fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Zarobki w NBP będą jawne - co zawiera projekt PiS

Fotorzepa, Robert Gardziński
We wtorek do Sejmu trafił projekt autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości dotyczący zarobków w Narodowym Banku Polskim.

Projekt wprowadza jako fundamentalną zasadę jawność w kształtowaniu wynagrodzeń w Narodowym Banku Polskim.

Jak czytamy w uzasadnieniu, dzięki projektowanym przepisom, wzmocniona zostanie kontrola władz banku centralnego, zarówno społeczna jak i instytucjonalna. Natomiast nadanie uprawnienia Zarządowi NBP do dalszego kształtowania określonych wynagrodzeń, przy zachowaniu pewnego ustawowego maksimum - akcentuje pełną niezależność banku centralnego i w żadnym stopniu nie narusza jego autonomii - przekonują autorzy projektu.

Ustalanie wielkości środków na wynagrodzenia ma pozostać bez zmian i będzie ustalane corocznie w planie finansowym NBP.

Jak wskazują posłowie PiS, Zarząd NBP będzie kształtował wynagrodzenie dla poszczególnych kategorii stanowisk przy założeniu, że maksymalne wynagrodzenie nie może przekroczyć 0,6-krotności całkowitego wynagrodzenia Prezesa NBP. - Przybranie maksymalnego progu pozwoli na dużą dowolność w sferze wynagrodzeń poszczególnych stanowisk w NBP, a jednocześnie umożliwi zachowanie odpowiednich proporcji w wysokości wynagrodzeń Prezesa NBP i innych pracowników - tłumaczą autorzy.

Wysokość wynagrodzeń osób zajmujących wyższe stanowiska kierownicze oraz Prezesa, Wiceprezesów i Członków Zarządu mają być jawne i będą podlegać publikacji w Biuletynie Informacji Publicznej do 31 marca. Jak przy tym zaznaczono, wysokość wynagrodzeń będzie podawana do publicznej wiadomości, poprzez wskazanie konkretnego stanowiska, wynagrodzenia za każdy miesiąc, w tym w szczególności nagród, premii i dodatków.

Projekt zmienia też ustawę o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. - Do istniejącego już katalogu osób obowiązanych do złożenia oświadczenia majątkowego dodano: członków zarządu NBP oraz pracowników NBP zajmujących stanowiska dyrektorskie oraz równorzędne pod kątem płacowym dla dyrektora departamentu lub zastępcy dyrektora - wyjaśniono w uzasadnieniu projektu. Oświadczenia będą kontrolowane przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Jak piszą posłowie PiS, dla pełnej transparentności zarobków w NBP w prowadzony ma zostać przepis dostosowujący, który zakłada, że wysokość wynagrodzeń Prezesa, Wiceprezesów i pozostałych Członków Zarządu Narodowego Banku Polskiego a także pracowników zajmujących stanowiska dyrektora, oddziału okręgowego, dyrektora departamentu (komórki równorzędnej) i jego zastępcy oraz osób zajmujących stanowiska równorzędne pod względem płacowym ze stanowiskiem dyrektora i jego zastępcy, zostaną opublikowane w oparciu o dane od 1995 roku do dnia wejścia w życie niniejszej ustawy. Dane te, zostaną opublikowane przez Prezesa NBP w Biuletynie Informacji Publicznej nie później niż w przeciągu 30 dni od dnia wejścia w życie ustawy. Na potrzeby nowego obowiązku przyjęty został rok, w którym przeprowadzono denominację polskiej waluty.

Przypomnijmy, iż projekt PiS to reakcja na doniesienia medialne dotyczące zarobków w NBP. Jak donosiły media jedna z bliskich współpracowniczek Glapińskiego, Martyna Wojciechowska, z wykształcenia filolog rosyjski, kierująca promocją w NBP ma zarabiać 65 tys. złotych miesięcznie. "Gazeta Wyborcza" wyliczyła tę kwotę na podstawie jej oświadczenia majątkowego.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA