fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Koronawirus: odłóżmy obowiązki fiskalne - proponują doradcy podatkowi i audytorzy

Adobe Stock
Odroczyć płatność podatków, zmienić terminy zeznań i sprawozdań – to propozycje doradców podatkowych i audytorów.

Wśród zapowiedzi rządu ogłoszonych przez minister rozwoju Jadwigę Emilewicz znalazło się odroczenie podatków i rozłożenie ich na raty. Ma to się tym różnić od istniejącej już procedury w prawie podatkowym, że od takich spłat nie będzie wymagana tzw. opłata prolongacyjna. Zaproponowano też wsteczne rozliczanie strat. Wprawdzie już dziś można straty z danego roku rozliczać przez kolejnych pięć lat, ale ministerialna propozycja zakłada przypisanie strat z 2020 roku do roku 2019. Na razie resort rozwoju nie przedstawił szczegółów tego rewolucyjnego rozwiązania. Prawdopodobnie dopiero we wtorek będzie ogłoszony konkretny projekt, z którego może wynikać, czy wsteczne rozliczanie będzie możliwe do jednego czy więcej lat podatkowych w przeszłości.

Istotne może też być, czy będzie zachowana zasada z dzisiejszych przepisów o przenoszeniu start, ograniczająca takie przeniesienia do 5 mln zł i maksymalnie 50 proc. straty w jednym roku.

Dziś nie można kompensować strat kapitałowych zyskami z działalności podstawowej i odwrotnie. Niewykluczone, że propozycja rządu może zawiesić i tę zasadę.

Czytaj też:

Trzeba wstrzymać kontrole

Krajowa Izba Doradców Podatkowych złożyła w Ministerstwie Finansów kilkadziesiąt innych propozycji złagodzenia rygorów fiskalnych. Są wśród nich m.in. przedłużenie terminów składania rocznych zeznań PIT i CIT do 30 czerwca br. Proponują też zawieszenie toczących się kontroli podatkowych oraz zatrzymanie biegu terminów w postępowaniu podatkowym.

Jak wyjaśnia Radomir Szaraniec, wiceprzewodniczący samorządu doradców, dziś i tak ze względu na różne ograniczenia kontrole nie mogą się odbywać normalnie. Podatnicy mają też utrudnienia w dotrzymywaniu różnych terminów, np. siedmiu dni na wypowiedzenie się w sprawie zebranego przez organ materiału dowodowego.

– Wszelkie terminy w postępowaniu podatkowym trzeba przedłużyć, gdyż w przeciwnym razie urzędy skarbowe zostaną zasypane lawiną wniosków o przywrócenie terminów – przewiduje ekspert. Jego zdaniem jednorazowe zmiany ustawowe mogą tę sprawę załatwić.

Niezależnie od zmian ustawowych minister finansów może w drodze rozporządzenia przedłużać niektóre terminy przewidziane w prawie podatkowym. Daje mu taką możliwość art. 50 ordynacji podatkowej.

Wirus w sprawozdaniu

Swoje propozycje mają też biegli rewidenci. Postulują m.in. odroczenie terminów na sporządzenie i zatwierdzenie sprawozdań finansowych.

Jak tłumaczy Barbara Misterska-Dragan, prezes Polskiej Izby Biegłych Rewidentów, te propozycje wynikają ze specyficznej sytuacji, w jakiej znalazł się biznes i biegli rewidenci badający takie sprawozdania. – Często pewne zagadnienia dotyczące raportowania są wyjątkowo wrażliwe, bo na przykład dotyczą strategii firmy. Dlatego omawia się je podczas spotkań zarządu, rady nadzorczej czy bezpośredniej rozmowy. Dziś jest to utrudnione, a termin sporządzenia sprawozdania finansowego za ubiegły rok przypada już za kilkanaście dni, to jest 31 marca – wyjaśnia prezes PIBR.

Samorząd audytorów przypomina, że w sprawozdaniach z 2019 rok trzeba ująć, w informacji dodatkowej, zdarzenia, które nastąpiły już w 2020 roku, a które mogą mieć wpływ na dalsze funkcjonowanie firmy. Koronawirus może bowiem oddziaływać na takie obszary jak łańcuch dostaw, dostęp do surowców lub towarów pochodzących z Chin, spadek popytu, zamknięcie rynków zbytu czy utrata wartości aktywów. – Dlatego, aby wesprzeć audytora w podejściu do badania sprawozdań finansowych w tej nowej rzeczywistości, przygotowaliśmy wytyczne „Badanie sprawozdań finansowych w sytuacji pandemii", które dostępne są już na stronie internetowej PIBR – informuje Barbara Misterska-Dragan.

Bartosz Głowacki, doradca podatkowy, partner w MDDP

Zapowiadane przez rząd wsteczne rozliczanie strat to rozwiązanie znane w systemach podatkowych różnych państw. Z powodzeniem mogłoby być zastosowane także w Polsce, być może nie tylko incydentalnie. Według tego systemu straty poniesione w 2020 r. można by uwzględnić w rozliczeniu podatku dochodowego za 2019 r. Prawdopodobnie jednak nie będzie tego można zrobić w rozliczeniach CIT i PIT, które podatnicy będą składali w najbliższych tygodniach. Po prostu wysokość straty oblicza się w odniesieniu do całego roku podatkowego, a zatem ta metoda znajdzie zastosowanie dopiero w zeznaniach, które podatnicy będą składali w pierwszych miesiącach 2021 r. Skuteczność tego środka będzie jednak zależała od szczegółów, które zaproponuje rząd. Pytań jest wiele, m.in. czy obejmie to podatników PIT i CIT albo czy będzie dotyczyło strat ze wszystkich źródeł przychodów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA