fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Mieszkanie Plus: spółdzielnie mieszkaniowe będą mogły znowu inwestować w nowe mieszkania lokatorskie

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Mieszkania lokatorskie przestaną być reliktem PRL. Znowu będzie można je budować. To część programu Mieszkanie+

Spółdzielnie mieszkaniowe będą mogły znowu inwestować w nowe mieszkania lokatorskie. Taką możliwość otwierają nowe przepisy, które będą częścią programu Mieszkanie+. We wtorek zajmie się nimi rząd.

– Dziś spółdzielnie budują rzadko i wyłącznie lokale na własność – tłumaczy Kazimierz Smoliński, wiceminister infrastruktury i budownictwa. – Chcemy to zmienić. Nie będzie jednak przymusu. Same zadecydują, czy takie inwestycje je interesują czy nie.

Jego zdaniem zainteresowanie jest duże. Same spółdzielnie mieszkaniowe podchodzą na razie do pomysłu ostrożnie.

Lokatorskie – reaktywacja

Zmiany przewiduje projekt nowelizacji ustawy o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego.

– Bank Gospodarstwa Krajowego będzie udzielał spółdzielniom nisko oprocentowanych kredytów mieszkaniowych. Dziś ze wsparcia finansowego korzystają towarzystwa budownictwa mieszkaniowego budujące pod wynajem. Po wejściu w życie tej noweli będą mogły również spółdzielnie – mówi Kazimierz Smoliński.

Mieszkania lokatorskie były popularne w czasach PRL. Spółdzielnie budowały je dzięki tanim kredytom mieszkaniowym od państwa. Następnie były one im częściowo umarzane (na ogół w 50 proc.). Z kolei spółdzielcy wpłacali tylko część wartości mieszkania w formie wkładu mieszkaniowego, na ogół 10 proc. wartości lokalu. Gdy spłacili część pozostałą po umorzeniu kredytu, mogli przekształcić swoje prawo we własność.

Pełna swoboda

Zgodnie z rządowym projektem spółdzielnie same zadecydują, w jakiej wysokości przyszli lokatorzy będą wnosić wkład mieszkaniowy. Od nich będzie też zależało, czy ustalą swoje warunki ubiegania się o taki lokal (np. dochodowe). Część kredytu udzielonego spółdzielniom przez BGK nie będzie jednak umarzana. Projekt zakazuje też przekształcania prawa lokatorskiego we własność. Wiceminister Smoliński twierdzi jednak, że nie jest to zakaz bezwzględny.

– Spółdzielnia, jeśli będzie chciała, by spółdzielca w przyszłości wykupił lokal, może taki zapis zawrzeć w umowie w sprawie budowy lokalu lokatorskiego – wyjaśnia wiceminister Smoliński.

Obecnie nie ma ograniczeń w wykupie mieszkań lokatorkich. Lokator może się stać ich właścicielem, gdy spełni warunki zawarte w przepisach.

Żadna atrakcja

Same spółdzielnie ostrożnie podchodzą do nowych propozycji. Czekają na uchwalenie tych przepisów.

– Na pewno spółdzielnie mają ogromny potencjał inwestycyjny, a co najważniejsze, mnóstwo ziemi pod zabudowę – przyznaje Grzegorz Abramek, wiceprezes Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych w Warszawie. – Przez długie lata nie był on w ogóle wykorzystany. Spółdzielnie były traktowane po macoszemu. Kolejne rządy wolały wspierać deweloperów niż spółdzielnie. Budowa mieszkań lokatorskich ma sens tylko wtedy, gdy koszty budowy można pomniejszyć o pomoc państwa, czyli umorzyć część kredytu. Tymczasem projekt tego na razie nie przewiduje – tłumaczy.

Podobnego zdania jest Piotr Kłodziński, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Energetyka.

– Obawiam się też, że walne zgromadzenie nie zgodzi się na zaciągnięcie kredytu na budowę mieszkań lokatorskich, bo będzie z tym związane zbyt duże ryzyko inwestycyjne – mówi. W tej chwili trudno uzyskać jego zgodę nawet na budowę mieszkań na własność, choć kupujący ponosi pełny koszt budowy mieszkania. Z lokatorskimi będzie znacznie trudniej. ©?

Etap legislacyjny: przed Radą Ministrów

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: r.krupa@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA