model wzrostu miałyby przenieść z papieru w praktykę. Od AI przez energetykę po rynek pracy i obronność. I być może to najważniejsze, fundamentalne pytanie przed przyszłorocznymi wyborami. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Pierwszy sondaż w nowym roku: Co trzeci Polak głosuje na KO
Polityka
Minister o ataku zimy: Nie zawsze da się szybko eliminować skutki żywiołu
Polityka
Orędzie noworoczne premiera. Donald Tusk mówi o „roku przełomu”
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Polityka
Najważniejsze wydarzenia w polskiej polityce 2026 r. Co nas czeka w nowym roku?
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama