fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sędziowie muszą mieć gwarancje niezawisłości i nieusuwalności

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Nie można ich przenosić w stan spoczynku, kiedy tylko władzy się spodoba.

Rzecznik generalny Jewgienij Tanczew ocenił: Trybunał powinien orzec, że przepisy ustawodawstwa polskiego dotyczące obniżenia wieku przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego są sprzeczne z prawem Unii.

– Sporne przepisy naruszają zasady nieusuwalności sędziów i niezawisłości sędziowskiej – dodaje rzecznik.

3 kwietnia 2018 r. weszła w życie nowa polska ustawa o Sądzie Najwyższym. Na jej mocy wiek przejścia w stan spoczynku sędziów SN został obniżony do 65 lat. Nowa granica wieku znajduje zastosowanie od dnia wejścia w życie ustawy, także w odniesieniu do sędziów powołanych do tego sądu przed tym dniem.

Przedłużenie czynnej służby sędziów Sądu Najwyższego po ukończeniu 65. roku życia jest możliwe, zależy jednak od złożenia przez nich oświadczenia o woli dalszego zajmowania stanowiska, przedstawienia zaświadczenia stwierdzającego zdolność, ze względu na stan zdrowia, do pełnienia obowiązków sędziego, a także od zgody wyrażonej przez prezydenta – czytamy w opinii.

Evgeni Tanchev stwierdził też, że należy dokonać odrębnej oceny zakresu stosowania postanowień art. 19 ust. 1 traktatu Unii Europejskiej i art. 47 Karty praw podstawowych. W związku z tym zarzuty, których podstawą jest art. 47 Karty praw podstawowych, powinny zostać odrzucone jako niedopuszczalne, ponieważ Komisja nie przedstawiła żadnych argumentów pozwalających uznać, że w przypadku spornych przepisów doszło do stosowania prawa Unii przez Polskę, czego wymaga art. 51 ust. 1 Karty.

W jego ocenie natomiast zarzuty oparte na art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE są uzasadnione, a wszczęcie procedury przewidzianej w art. 7 ust. 1 TUE nie stoi na przeszkodzie rozpoznaniu skargi w niniejszym postępowaniu.

Rzecznik generalny zauważył w pierwszej kolejności, że nieusuwalność członków organu sądowniczego stanowi jedną z podstawowych gwarancji niezawisłości sędziowskiej.

Ochrona przed usunięciem z urzędu (nieusuwalność) jest bowiem „podstawą i odzwierciedleniem niezawisłości sędziowskiej i oznacza, że sędziowie mogą być odwoływani, zawieszani, przenoszeni lub przenoszeni w stan spoczynku wyłącznie z powodów określonych w ustawie i przy zachowaniu ustanowionych w niej gwarancji.

Rzecznik generalny zaznaczył, że Komisja wykazała, iż sporne przepisy, po pierwsze, mają znaczący wpływ na skład SN, ponieważ dotyczą 27 z 72 sędziów tego sądu. Po drugie, stanowią konkretne akty prawne odnoszące się do członków Sądu Najwyższego.

Po trzecie, nie mają charakteru tymczasowego. Dodatkowo nagłe i nieprzewidziane odejście dużej liczby sędziów prowadzi nieuchronnie do zachwiania zaufania publicznego. Ponadto zdaniem rzecznika generalnego nawet jeżeli państwa członkowskie mają kompetencje do dostosowania wieku przechodzenia sędziów w stan spoczynku ze względu na zmiany społeczne i gospodarcze, to muszą to czynić bez uszczerbku dla niezawisłości i nieusuwalności sędziów.

Według rzecznika generalnego argumenty Polski dotyczące prerogatyw prezydenta przyznanych mu przez polską konstytucję, systemu gwarancji niezawisłości sędziowskiej ustanowionych w polskim prawie oraz kryteriów branych pod uwagę przez Krajową Radę Sądownictwa (KRS) przy formułowaniu opinii nie są wystarczające do zatarcia wrażenia braku obiektywnej niezależności SN będącego skutkiem spornych przepisów. W szczególności jeśli chodzi o rolę KRS, rzecznik generalny zauważył, że jej opinia nie jest wiążąca, a niezależnie od składu KRS przyznana jej rola w żaden sposób nie rozwiewa wrażenia, że przysługujące prezydentowi uprawnienie jest nadmiernie szerokie.

Co więcej, argumenty Polski dotyczące ustawodawstwa innych państw członkowskich oraz przepisów regulujących funkcjonowanie TSUE także nie są przekonujące.

W istocie systemy innych państw członkowskich nie są porównywalne z sytuacją w Polsce, ponieważ obowiązują w innym kontekście prawnym, politycznym i społecznym, a w każdym razie nie mają żadnego przełożenia na niewypełnienie przez Polskę jej zobowiązań.

Odnoszenie się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej również nie ma związku z tą sprawą, jako że nie istnieje kwestia zmiany zasad dotyczących wieku przechodzenia w stan spoczynku przez sędziów Trybunału, a ponadto nie jest adekwatne, ponieważ jako sąd międzynarodowy Trybunał nie podlega klasycznemu systemowi trójpodziału władzy, jaki obowiązuje w państwach członkowskich. Rzecznik generalny uważa, że sporne przepisy naruszają wymagania niezawisłości sędziowskiej, ponieważ mogą narazić SN i jego sędziów na ingerencję i naciski zewnętrzne ze strony prezydenta w kontekście możliwości podwójnego przedłużenia ich czynnej służby, co podważa obiektywną niezależność tego sądu oraz wpływa na niezależność osądu sędziów i na ich rozstrzygnięcia – zwłaszcza z tego względu, że wymogowi wystąpienia do prezydenta o przedłużenie czynnej służby towarzyszy obniżenie wieku przejścia w stan spoczynku.

Za kilka tygodni powinniśmy poznać wyrok unijnego Trybunału, który teoretycznie może być odmienny. W większości wypadków jednak skład orzekający podziela linię rozumowania rzecznika generalnego.

Zdaniem polskiego rządu Jewgienij Tanczew w ogóle nie powinien wydawać tej opinii, a TSUE powinien przestać zajmować się przepisami emerytalnymi w ustawie o SN, bo już zostały zmienione w nowelizacji ustawy w grudniu 2019 r.

Polski rząd utrzymywał, że sądownictwo to wyłączna domena państwa członkowskiego, ale opinia Tanczewa sugeruje, że TSUE może być innego zdania. To ważne, bo ataki na niezawisłość sędziowską widać też w innych krajach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA