Widać to po zażaleniach pasażerów zamieszczanych na stronach mediów społecznościowych. Do postów dodają również swoje zdjęcia - na dowód, że zostali niesprawiedliwie potraktowani. Najczęściej panie są w bieliźnie, panowie z gołym torsem. Czy chcielibyśmy siedzieć przez kilka godzin obok półgołej obcej osoby? Niekoniecznie. Niby nie trzeba obowiązkowo na nią patrzeć, ale machinalnie to robimy. Jeszcze gorzej jest, kiedy współpasażer skorzystał z okazji w sklepach wolnocłowych i przetestował kilkanaście marek zapachów.
Czytaj więcej
Branża lotnicza w Holandii zjednoczyła się w walce z niesfornymi pasażerami. Liczba przypadków agresji na pokładzie tylko w KLM wzrosła dwukrotnie...
Gołe brzuchy nie przejdą
Amerykańscy przewoźnicy stawiają sprawę jasno: jeśli ktoś chce podróżować w samym staniku i sportowych spodenkach, musi się liczyć z tym, że personel pokładowy zasugeruje założenie bluzy na czas lotu. Odmowa jest równoważna z niewpuszczeniem na pokład bądź poleceniem przykrycia się na czas trwania rejsu samolotowym kocykiem.
Ale i reakcje bywają stanowcze. Amerykańskiej prokurator, która pod koszulką na ramiączkach nie miała stanika, załoga poleciła założenie chociaż koszuli na wierzch. Wprawdzie zastosowała się ona do samolotowego savoir vivre'u, ale po wylądowaniu zorganizowała konferencję prasową. Odbyła się pod hasłem „Piersi pasażerki przeciwko Delta Airlines”. Kolejnym krokiem odwetowym było napisanie listu do prezesa Delty z domaganiem się "zmiany polityki odzieżowej” i osobistego spotkania z prezesem przewoźnika.
Czytaj więcej
Linia lotnicza Finnair waży pasażerów wsiadających do jej samolotów w Helsinkach. Tłumaczy, że chce poznać dokładną średnią wagę samolotu przed sta...
Sandały i skarpety do samolotu
Minęły już czasy, kiedy pasażerowie ubierali się elegancko na podróż lotniczą. W tej chwili liczy się przede wszystkim komfort, więc najwięcej osób na pokładzie zakłada jeansy, podkoszulki, bluzy, a na rejsy nocne — dresy, czy nawet piżamy. Tak jest przyjęte.
Buty to najczęściej tenisówki bądź obuwie sportowe. Zdarzają się nawet klapki, bądź sandały i tutaj pojawia się problem: bo sandały są OK, ale gołe stopy już niekoniecznie.
Warto jednocześnie pamiętać, że kiedy pasażer kupuje bilet, automatycznie zgadza się na warunki przewozu. I wprawdzie nie ma tam jasnego określenia dress code, ale coraz częściej zdarza się notka o tym, co na pokładzie jest zabronione. I w wielu liniach gołe stopy są nie do przyjęcia, m.in. ze względów higienicznych. Taka osoba może zostać poproszona o opuszczenie pokładu.
Podobnie może być w przypadku napisów na koszulkach, które mogą okazać się obraźliwe wobec pasażerów. To już zakrawa na prowokację.
Czytaj więcej
Amerykanie się nie patyczkują. Kary dla pasażerów, którzy nie potrafią się zachować na pokładzie są bardzo dotkliwe. I nie chodzi tylko o pieniądze.
Bikini nie na Hawajach
Hawaiian Airlines nie tolerują pasażerek w bikini, panów w kąpielówkach i wchodzących na pokład boso. A już generalnie, wszystkie linie apelują do pasażerów, aby na podróż ubierali się „odpowiednio”, a nie „obraźliwie” wobec otoczenia.
No i tutaj jest wielkie pole do spekulacji, bo co innego jest obraźliwe na Hawajach, a co innego w Prowansji, Lizbonie, czy Warszawie. I różne są w tym względzie oczekiwania wobec kobiet i mężczyzn. Bo pan w opiętej koszulce nie wzbudza kontrowersji, a pani, która nic pod nią nie włoży, już tak. Rzeczniczka KLM Air France nie chciała wypowiadać się na ten temat, w Lufthansie usłyszeliśmy, że to nie jest duży problem, bo pasażerowie sami wiedzą jak się ubrać - chociaż rzeczywiście, zwłaszcza na kierunkach wakacyjnych zdarzają się nieprzyjemne sytuacje. A stewardesy nie ukrywają, że zwracanie uwagi pasażerom na nieodpowiedni strój to dla nich samych nic przyjemnego. Chociaż zdarzają się takie sytuacje, zwłaszcza w lotach przewoźników niskokosztowych.
Czytaj więcej
Wiele osób ma za sobą loty, o których z różnych powodów chciałoby zapomnieć. Ale się nie da. Najczęściej wymieniana trauma z podróży, to niesforni...
Taka akcja ze strony personelu pokładowego może spowodować opóźnienie rejsu, a to już zaczyna się robić poważna sprawa. Bo o wszystkim, co dzieje się na pokładzie, musi zostać poinformowany kapitan. I to on ostatecznie decyduje, że półgoła pani, czy półgoły i bosy pan, mogą lecieć, czy jednak będą zbyt dużym dyskomfortem dla pasażerów. Jeśli zdecyduje, że tak, taka osoba poniesie koszty niewykorzystanego biletu, bądź zmiany rezerwacji, jeśli bilet ma ograniczenia taryfowe. A żadna firma ubezpieczeniowa nie pokryje kosztów poniesionych w takim przypadku.
Ewakuacja z pokładu po kielichu
Często zdarza się, że pasażerowie, którzy zamówili specjalne posiłki, otrzymują je wcześniej, niż siedzący obok współpasażerowie. Czy w takim przypadku można zacząć jeść samemu, nie czekając, aż osoby siedzące z boku także otrzymają swoje porcje? Otóż można, jak najbardziej. Podróż samolotem, to nie obiad rodzinny, kiedy trzeba czekać, aż pani domu usiądzie i wszyscy zaczną jeść jednocześnie.
A czy osoba w klapkach może siedzieć obok wyjścia ewakuacyjnego? W zasadzie może. Bo personel pokładowy pyta tylko o znajomość angielskiego i prosi o przeczytanie instrukcji otwierania drzwi awaryjnych.
Czytaj więcej
Amerykańskie linie lotnicze nie patyczkują się z pasażerami, którzy niewłaściwie zachowują się na pokładzie. Rosnącą liczbę przypadków awantur na p...
Ale przy każdej podróży lotniczej warto się zastanowić, czy w ubraniu, jakie wybraliśmy, możemy być bezpieczni, gdyby doszło do sytuacji, kiedy samolot musi być ewakuowany. Uciekać z pokładu w klapkach, bądź na szpilkach? To nie jest dobry pomysł. Nawet wówczas, gdy nie siedzimy przy wyjściu awaryjnym.
A czy siedząc tam można pić alkohol? W zasadzie nie ma przepisów, które by tego zabraniały. Tutaj powinien zadziałać zdrowy rozsądek. Nie mówiąc o tym, że podróż lotnicza i alkohol niespecjalnie do siebie pasują.
Musimy się jednak liczyć z tym, że jeśli wypijemy sobie na lotnisku i personel pokładowy to zauważy, to zazwyczaj takiego pasażera przesadzi na inne miejsce i dodatkowo wykupiona przestrzeń na nogi znika. I nie warto się wtedy spierać z pracownikami pokładu, bo w ogóle możemy pozostać na ziemi.