– To jest pierwsze tego typu przedsięwzięcie chyba w całej naszej historii demokratycznej Polski, aby w jednym ręku skupić decyzje stricte gospodarcze i finansowe. To da realny wpływ na rozwój gospodarczego – mówił premier Donald Tusk podczas prezentacji rekonstrukcji rządu.
Na czele nowego Ministerstwa Finansów i Gospodarki stanie Andrzej Domański z Koalicji Obywatelskiej, dotychczasowy szef resortu finansów.
Premier dodał, że zbudowanie takiego centrum finansowo-gospodarczego „jest strukturalnie najważniejszym przedsięwzięciem, jakiego podjął się rząd.
Czytaj więcej
Premier Donald Tusk prezentację nowych ministrów zakończył słowami hymnu: „Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy”. Przesada? Trochę, ale to by...
Czym zajmować się będzie superresort
Więcej szczegółów w środę premier nie podał, można jednak spodziewać się, że docelowo dojdzie do połączenia resortu finansów oraz resortu rozwoju i technologii, na czele którego stał dotychczas Krzysztof Paszyk z PSL. Minister Domański zajmować się będzie zarówno finansami publicznymi (w tym budżetem państwa, polityką podatkową, zarządzaniem długiem), jak i przejmie obszar gospodarki, budownictwa czy mieszkalnictwa (w spadku po resorcie rozwoju).
Jednocześnie trzeba zauważyć, że w strukturze rządu pozostać ma kilka innych tzw. resortów gospodarczych. Przykładowo – nowe Ministerstwo Energii (na czele którego stanie Miłosz Motyka z PSL), Klimatu i Środowiska (jak dotychczas – Paulina Henning-Kloska z Polski 2050), Funduszy i Polityki Regionalnej (jak dotychczas – Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z Polski 2050), Infrastruktury (jak dotychczas – Dariusz Klimczak z PSL), Aktywów Państwowych (nowy minister–menedżer Wojciech Balczun), czy Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (jak dotychczas Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy).
Czytaj więcej
Choć zmiany w rządzie Donalda Tuska oznaczają wielkie, budzące nadzieję zmiany resortów gospodarczych, to znalazły się dopiero na trzecim miejscu w...
Jakie zadania dla ministra Domańskiego
Pomysł utworzenia centrum finansowo-gospodarczego, przedsiębiorcy i ekonomiści oceniają jako bardzo trafiony i potrzebny. – Liczmy na efektywniejszą współpracę z rządem – komentuje Łukasz Bernatowicz, wiceprezes Business Centre Club.
– Tego wymaga sytuacja, bo nasza gospodarka przestaje być konkurencyjna. Problemów do rozwiązania jest mnóstwo, brakuje nam rąk do pracy, ceny energii są za wysokie, mamy za mało innowacji i inwestycji, ogromną zmienność regulacyjną itp. – Konieczne jest nowe podejście do spraw gospodarczych, mamy nadzieję, że minister Domański wyznaczy strategiczne kierunki i znajdzie na to finansowanie – podkreśla Bernatowicz.
– Priorytetem dla polskiej gospodarki jest pobudzenie inwestycji, zarówno tych publicznych jak i prywatnych – wskazuje Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP. – Myślę, że nowy resort finansów i gospodarki zyska kompetencje i większe instrumentarium, by wypełnić to kluczowe zadanie – ocenia Sobolewski.
Czytaj więcej
Nowe Ministerstwo Energii anonsowano jako „super resort” obok innego resortu: gospodarki i finansów. Jednak bez zmian w ustawie o działach administ...
Jakie efekty przyniesie powołanie centrum gospodarczego
Jednocześnie eksperci podkreślają, że sama reorganizacja struktury rządu nie daje gwarancji sukcesu. – Pytanie, czy poza zmianą nazw, pójdą rzeczywiste zmiany systemowe, czy deklaratywne zainteresowanie sprawami gospodarczymi przełoży się na skuteczne działania podnoszące konkurencyjność naszej gospodarki – pyta sceptycznie Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu.
Czytaj więcej
Lider grupy rockowej „Chemia", wysoki menedżer w PKO BP, prezes PKP Cargo, przewodniczący rady nadzorczej LOT, szef ukraińskich kolei, prezes Agenc...
Jego zdaniem, można mieć obawy, że tak się jednak nie stanie. – Nowy superresort może być jedynie substytutem prawdziwego centrum decyzyjno-strategicznego, do stworzenia którego powinniśmy dążyć.. Substytutem – bo nie widzę ani odpowiedniej rangi w hierarchii rządowej szefa tego resortu, ani odpowiedniego horyzontu czasowego – mówi nam Janusz Jankowiak. Chodzi o to, że minister odpowiedzialny za gospodarkę powinien piastować funkcję wicepremiera, a strategia gospodarcza powinna powstać na początku kadencji obecnego rządu, a nie na dwa lata przed jej końcem.
– Ogólnie pomysł konsolidacji resortów to dobry pomysł, bo ich kompetencje są często poszatkowane i nachodzące na siebie. Ale co do łączenia Ministerstwa Finansów z innymi resortami jestem akurat sceptycznie nastawiony – zauważa Marcin Zieliński, wiceprezes Fundacji FOR. – Mieliśmy podobne rozwiązania w rządzie Beaty Szydło, gdy wicepremier Mateusz Morawiecki był ministrem rozwoju i finansów, i to się nie sprawdziło. Ministerstwo Finansów pełni szczególną rolę strażnika finansów publicznych, musi dbać o stronę dochodową budżetu i trzymać deficyt w ryzach – wyjaśnia Zielonka.
Biznes chce mieć swojego wicepremiera
– Nowy resort odpowiedzialny za politykę fiskalną i gospodarczą być może usprawni przepływ i spójność informacji wychodzących z rządu, ale nie poprawi skuteczności rządzenia na etapie wypracowywania strategii, spójnej polityki gospodarczej oraz poszczególnych projektów – obawia się też Mariusz Zielonka, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan, w środowym komentarzu.
Zielonka wskazuje, że obszary wewnętrznego sporu koalicji, czasami bardzo ostrego ((np. w zakresie kierunków w polityce mieszkaniowej, czy obciążeń podatkowo-składkowych dla przedsiębiorstw), nadal będą miały własnych szefów i ich odrębne wizje tworzenia polityki. Superminister Domański tych rozbieżności nie usunie.
Ze względu na to Lewiatan ponownie zaapelował o powołanie wicepremiera ds. gospodarczych. Podobne postulaty ma też choćby BCC. – Chcemy mieć jedną osobę w rządzie, z którą moglibyśmy rozmawiać o wszystkich sprawach gospodarczych – podkreśla Łukasz Bernatowicz.