Reklama

Zaborów nie widać. Usług publicznych też nie. I zyskuje na tym Konfederacja

Zwijanie usług publicznych pcha mieszkańców średnich miejscowości wprost w objęcia partii antysystemowych. O kształcie sceny politycznej w 2027 r. może zdecydować podział Polski na centrum i peryferie. Nie mniej ważne są różnice pokoleniowe.
Jakość życia w małych i średnich miastach, takich jak na przykład Częstochowa (na zdjęciu), zależy o

Jakość życia w małych i średnich miastach, takich jak na przykład Częstochowa (na zdjęciu), zależy od dostępu do usług publicznych

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak podział na centrum i peryferie może wpłynąć na scenę polityczną w 2027 roku?
  • W jaki sposób dostęp do usług publicznych wpływa na wzrost popularności partii antysystemowych?
  • Jakie problemy mają średnie i małe miasta w Polsce oraz jakie rekomendacje są im proponowane?
  • Dlaczego Konfederacja zyskuje popularność w niewielkich miejscowościach i na wsiach?
  • Skąd bierze się wzrost liberalizmu gospodarczego wśród młodszych pokoleń?
  • Jakie są kontrowersje wokół propozycji metra w dziesięciu polskich ośrodkach?
Pozostało jeszcze 94% artykułu

Widać zabory? To pytanie o podział, który opisuje Polskę w 2025 r. – Łatwiejszy do wykorzystania politycznie jest podział miasto–wieś. Zrobił to ostatnio prezydent Karol Nawrocki: uzasadniając zawetowanie tzw. ustawy łańcuchowej, zaproponował opowieść o mieszkańcach miast zawstydzających Polaków na wsiach, którzy mają źle traktować zwierzęta. Podczas gdy w Sejmie wypracowany został wokół tej ustawy niespotykany konsensus – odpowiada dr hab. Adam Gendźwiłł, prof. Uniwersytetu Warszawskiego. 

A jeśli za kryterium przyjąć dostęp do usług publicznych? – Dostęp do usług publicznych będzie coraz ważniejszy. Jest coraz więcej badań z innych państw (to m.in. Dania, Włochy, Francja), które potwierdzają, że ich zwijanie – likwidowanie szkół, zwijanie placówek ochrony zdrowia – w peryferyjnych miejscowościach zwiększa lokalnie poparcie partii antysystemowych, zwłaszcza skrajnie prawicowych. Oszczędnościowe decyzje państwa w jakiejś mierze generują antysystemowy zwrot – myślę, że trzeba się temu w Polsce przypatrzeć – wyjaśnia socjolog. 

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama