fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Sąd wytyka błąd, a skarbówka robi swoje

Księgowy
Adobe Stock
Opłata za czynności egzekucyjne może być pobrana, wyłącznie gdy nastąpi faktyczne zajęcie pieniędzy. Trzeba to brać pod uwagę przy miarkowaniu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uwzględnił skargę gminy, która jako wierzyciel spiera się z fiskusem o wysokość kosztów egzekucyjnych.

Chodziło o ściągnięcie prawie 150 tys. zł zaległego podatku od nieruchomości. Ostatecznie jednak fiskus umorzył postępowanie, uznając, że nie uzyska kwoty przewyższającej wydatki egzekucyjne. Do gminy jako wierzyciela wysłał zaś rachunek za swoje „usługi" jako egzekutora. Tak powstał spór, bo gmina uznała koszty za wygórowane.

Przy pierwszym podejściu WSA potwierdził zarzuty samorządowców. Uznał, że fiskus, ustalając wysokość kosztów, nie wziął pod uwagę wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 28 czerwca 2016 r. (SK 31/14).

Urzędnicy skarbówki ponownie zajęli się sprawą, ale finalnie rachunek za egzekucję się nie zmienił. Gmina go zaskarżyła i znów wygrała. Krakowski WSA wytknął fiskusowi, że nie zastosował się do jego zaleceń. Zauważył, że nakazywał odpowiednio miarkować koszty względem poziomu skomplikowania czynności oraz nakładu pracy. Tymczasem urzędnicy wyliczyli je tak samo.

W spornej sprawie doszło do skutecznego zajęcia jedynie w nieznacznej części. I fiskus powinien to uwzględnić przy obciążeniu wierzyciela kosztami. Przy czym, jak tłumaczył sąd, przy miarkowaniu należy mieć na uwadze, że opłata za czynności egzekucyjne może być pobrana, wyłącznie gdy nastąpi faktyczne zajęcie wierzytelności pieniężnych. Wyrok nie jest prawomocny.

Sygnatura akt: I SA/Kr 362/21

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA