Prezydent Botswany grozi. Słonie trafią do Hyde Parku?

Mieszkańcy Zachodu postrzegają słonie jako zwierzęta domowe - powiedział Mokgweetsi Masisi, prezydent Botswany, który zagroził wysłaniem tysięcy słoni do Europy w sprzeciwie wobec przepisów zakazujących importu trofeów myśliwskich.

Publikacja: 17.04.2024 23:49

Słoniątko chronione przez stado w Parku Narodowym Chobe w Botswanie

Słoniątko chronione przez stado w Parku Narodowym Chobe w Botswanie

Foto: PAP/DPA

Botswana zagroziła niedawno wysłaniem 30 000 słoni do Wielkiej Brytanii i Niemiec po tym, jak oba kraje zaproponowały bardziej rygorystyczne importu myśliwskich trofeów. Prezydent   Mokgweetsi Masisi powiedział wówczas, że pomoże to ludziom zrozumieć konflikt między ludźmi a dziką przyrodą – który jest jednym z głównych zagrożeń dla tego gatunku.

W środę, rozmawiając z brytyjskim dziennikiem  „The Guardian”,  Masisi powiedział: - Mam wrażenie, że Europejczycy uważają słonie za zwierzęta domowe. Mam wrażenie, że wielu uważa te słonie za istoty ludzkie, a większość postrzega  ich wartość jako wyższą od życia ludzkiego w Botswanie.

Dodał, że Europejczycy powinni doświadczyć życia ze słoniami. - Stąd ta oferta. Żebyście je mieli w Hyde Parku — stwierdził prezydent.

Polowania na słonie. Czy pomagają je chronić?

Pretensje Masisiego odnoszą się do wzmożonych napięć między działaczami przeciwko trofeom w Europie i Afryce a tymi, którzy twierdzą, że regulowane polowania są w niektórych przypadkach pomocne w ochronie słoni: zezwolenie turystom na zabicie niewielkiej liczby zwierząt za tysiące dolarów może zapewnić środki do życia miejscowej ludności oraz dopilnować, aby siedliska  zwierząt nie były przekształcane na cele rolnicze.

Czytaj więcej

Susza zabiła dziesiątki słoni w parku narodowym w Zimbabwe

Polowanie na trofea wywołują powszechną odrazę brytyjskiej opinii publicznej, działaczy ekologicznych i celebrytów. Wykazano jednak, że wykorzystywanie ich w ramach szerszej strategii ochrony przyrody pomaga naturze i zwalcza kłusownictwo.

Masisi powiedział, że Botswana,  gdzie żyje największa na świecie populacja słoni, zezwoliła na polowanie na trofea w drodze demokratycznego wyboru i stwierdził, że skoro kraje europejskie mówią jego ojczyźnie, jak zarządzać populacją tych potężnych zwierząt, powinny zapewnić alternatywę dla polowań.

- Jesteśmy tylko ludźmi. Gdyby ci Europejczycy żyli wśród słoni tak jak my, zareagowaliby dokładnie w ten sam sposób. Być może nawet mogliby być bardziej brutalni, ponieważ mają znacznie silniejszą kulturę posiadania broni niż my – powiedział.

Spotkanie z szarżującym słoniem. „Człowiek rozgniatany jak ziemniak”

W wielu częściach Afryki narasta konflikt między ludźmi a dziką przyrodą, konflikt, który grozi wyginięciem niektórych gatunków. Uważa się, że co roku na całym kontynencie słonie zabijają dziesiątki ludzi..

- Wyobraźcie sobie, że w nocy próbujecie zebrać kozy i natkniecie się na szarżującego słonia. Nie da się prześcignąć słonia  – stwierdził Masisi.  - Zostajesz zmiażdżony, jak ziemniak, gdy go rozgniatasz. Próbuję użyć odpowiedniego wyrażenia, aby ci, którzy jedzą rybę z frytkami, mogli zrozumieć. To dość ponure – powiedział Prezydent Botswany.

Masisi wyraził nadzieję, że znani działacze na rzecz walki z trofeami spędzą czas ze społecznościami, które dotyka konflikt z dziką przyrodą, aby  zrozumieć problemy, jakie mogą powodować słonie.

Botswana zagroziła niedawno wysłaniem 30 000 słoni do Wielkiej Brytanii i Niemiec po tym, jak oba kraje zaproponowały bardziej rygorystyczne importu myśliwskich trofeów. Prezydent   Mokgweetsi Masisi powiedział wówczas, że pomoże to ludziom zrozumieć konflikt między ludźmi a dziką przyrodą – który jest jednym z głównych zagrożeń dla tego gatunku.

W środę, rozmawiając z brytyjskim dziennikiem  „The Guardian”,  Masisi powiedział: - Mam wrażenie, że Europejczycy uważają słonie za zwierzęta domowe. Mam wrażenie, że wielu uważa te słonie za istoty ludzkie, a większość postrzega  ich wartość jako wyższą od życia ludzkiego w Botswanie.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Wybory na prezydenta Litwy. Nausėda znów pokonał Šimonytė
Polityka
Miedwiediew komentuje słowa Sikorskiego. "Amerykanie są ostrożniejsi niż Polacy"
Polityka
Donald Trump wygwizdany i wybuczany na konwencji
Polityka
Czy Netanjahu zostałby aresztowany w Niemczech?
Polityka
Putin o śmierci Raisiego: Rosyjskie śmigłowce doleciały bez problemu
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy