Reklama

Pensja wójta zależy od jakości jego pracy

Rada gminy jest organem uprawnionym do dokonywania – w imieniu pracodawcy – oceny pracy wójta. Od jej wyników może zależeć wysokość wynagrodzenia, jakie organ stanowiący przyzna szefowi gminy.

Aktualizacja: 12.08.2016 19:29 Publikacja: 12.08.2016 18:46

Pensja wójta zależy od jakości jego pracy

Foto: 123RF

Odebranie radzie gminy uprawnienia do ustalania wysokości wynagrodzenia wójta w zależności od ilości i jakości świadczonej pracy podważałoby jej kompetencje. Do takich wniosków doszedł Sąd Najwyższy w niedawnym wyroku, który zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym.

Rada gminy uchwałą z 2010 r. ustaliła wynagrodzenie wójta. Następnie, tuż przed końcem rozpoczętej w 2010 r. kadencji, podjęła decyzję o jego obniżeniu. Jako uzasadnienie swojej decyzji wskazała m.in. niezrealizowane inwestycje.

Uchwałę tę wójt zaskarżył najpierw do sądu rejonowego, a następnie okręgowego. Po przegranych w dwóch instancjach złożył kasację do SN.

Zarzucał w niej, że obniżenie mu wynagrodzenia to nic innego jak dyskryminacja. Rada gminy obniżyła bowiem wynagrodzenie tylko jemu, pozostawiając pobierane przez innych, decyzyjnych pracowników urzędu gminy (np. sekretarz i skarbnik gminy, zastępca wójta) w niezmienionej wysokości.

W kasacji wójt zwrócił także uwagę, że po przeprowadzonych w 2014 r. wyborach samorządowych nowo wybrany wójt otrzymał na mocy uchwały rady gminy wynagrodzenie o ponad 3 tys. zł brutto wyższe niż to, które po obniżeniu sam pobierał.

Reklama
Reklama

Sąd Najwyższy jednak dyskryminacji w traktowaniu powoda przez pracodawcę się nie dopatrzył. Przede wszystkim zwrócił uwagę, że obniżka była dokładnie umotywowana niezrealizowanymi przez powoda inwestycjami. Czyli – w ocenie SN – jej powodem była dokonana przez radę gminy ocena pracy wójta.

Sąd Najwyższy nie dostrzegł również w postępowaniu rady gminy zamiaru dyskryminowania powoda. Wskazał, że na początku kadencji (w 2010 r.) rada gminy ustaliła jego wynagrodzenie na wyższym poziomie niż wynagrodzenie ustalone wójtowi wybranemu w przeprowadzonych w 2014 r. wyborach. Już tylko to świadczy w ocenie Sądu Najwyższego, że obniżenie wynagrodzenia nie było motywowane chęcią dyskryminacji powoda, ale oceną jakości świadczonej przez niego pracy.

Również podniesiony przez powoda zarzut, że obniżenie wynagrodzenia dyskryminowało go wobec innych pracowników decyzyjnych urzędu gminy, SN oddalił. Zwrócił bowiem uwagę, że uprawnienie rady gminy ogranicza się do ustalania wynagrodzenia wójta (burmistrza, prezydenta miasta), natomiast ustalanie wynagrodzenia i ocena jakości pracy innych pracowników samorządowych, w tym skarbnika czy sekretarza gminy albo zastępcy wójta, należy do uprawnień wójta właśnie.

Z tych samych względów dowodem dyskryminowania wójta przez radę nie może być fakt ustalenia mu wynagrodzenia na poziomie niższym niż przysługujące wyznaczonej przez premiera osobie zastępującej. Ta bowiem jest pracownikiem administracji rządowej, a jej wynagrodzenie ustala prezes Rady Ministrów.

Nieruchomości
To może być koniec odśnieżania chodników przez właścicieli posesji. Skarga do TK
Zawody prawnicze
Komornik przemówi ludzkim głosem. „Trzeciodłużnik” przestanie straszyć
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama