Projekt nowej ustawy o wyrobach winiarskich, opracowany przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, ma uporządkować sytuację na krajowym rynku wina i wyrobów fermentowanych. Jedną z głównych zmian w projekcie jest zwiększenie limitu produkcji cydru, perry, win owocowych markowych oraz miodu pitnego markowego z surowców pozyskanych we własnym gospodarstwie. Dotychczasowy limit wynosił 100 hl rocznie, a ma zostać zwiększony dziesięciokrotnie – do tysiąca hektolitrów rocznie.

Jednak są tez zmiany, które mogą mieć pośredni wpływ na opodatkowanie wyrobów winiarskich. Wprowadzone mają być bowiem nowe definicje wina jako takiego i „aromatyzowanych produktów sektora wina". Projekt ujednolica te definicje, odsyłając do unijnych regulacji, w tym do rozporządzenia nr 1308/2013, ustanawiającym wspólną organizację rynków produktów rolnych oraz do rozporządzenia nr 251/2014 w sprawie definicji, opisu, prezentacji, etykietowania i ochrony oznaczeń geograficznych aromatyzowanych produktów sektora wina.

Uporządkowanie tych pojęć może mieć pewien wpływ na traktowanie niektórych napojów alkoholowych pod względem akcyzy. Zdarzało się już bowiem, że niektóre wyroby fermentowane, zwłaszcza te wzmacniane spirytusem, bywały przez władze celne traktowane jako wyroby spirytusowe albo tzw. wyroby pośrednie, podlegające wyższym stawkom tego podatku.

Jak zauważa Wojciech Krok, doradca podatkowy w kancelarii Parulski i Wspólnicy, nowe definicje są cenne ze względu na zgodność z dotychczasowym z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE i praktyką klasyfikacji tych wyrobów dla celów akcyzowych i celnych. – Generalnie wprowadzana jest zasada, że winem będzie napój mający cechy organoleptyczne takie jak owoc, z którego fermentacji pochodzi napój. Powinno to wyeliminować albo przynajmniej zmniejszyć skalę sporów z administracją celno-skarbową o to, czy dany napój traktować jako wino czy inny napój alkoholowy, podlegający innej stawce akcyzy – uważa ekspert.

Dotychczas takie różnice w traktowaniu brały się m.in. z tego, że ustawa o akcyzie zawiera własne definicje poszczególnych gatunków alkoholi. Odnoszą się one do konkretnych kodów Nomenklatury Scalonej. Przed kilku laty sporo wątpliwości wywoływały np. wyroby zdefiniowane w ustawi jako „produkty pośrednie", zawierające do 22 proc. alkoholu. Ustawowa stawka akcyzy na takie wyroby wynosi 350 zł za 1 hl. Jednak zdaniem administracji celnej niektóre wyroby (będące efektem fermentacji, ale wzmacnianymi spirytusem) należało kwalifikować jako napoje spirytusowe. Stawka na te ostatnie jest wielokrotnie wyższa, bo wynosi 6275 zł za 1 hl stuprocentowego spirytusu. Producenci takich wyrobów wskazywali, ze według regulacji branżowych rynku winiarskiego nie są to spirytualia, a właśnie wyroby fermentowane.

- Wprawdzie ustawa akcyzowa wciąż będzie miała swoje definicje odnoszące się do kodów CN, ale zmiany z ustawy winiarskiej idą w kierunku zminimalizowania różnic definicyjnych – zaznacza Wojciech Krok.

Wspomniane spory przed TSUE dotyczyły właśnie kwestii, jak traktować wyroby, w których alkohol pochodzi nie tylko z naturalnej fermentacji owoców, ale też z dodania spirytusu w trakcie produkcji. Na przykład w sprawie C-150/08 Siebrand, Trybunał orzekł, że o wyższej stawce (jak dla spirytualiów0 przesądza zmiana smaku, zapachu lub wyglądu napoju po dodaniu spirytusu.

Nowa ustawa winiarska ma wejść w życie już w 30 dni po opublikowaniu. Jednak najpierw musi przyjąć ją Rada Ministrów, a potem parlament.

ETAP LEGISLACYJNY: konsultacje publiczne

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj