fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Jak podzielić majątek w spółdzielni

Należę do dużej spółdzielni – molocha, która liczy około 3 tys. członków. Nie jesteśmy zadowoleni z działań zarządu naszej spółdzielni. Dostrzegamy niegospodarność, nieprzestrzeganie prawa. Rada nadzorcza nie pełni zaś naszym zdaniem należycie funkcji kontrolnych wobec zarządu. Nie widzimy sposobu na poprawę sytuacji.
Powstała więc grupa inicjatywna, do której także ja należę, która chciałaby się odłączyć od spółdzielni i utworzyć małą spółdzielnię. Prawdopodobnie będą to jeden lub dwa budynki, ale z dużą liczbą mieszkań, a także z wieloma lokalami użytkowymi na parterze. Najbardziej niepokoi nas podział majątku. Jak to powinno wyglądać? Czy powinien to być podział procentowy, proporcjonalny do liczby członków, czy też odpowiadający powierzchni mieszkań i części wspólnych nowo powstającej spółdzielni (bo przecież bywa tak, że w jednym mieszkaniu mieszka dwóch członków spółdzielni – mąż i żona)? Czy też według innych zasad?
Jak liczyć wartość majątku do podziału? Czy na dzień zamknięcia bilansu poprzedniego roku bilansowego, czy na dzień uchwały podziałowej, a może uchwały walnego zgromadzenia, czy też wyroku sądowego?
Jakie przepisy to regulują?
W prawie spółdzielczym i ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych nie mogłam niestety znaleźć odpowiedzi na te pytania. Czy istnieje jakaś praktyka sądowa? Czy są orzeczenia sądu, które regulowałyby kwestie sporne? Czy decyzje w tej sprawie wynikają z doktryny czy z orzecznictwa? Bardzo proszę o przykłady. Jak sprawdzić, czy zarząd podzieli się z nami uczciwie majątkiem?
[b]Krzysztof Dziewior, Centrum Informacji i Doradztwa Mieszkaniowego[/b]
– Sprawy podziału spółdzielni regulują przepisy prawa spółdzielczego (art 108 – 111 ustawy – [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=171204]Prawo spółdzielcze[/mail]). Szczegóły w tym zakresie powinien precyzyjnie określać zatwierdzony plan podziału.
Najprościej jest podzielić majątek finansowany wkładami lokatorskimi względnie budowlanymi, ponieważ przechodzą one w wartości nominalnej, i z tego tytułu nie powinno powstać żadne roszczenie, chyba że wkłady własne członkowie jeszcze nie do końca spłacili. Przykładem niech będzie konieczność wniesienia wkładów z tytułu modernizacji. Udziały również przechodzą w wartości nominalnej do funduszu udziałowego. Pozostały majątek, w stosunku do którego uwłaszczyła się spółdzielnia w trybie art. 40 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=169950]ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych[/mail], powinien zostać podzielony wskaźnikiem rzeczywistym wynikającym z zapisu planu podziału. Najczęściej spółdzielnie używają składnika wynikającego ze stosunku członków spółdzielni ogółem do członków spółdzielni przechodzących do powstającej spółdzielni. Liczą się tylko członkowie, którzy wnieśli pełny udział i wpisowe. Współczłonkostwo w przypadku niewniesienia pełnego udziału i wpisowego nie powinno być brane pod uwagę. Należy pamiętać, że fakt usytuowania w budynku lokali użytkowych nie pociąga za sobą konsekwencji przekazania tych lokali powstającej spółdzielni. Należy w tym przypadku sięgnąć do rozliczenia zadania inwestycyjnego, w wyniku którego powstała państwa nieruchomość. W większości przypadków lokale te finansowała spółdzielnia z funduszu zasobowego względnie z kredytów, które następnie spłaciła i tym samym ona jest ich właścicielem. Podział spółdzielni jest procesem trudnym i mogą go przeprowadzić tylko fachowcy posiadający znajomość prawa korporacyjnego (spółdzielczego) oraz księgowi. I uwaga ostatnia: często dzieląca się spółdzielnia chce rozliczyć się z powstającą metodą kasową, czyli wypłacić kwoty odpowiadające wartości nominalnej pozostających w spółdzielni aktywów. Nie należy w tym zakresie dokonywać żadnych konstytutywnych zapisów w uchwale podziałowej, ponieważ spółdzielnie mieszkaniowe przez lata swego istnienia wypracowały dla członków potężne majątki, które to w ślad za uchwałą powinny przejść w odpowiednim stosunku do powstającej spółdzielni, ponieważ jest to majątek członków, a nie spółdzielni czy organów samorządowych. Przed podjęciem w tym zakresie decyzji najlepiej skonsultować się z fachowcami posiadającymi odpowiednią wiedzę i doświadczenie. Tylko tacy specjaliści mogą zweryfikować, czy majątek został podzielony sprawiedliwie.
Wiele spraw dotyczących podziału spółdzielni trafia do sądów. Wynika to z konfliktów, z wad przyjętej uchwały podziałowej albo z wadliwego planu podziału. Każdy przypadek jest inny.
I jeszcze jedno – nie należy zapominać, że wierzyciele i dłużnicy dotychczasowej spółdzielni stają się wierzycielami i dłużnikami nowo powstałej spółdzielni, stąd spółdzielnie, które posiadają niespłacone zobowiązania kredytowe, według mojej oceny, nie powinny się dzielić z racji trudności związanych z postępowaniem bankowym w zakresie gwarancji spłaty zobowiązań kredytowych – za zobowiązania dzielonej spółdzielni odpowiedzialność solidarnie ponosi również spółdzielnia powstała z podziału.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA