– Niemcy od lat znajdują się w kryzysie gospodarczym. Sytuacja stała się dramatyczna – uważa Clemens Fuest, dyrektor Instytutu Badań Ekonomicznych Ifo z Monachium.
Szefa renomowanego instytutu ekonomicznego Niemiec cytuje redakcja „Bild am Sonntag”. Fuest, którego zdaniem poziom życia obywateli Niemiec spada, widzi zagrożenie dla dobrobytu kraju i wzywa rząd w Berlinie do przedstawienia w ciągu pół roku programu głębokich reform. Wzmocnienie państwa poprzez reformy budżetu będzie – jego zdaniem – niezbędne.
Trzeba też uruchomić intensywne inwestycje, uważa Clemens Fuest. – Podczas gdy wydatki rządowe stale rosną, inwestycje prywatne maleją – ostrzega. To w ocenie ekonomisty naraża dobrobyt Niemiec na poważne ryzyko.
Czytaj więcej
Niemcy szykują się do poważnej reformy budżetu. Niemiecki instytut badawczy ifo chciał policzyć, ile kraj kosztują zasiłki, ale nie był w stanie –...
Niemcom grozi stagnacja. Apel o obcięcie wydatków socjalnych
Brak rozwoju gospodarczego sprawia, że stagnacji ulega średni poziom życia Niemców, a miliony mieszkańców doświadczają wręcz jego spadku.
Bez zmiany wydatków budżetowych ta sytuacja będzie się tylko pogarszać, dlatego Fuest ostrzega przed takim scenariuszem i wzywa do szybkich i szeroko zakrojonych reform. Ograniczanie inwestycji jest niebezpieczne, ponieważ „mniej inwestycji prywatnych oznacza niższy wzrost gospodarczy w perspektywie średnioterminowej, niższe wpływy z podatków, a tym samym mniej pieniędzy na usługi publiczne”. Fuest apeluje do rządu Friedricha Merza, by w ciągu sześciu miesięcy, do wiosny 2026 r., przedstawił kompleksowy plan reform, który będzie wykraczał poza umowę koalicyjną.
Ekonomista oferuje reformy, które w Polsce mogą się kojarzyć z poglądami Leszka Balcerowicza, który mówił w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że „nie ma powodu, by utrzymywać populistyczne programy socjalne”. Fuest widzi podobne rozwiązania: kompleksowe reformy socjalne, wstrzymanie wypłaty emerytury macierzyńskiej, z firm trzeba konsekwentnie zdjąć obciążenia biurokratyczne, np. dokumentację dotyczącą emisji CO2, łańcuchów dostaw i płacy minimalnej. – To generuje jedynie koszty, ale nic nie daje – mówi Fuest, w którego ocenie jego pomysły mogłyby wygenerować nawet 146 mld euro dodatkowego dobrobytu rocznie.
Czytaj więcej
Niemiecki przemysł motoryzacyjny stracił 9 procent miejsc pracy w produkcji od 2013 r. – poinformował właśnie instytut badawczy iFO na podstawie d...
Pesymizm w niemieckiej gospodarce. Rząd zawodzi nadzieje biznesu
Instytut Ifo regularnie bada nastroje w niemieckiej gospodarce. Wyniki tych badań są słodko-gorzkie: z jednej strony ostatnio klimat w biznesie się nieco poprawił, ale z drugiej, w motoryzacji, kluczowej gałęzi niemieckiej gospodarki, nastroje tylko się pogarszają.
– Nastroje wśród firm w Niemczech poprawiły się. Wskaźnik klimatu biznesowego Ifo wzrósł w październiku do 88,4 pkt, z 87,7 pkt we wrześniu. Było to spowodowane poprawą oczekiwań na nadchodzące miesiące. Jednak obecną sytuację gospodarczą oceniono jako nieznacznie gorszą – informował Ifo w ubiegłym tygodniu. Co istotne, zahamowany został spadek liczby nowych zamówień, a wykorzystanie mocy produkcyjnych wzrosło o 1 pkt proc. do 78,2 proc. Nadal jest ono jednak poniżej wieloletniej średniej (83,3 proc.).
Czytaj więcej
Indeks klimatu biznesowego dla niemieckiej motoryzacji spadł w maju do rekordowych -31,8 pkt z -30,7 w kwietniu, poinformował Instytut Badań Ekonom...
To z motoryzacji napływają stale złe wiadomości. Opublikowany w październiku wskaźnik klimatu biznesowego dla niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego ponownie wyraźnie spadł we wrześniu, po chwilowych wzrostach w wakacje, do -21,5 pkt, wobec -15,8 pkt w sierpniu. Spadek wynika z pesymistycznych oczekiwań.
– Widać pierwsze oznaki rozczarowania nowym rządem niemieckim – mówi Anita Wölfl, ekspertka z Ifo. Firmy liczyły, że rząd zwiększy konkurencyjność Niemiec jako lokalizacji dla biznesu poprzez reformy strukturalne, ale te nadzieje się nie potwierdzają. Dlatego z oczekiwaniami biznesu współgra najnowszy apel Fuesta do rządu, by poważnie zajął się reformą budżetu.
Sam instytut też próbował ostatnio ustalić, ile Niemcy wydają na świadczenia socjalne. Nie był w stanie tego zrobić, bo mozaika zasiłków jest zbyt skomplikowana. Doliczył się… 502 różnych zasiłków i rodzajów wsparcia socjalnego, a to i tak tylko na poziomie federalnym.
– Dodatkowe świadczenia przysługują na poziomie gminy lub kraju związkowego. Na przykład w Bawarii istnieje zasiłek rodzinny lub zasiłek opiekuńczy, a w Monachium karnet socjalny z bezpłatnym wstępem na baseny, do muzeów i komunikacji miejskiej – napisał dla „Rzeczpospolitej” dr Andreas Peichl, autor tych badań w Ifo. Budżet socjalny stanowi 31 proc. PKB, z czego około 26 proc. przypada na sektor publiczny.