fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sąd Najwyższy: dyscyplinarka dla sędziego za awanturę z ochroną w restauracji

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Dwie nagany to wystarczająca kara dla sędziego, który pod wpływem alkoholu awanturował się z ochroniarzami w restauracji – zdecydował Sąd Najwyższy.

W nocy z 11 na 12 grudnia 2015 r. pewien sędzia Sądu Rejonowego przebywał w restauracji na imprezie swojego kolegi. Będąc pod bardzo znacznym wpływem alkoholu, wychodząc z szatni, domagał się od pracowników ochrony wydania kurtki. Nie miał jednak numerka, i ochroniarze odmówili mu wydania odzieży. Sędzia wdał się w awanturę z pracownikami ochrony. Był agresywny, wyniosły i arogancki. O odmowie wydania kurtki powiadomił policję. Po przybyciu patrolu domagał się umożliwienia mu odnalezienia odzieży w szatni. Próba ta okazała się nieskuteczna, gdyż obwiniony nie potrafił odnaleźć swojej kurtki a jego próby przeszukania kurtek spotkały się z odmową pracowników ochrony i funkcjonariuszy policji.

Sędzia mówił bełkotliwie, było od niego czuć alkohol, nie reagował na polecenia funkcjonariuszy policji. Ostatecznie został w kajdankach odwieziony na izbę wytrzeźwień.

Za swoje zachowanie został ukarany dwoma karami nagany. Zdaniem Sądu Apelacyjnego - Sądu Dyscyplinarnego zachowanie sędziego polegające na agresywnym, wyniosłym i aroganckim zachowaniu, wszczynającym awanturę z pracownikami ochrony restauracji a następnie polegające na niestosowaniu się do poleceń funkcjonariuszy policji i agresywnym, wyniosłym, aroganckim zachowaniu się wobec nich, w sytuacji, gdy był w stanie upojenia alkoholowego, stanowiło w oczywisty sposób naruszenie godności sędziego.

Wymierzając karę dyscyplinarną, sąd miał na uwadze, że okoliczności popełnienia czynu nie budziły wątpliwości, Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego nie sprzeciwił się temu i brak było osób pokrzywdzonych bezpośrednio czynem sędziego. Jako okoliczności obciążające sąd uwzględnił wysoką szkodliwość czynu, przejawiającą się w negatywnym odbiorze społecznym zachowania się sędziego a także to, że był już on karany dyscyplinarnie, choć nie za uchybienie godności sędziego, lecz przewinienie służbowe. Sąd Apelacyjny - Sąd Dyscyplinarny zwrócił uwagę, że istotną okolicznością łagodzącą było przyznanie się do winy, szczery żal i zrozumienie niewłaściwości swojego zachowania.

Orzeczenie dyscyplinarne zaskarżył Minister Sprawiedliwości, zarzucając mu rażącą niewspółmierność i łagodność. Sąd Apelacyjny nie uwzględnił, bowiem w sposób właściwy wagi i ciężaru gatunkowego popełnionych przewinień oraz ich szkodliwości dla wymiaru sprawiedliwości, a także stopnia zawinienia sędziego i celu prewencyjnego, jaki powinna spełniać kara dyscyplinarna. Minister domagał się orzeczenia kary przeniesienia na inne miejsce służbowe.

W odpowiedzi na odwołanie Ministra Sprawiedliwości sędzia wniósł o utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku wskazując, że czyn, którego się dopuścił był jednorazowym incydentem, którego bardzo żałuje oraz, że wymierzone mu kary nie są rażąco niewspółmierne biorąc pod uwagę ich dolegliwość, a proponowana w odwołaniu kara przeniesienia na inne miejsce służbowe, będzie nadmierna biorąc pod uwagę całokształt jego sytuacji zawodowej i rodzinnej.

W kwietniu orzeczenie Sądu Apelacyjnego - Sądu Dyscyplinarnego utrzymał Sąd Najwyższy.

W uzasadnieniu wskazano, że kara dyscyplinarna powinna stanowić dolegliwość, ale proporcjonalną do przewinienia. Wymierzenie kary w postaci dwóch nagan nie jest rażąco łagodne. Taki wniosek wynika także z analizy orzeczeń sądów dyscyplinarnych. - W podobnych sytuacjach, gdy obwinieni pod wpływem alkoholu dopuszczali się nie tylko słownej agresji, ale następowało też uszkodzenie mienia, a nawet szkody na osobie, Sąd Najwyższy - Sąd Dyscyplinarny, analizując całokształt okoliczności towarzyszących przewinieniu dyscyplinarnemu, nie orzekał kary przeniesienia na inne miejsce służbowe, ale karę łagodniejszą – wskazano w uzasadnieniu.

SN zwrócił uwagę, że w opisywanej sprawie wymierzenie kary przeniesienia na inne stanowisko służbowe wiązałoby się z daleko idąca komplikacją jego sytuacji rodzinnej. Skutki wymierzenia takiej kary dotknęłyby również jego żonę i dzieci, a także rodziców obwinionego, którym nie mógłby pomagać w tym samym wymiarze, co obecnie.

Co więcej, zdaniem Sądu Najwyższego orzeczenie takiej kary nie wpłynęłoby w praktyce na ochronę wymiaru sprawiedliwości przed domniemaną kompromitacją, sprowadzającą się do udziału interweniujących policjantów w sprawach sądzonych przez ukaranego sędziego, ze względu na znikome prawdopodobieństwo zaistnienia takiej sytuacji. - Powstaje wobec tego pytanie, czy za jednorazowe zachowanie, które było niewątpliwie naruszeniem godności sędziego, powinien on ponieść tak dotkliwą karę, jak przeniesienie na inne miejsce służbowe. Zachowanie obwinionego, tak przed popełnieniem zarzucanych mu czynów, jak i po ich popełnieniu wskazuje, że jest on świadom tego, co zrobił i kara odniosła wyraźny skutek wychowawczy. Uznać wobec tego należy, że wymierzona kara nie jest rażąco niewspółmierna do popełnionego czynu, a skarżący nie wykazał, aby była ona rażąco łagodna, a przez to niesprawiedliwa – napisano w uzasadnieniu.

Sygn. akt SNO 5/17

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA