fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Wyrok NSA w sprawie oczekiwania z korektą do doręczenia faktury VAT

AdobeStock
Obawy, że czekanie z korektą do doręczenia faktury może prowadzić do patologii, nie wystarczą, żeby zmienić zasadę z ustawy o VAT.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną fiskusa, który spierał się ze spółką o korektę podatku naliczonego.

W sprawie chodziło o rozliczenie VAT za III i IV kwartał 2013 r. oraz I kwartał 2014 r. Jedną z kwestii spornych było to, kiedy spółka powinna dokonać korekty VAT w związku z kontraktem, który ostatecznie nie doszedł do skutku. Fiskus ustalił, że firma za IV kw. 2013 r. rozliczyła podatek naliczony z faktury zaliczkowej na frezarkę wystawionej przez kontrahenta. W momencie odliczenia spółka była stroną umowy między sprzedającym, nią jako kupującym i jeszcze jedną firmą, tj. poręczającym.

Kilka miesięcy później frezarka miała zostać sprzedana bezpośrednio poręczającemu. Ustalono, że 180 tys. zł, które spółka przekazała sprzedającemu, zostanie zaliczone na poczet płatności ostatecznemu nabywcy, który miał się z nią rozliczyć z zaliczki. Fiskus był zdania, że skoro spółka wycofała się z zakupu maszyny, to choć nie zwróciła zaliczki, sprzedający powinien jej wystawić fakturę korygującą. Przy czym niewystawienie w odpowiednim terminie faktury korygującej przez sprzedającego nie oznacza, że spółka nie dokonała korekty. Spór trafił do sądu.

Rację spółce co do korekty przyznał najpierw Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, a ostatecznie także NSA. Zgodził się, że w art. 86 ust. 19a ustawy o VAT polski ustawodawca zdecydował się co do zasady połączyć kwestię korekty podstawy opodatkowania przez dostawcę z korektą podatku naliczonego przez nabywcę. Gdy podatnik odliczył częściowo podatek z faktury zaliczkowej, a kontrakt ostatecznie nie dochodzi do skutku, jedna strona koryguje swój podatek należny, gdy ma potwierdzenie odbioru faktury korygującej. „Odbiciem" tego jest korekta po drugiej stronie w momencie jej otrzymania.

NSA odniósł się do kwestii ryzyka ewentualnych nadużyć i manipulacji przez podatników. Jak tłumaczył sędzia NSA Hieronim Sęk, zasady korekty wynikają wprost z przepisów. A jeśli fiskus uważa, że doszło do manipulacji, to ma realne narzędzie przeciwdziałania w postaci tzw. klauzuli nadużycia prawa. Musi to jednak wykazać. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: I FSK 2079/16

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA