fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Limit zniesiony, wpisane wartości chrześcijańskie

Ławy rządowe w trakcie głosowania poprawek do ustawy medialnej
Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Sejm głosował nad senackimi poprawkami do ustawy medialnej. Po burzliwej dyskusji przyjęta została poprawka zgodnie z którą do zadań mediów należy wspieranie chrześcijańskiego systemu wartości i umacnianie rodziny.
Zgodnie z zapowiedziami premiera przy głosowaniu nad poprawkami nie było w PO dyscypliny partyjnej.
Poprawka zakłada, że zadaniem mediów publicznych - oprócz wspierania chrześcijańskich wartości - jest też służenie umacnianiu rodziny, propagowanie postaw prozdrowotnych, przeciwdziałanie patologiom społecznym oraz wszelkiej dyskryminacji (a nie jak uchwalił Sejm jedynie dyskryminacji ze względu na: rasę, narodowość, wyznanie, płeć i orientację seksualną).
W dyskusji przed głosowaniem przedstawiciel PSL pytał, czy w przypadku odrzucenia poprawki Msza Święta zniknie z telewizji, bądź będzie poprzedzana reklamami. Autorka ustawy, Iwona Śledzińska-Katarasińska wyjaśniła, że prezentacja uroczystości kościelnych zawsze wynikały z umowy między episkopatem a telewizją, a nie z zapisów w ustawie. Stwierdziła też, że można ją uznać jako część ustawowego obowiązku "krzewienia kultury narodowej".
Odrzucenie poprawki rekomendowała Sejmowa komisja kultury. Posłowie zadecydowali jednak inaczej - za poprawką zagłosowało 272 posłów (94 posłów PO, 142 z PiS i 26 z PSL), przeciw - 131. 5 wstrzymało się od głosu.
[srodtytul]Zmiany w finansowaniu mediów publicznych[/srodtytul]
Posłowie opowiedzieli się także za zniesieniem minimalnej kwoty, o jaką KRRiT będzie musiała wystąpić wnioskując corocznie o pieniądze na media publiczne. W wersji przyjętej przez Sejm KRRiT obowiązywało minimum w wysokości ok. 880 mln złotych. Konkretna kwota odnosiła się tylko do projektu budżetu, a ten może zmienić Sejm, uchwalając budżet.
Głosowanie w sprawie poprawki Senatu znoszącej to minimum poprzedziły narady w gronie posłów PO i premiera, który namawiał Platformę, by do ustawy nie wpisywać jakichkolwiek, konkretnych kwot na media. Bez tych kwot (co przyznawała sama PO w trakcie prac nad ustawą) ustawa może mieć jednak małe szanse na notyfikację w Komisji Europejskiej.
[srodtytul]Nie będzie reklam w środku filmów[/srodtytul]
Sejm powiedział "nie" dla przerywania reklamami programów publicznych nadawców. Senat proponował takie rozwiązanie, argumentując, że skoro nowa ustawa medialna nie gwarantuje mediom publicznym finansowania na określonym poziomie trzeba zrównać szanse ich działalności rynkową z mediami komercyjnymi.
Według poprawki media publiczne mogłyby przerywać reklamami jedynie audycje powstałe ze środków komercyjnych. Sejmu te argumenty jednak nie przekonały i poprawkę Senatu odrzucił. Podnoszono m.in., że takie rozwiązanie jest sprzeczne z oczekiwaniami widzów, którzy jedynie w TVP mogą jeszcze obejrzeć nieprzerywany reklamą film oraz że prowadziłoby to do dalszej komercjalizacji TVP. Przeciwko poprawce wystąpili też nadawcy prywatni.
Posłowie poparli jednak inną poprawkę Senatu, która zabrania przerywania reklamami audycji powstających za publiczne pieniądze w mediach komercyjnych. Wyjątkiem mają być transmisje sportowe. Ustawa medialna przewiduje bowiem, że media komercyjne mogą się starać o 10 proc. budżetowych pieniędzy, które budżet państwa przeznaczy na misję publiczną.
[srodtytul]Gorąca dyskusja przed głosowaniem[/srodtytul]
Wieczorne głosowanie nad senackimi poprawkami do ustawy medialnej poprzedzone było sprawozdaniem komisji kultury i wystąpieniami klubów.
- My tu dyskutujemy, a media publiczne żyją swoim własnym życiem. Pokazały, że są mediami partyjnymi z karuzelą stanowisk - mówiła posłanka PO Urszula Augustyn podczas debaty sejmowej nad ustawa medialną
Ustawę ostro zaatakowała Elżbieta Kruk z PiS, była przewodnicząca KRRiT. "Ten projekt ograniczy demokrację" - ogłosiła z sejmowej mównicy. "To jedyny taki przypadek w demokratycznym państwie europejskim, że politycy niszczą dobro narodowe, jakim są media publiczne" - dodała. Słowa posłanki skomentował Jerzy Wenderlich z SLD, który stwierdził, że gdy "pani Kruk przestawiła się jako strażnik wolności słowa, to, tak jakby drapieżny król dżungli stwierdził, że mu smakują krówki i wafelki".
Jerzy Wenderlich dodał, że los mediów zależy od prezydenta. "Im dłużej będzie zwlekał z podpisem ustawy medialnej, tym dłużej będzie narażał media na niebezpieczeństwo" - stwierdził poseł SLD.
PSL nie krył, że część przepisów ustawy medialnej jest dla niego kontrowersyjna. "PSL zawsze było wierne zasadom narodowym, ludowym i chrześcijańskim" - podkreślił Tadeusz Sławecki. Dodał, że PSL będzie głosował za wpisaniem wspierania chrześcijańskich wartości jako zadania mediów publicznych, finansowanego z budżetu, mimo zastrzeżeń ze strony PO.
Sejmowa Komisja Kultury opowiedziała się za wykreśleniem poprawek.
[srodtytul]Lewica żąda odrzucenia poprawek[/srodtytul]
- Media publiczne maja spełnić misję, czyli coś takiego, co nie jest komercyjne, ale pożądane przez różne grupy społeczne. I taka jest rola mediów publicznych. Próba zabrania pieniędzy mediom publicznym spowodowałaby to, że mamy kolejny komercyjny podmiot. Każdy prezes musiałby spiąć budżet i walczyć o to, żeby były pieniądze: przerywać reklamami programy, robić ramówkę, która byłaby komercyjna, a nie misyjna - przekonywał Grzegorz Napieralski z SLD.
- KRRiT przygotowuje budżet mediów publicznych, a minister finansów musi to – bez zająknięcia – wpisać do budżetu państwa - stwierdził Napieralski. Dodał, że nie wyobraża sobie sytuacji, by autorytety rekomendowane przez partie polityczne do KRRiT, które przygotują budżet mediów publicznych, napotkały opór w parlamencie.
Sojusz Lewicy Demokratycznej już wczoraj zapowiadał, że po wprowadzonych przez Senat poprawkach, projektu nie poprze. Poprze o ile senackie poprawki zostaną odrzucone i ustawa wróci do formy, na którą Lewica się zgodziła.
Poprawki Senatu objęły również zadania mediów publicznych. Chodzi o "przestrzeganie chrześcijańskiego systemu wartości, umacnianie rodziny, propagowanie postaw prozdrowotnych oraz przeciwdziałanie patologiom społecznym i wszelkiej dyskryminacji".
Według Lewicy, PO i SdPl-NL wystarczający jest już przepis w obowiązującej ustawie o rtv, który mówi o respektowaniu wartości chrześcijańskich.
[srodtytul]Kiedy głosowanie nad sprawozdaniem KRRiT?[/srodtytul]
W debacie kilkakrotnie wracało pytanie do marszałka Sejmu (m.in. ze strony PSL), kiedy podda pod głosowanie sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, którego odrzucenie przez Sejm, Senat i prezydenta pozwoli na szybką wymianę władz w mediach publicznych.
Sprawozdanie od początku kwietnia czeka na rozpatrzenie przez parlament, jak dotąd zajęła się nimi jedynie senacka komisja kultury.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA