fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Kogo nie stać na czynsz, to tym bardziej na podatek

Fotorzepa/Piotr Nowak
Rzecznik praw obywatelskich chce ująć się za osobami, którym grozi zapłacenie podatku dochodowego od umorzonego czynszu.

W czwartek biuro prasowe rzecznika przekazało zapowiedź, że Adam Bodnar chce wystąpić do ministra finansów w sprawie niekorzystnej dla podatników zmiany interpretacji prawa podatkowego. Chodzi o PIT od wartości umorzonych należności cywilnoprawnych.

Sprawa dotyczy osób, które skorzystały na uchwalonym przez Radę Miasta St. Warszawy w lutym 2015 r. programie darowania długów wobec kasy miejskiej. Adresatami programu były przede wszystkim osoby ubogie, których nie stać było na opłacenie czynszów za lokale. Darowano im 50 lub 70 proc. zadłużenia.

Izba Skarbowa w Warszawie potwierdziła w swoich interpretacjach (np. z 21 sierpnia 2015 r., nr IPPB4/4511-660/15-2/MP), że taka korzyść nie jest przychodem, od którego należałoby płacić podatek. Powoływano się przy tym zresztą na podobną interpretację wydaną wcześniej przez Izbę Skarbową w Katowicach (nr IBPBII/1/415-626/14/BD).

Kłopot pojawił się w październiku tego roku, gdy minister finansów z urzędu zmienił te interpretacje (nr DD3.8222.2.109.2016.KDJ oraz nr DD3.8222.2.110.2016.IMD). Uznał, że wartość umorzonych należności jest przychodem „z innego źródła". Taką właśnie niezdefiniowaną kategorię przychodów przewidują przepisy art. 10 ust. 1 pkt 9 i art. 20 ust. 1 ustawy o PIT.

Oznacza to, że władze stolicy powinny przekazać beneficjentom programu oraz urzędom skarbowym druki PIT-8C stwierdzające wysokość uzyskanej korzyści.

Osoby uczestniczące w programie umorzeń powinny z tego tytułu zapłacić podatek dochodowy. Jeśli do umorzenia doszło w 2015 r., to podatek w zasadzie jest już wymagalny. Jeżeli w 2016 r., rozliczenie z urzędem skarbowym powinno nastąpić do końca kwietnia 2017 r.

Sprawa jest niebagatelna, bo władze Warszawy zdecydowały się umorzyć zaległości w ponad 22 tys. przypadków. Biuro RPO powołuje się na dane ze stołecznego ratusza, według których darowano dłużnikom niemal 8,5 mln zł. Większość umorzeń długów dotyczyła opłat wobec Zarządu Transportu Miejskiego za brak biletu w komunikacji miejskiej, ale wśród beneficjentów było też sporo ubogich rodzin, których nie było stać na czynsz za swój lokal.

„Zmiana stanowiska ministra finansów i rozwoju godzi w prawa osób najbardziej potrzebujących. W sytuacji, gdy obywatele nie dysponują odpowiednimi środkami pozwalającymi na spłatę należności czynszowych, to oczywiste jest, że trudno im ponieść dodatkowy ciężar podatkowy z tytułu umorzenia" – czytamy w komunikacie RPO. Działania rzecznika mają polegać nie tylko na wystąpieniu do ministra finansów o zmianę interpretacji, ale też na zaskarżeniu niekorzystnych interpretacji zmieniających do sądu administracyjnego.

RPO interweniował już wcześniej w sprawie zaległych czynszów w stołecznych lokalach komunalnych. Poprzednio jednak sprawa dotyczyła niezgodnych z prawem zasad naliczania odszkodowań za bezumowne zajmowanie lokali komunalnych w latach 2009–2011.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: p.rochowicz@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA