Konsumenci

Informacja o zawartości tłuszczu w serze musi być w informacji na etykiecie

AdobeStock
Dla uznania, że produkt został zafałszowany nie ma znaczenia, iż oznakowanie produktu znajdujące się na opakowaniu – niezgodne z jego rzeczywistym składem – dotyczy tylko jednej partii produktu.

Przedsiębiorcy działający w szeroko rozumianej branży spożywczej muszą pamiętać o przestrzeganiu przepisów szeroko rozumianego prawa żywnościowego. W razie uchybień, nawet bardzo drobnych, muszą się liczyć z zakazem wprowadzenia swoich towarów do sprzedaży, a w konsekwencji ze stratami finansowymi. Taka kara spotkała jednego z producentów przetworów mlecznych.

Rzeczywisty skład produktu

Wojewódzki inspektor jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych przeprowadził w spółce kontrolę jakości. Ustalono, że w oznakowaniu produktu „Ser topiony kremowy z oliwkami" o wadze 140 g producent umieścił nieprawdziwą informację o zawartości tłuszczu. Na etykiecie w specyfikacji produktu oraz w karcie oceny kontrolowanej partii umieszczono informację, że zawartość tłuszczu wynosi 27 proc., podczas gdy w Laboratorium Specjalistycznym Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych stwierdzono, że wynosiła ona dla każdego z sześciu pobranych opakowań odpowiednio: 25,55 proc., 25,18 proc., 25,27 proc., 25,37 proc., 25,42 proc. oraz 25,34 proc. Producentowi zakazano wprowadzenia do obrotu przebadanego artykułu jako środka spożywczego zafałszowanego niespełniającego wymagań jakości handlowej. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.

Spółka zaskarżyła decyzję głównego inspektora jakości handlowej do sądu administracyjnego.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, iż skarga nie zasługiwała na uwzględnienie, gdyż decyzja nie naruszała prawa w sposób mający wpływ na wynik sprawy. W ocenie sądu działania producenta posiadały cechy zafałszowania artykułu rolno-spożywczego w rozumieniu art. 3 pkt 10 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. – Producent wprowadził w produkcie zmiany dotyczące oznakowania, tj. zaniżył w zauważalny sposób zawartość tłuszczu w produkcie, w którym tłuszcz jest głównym składnikiem. Zmiana ta ukryła rzeczywisty skład produktu. Ponadto naruszyła ona interesy konsumentów w istotny sposób – wskazał WSA.

Jak zaznaczył WSA, zafałszowanie produktu nie było uzależnione od stwierdzenia winy, czy celowości po stronie producenta. W tym względzie podzielono opinię inspektorów, że spółka jako profesjonalista obciążona była obowiązkiem wprowadzania do obrotu środków spożywczych właściwej jakości handlowej.

Spółka złożyła skargę kasacyjną od wyroku, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Wyjaśniła, że nie zmieniła opakowania produktu na potrzeby konkretnej partii towaru. Świadczyć o tym miał wynik kontroli, która tylko w jednej z kilku badanych partii towaru stwierdziła drobne nieścisłości. Na tej podstawie, producent argumentował, że nie wprowadził konsumenta w błąd co do charakterystyki środka spożywczego, w tym jego nazwy, rodzaju właściwości, składu, ilości, trwałości, źródła lub miejsca pochodzenia, metod wytwarzania lub produkcji.

Prawo żywnościowe chroni zdrowie

Ten argument nie przekonał Naczelnego Sądu Administracyjnego, który utrzymał wyrok WSA w Warszawie.

W uzasadnieniu przypomniano, że spółce zakazano wprowadzenia do obrotu zabezpieczonej partii sera topionego kremowego z oliwkami ze względu na zastosowane zmiany w zakresie oznakowania produktu, tj. zaniżenie w zauważalny sposób zawartości tłuszczu w produkcie, w którym tłuszcz jest głównym składnikiem. Przyjęto, że zmiana ta ukryła rzeczywisty skład produktu a ponadto naruszyła ona interesy konsumentów w istotny sposób. Konsumenci zwracają bowiem szczególną uwagę na obecność w produkcie jego podstawowych składników, w produktach mięsnych jest to ilość mięsa, w napojach owocowych zawartość soku, a w przetworach mlecznych – zawartość tłuszczu.

Powołując się na treść art. 3 pkt 10 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że dla przyjęcia, czy mamy do czynienia z produktem zafałszowanym, nie ma znaczenia, że oznakowanie produktu znajdujące się na opakowaniu – niezgodne z jego rzeczywistym składem – dotyczy tylko jednej partii produktu. Jak przy tym zauważono, spółce zakazano wprowadzenia do obrotu tylko tej, zabezpieczonej partii, w której stwierdzono w oznakowaniu produktu niezgodne z prawdą dane co do składu.

Jak wyjaśniono dalej, w orzecznictwie sądowoadministracyjnym przyjmuje się, że zafałszowanie produktu żywnościowego nie musi być przejawem jedynie działania umyślnego sprawcy tego czynu. - Prawo żywnościowe ma bowiem na celu ochronę życia i zdrowia ludzkiego, a także ochronę interesów konsumentów nabywających produkty żywnościowe, ta zaś sfera może doznać uszczerbku, zarówno w wyniku działań umyślnych, jak i nieumyślnych. Dlatego o zafałszowaniu produktu żywnościowego decyduje obiektywny stan rzeczy, a w szczególności wprowadzenie do obrotu towarów żywnościowych – wskazał NSA. – Natomiast naruszenie tego przepisu w następstwie działań umyślnych lub rażącego niedbalstwa powinno być wzięte pod uwagę przy ustalaniu sankcji względem sprawcy takich zachowań – dodał.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 kwietnia 2017 r. – sygn. akt II GSK 1859/15.

Co mówi przepis

Artykuł rolno-spożywczy zafałszowany to produkt, którego skład jest niezgodny z przepisami dotyczącymi jakości handlowej poszczególnych artykułów rolno-spożywczych, albo produkt, w którym zostały wprowadzone zmiany, w tym zmiany dotyczące oznakowania, mające na celu ukrycie jego rzeczywistego składu lub innych właściwości, jeżeli niezgodności te lub zmiany w istotny sposób naruszają interesy konsumentów, w szczególności jeżeli:

a) dokonano zabiegów, które zmieniły lub ukryły jego rzeczywisty skład lub nadały mu wygląd produktu zgodnego z przepisami dotyczącymi jakości handlowej,

b) w oznakowaniu podano nazwę niezgodną z przepisami dotyczącymi jakości handlowej poszczególnych artykułów rolno-spożywczych albo niezgodną z prawdą,

c) w oznakowaniu podano niezgodne z prawdą dane w zakresie składu, pochodzenia, terminu przydatności do spożycia lub daty minimalnej trwałości, zawartości netto lub klasy jakości handlowej.

Art. 3 pkt 10 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL