Konieczność zapłaty wysokich odszkodowań, to niejedyne sankcje, jakie czekają przedsiębiorców korzystających z nielegalnego oprogramowania. Właściciele firm używających pirackich programów mogą zostać też pozbawieni sprzętu komputerowego i zostać skazani za przestępstwo.

Zgodnie bowiem z art. 278 § 2 kodeksu karnego, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, popełnia przestępstwo. Grozi za nie kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat.

Na czym polega uzyskanie

W przypadku tego przestępstwa sprawca nie dokonuje zaboru cudzej rzeczy ruchomej (tak jak ma to miejsce w przypadku zwykłej kradzieży z art. 278 § 1 kodeksu karnego), ale bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy. Cechą tego przestępstwa jest uzyskanie, co nie jest równoznaczne z posiadaniem, korzystaniem czy też używaniem. Poprzez uzyskanie należy rozumieć wszelkie formy przejęcia programu komputerowego bez zgody jego dysponenta, w taki sposób, który umożliwia jego wykorzystanie przez osobę nieuprawnioną. Może ono nastąpić zarówno przez zabór nośnika wraz z zapisanym na nim programem komputerowym, jak również poprzez jego skopiowanie na dysk twardy komputera. Co ważne, uzyskanie programu komputerowego nie musi łączyć się z pozbawieniem właściciela tego programu władztwa nad nim. Do pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności karnej wystarczające jest, aby uzyskał on program w jakikolwiek sposób, np. przez jego skopiowanie, zakup nielegalnej płyty zawierającej ten program czy też nielegalne pobranie go z sieci.

Przestępstwo to ma charakter materialny. W praktyce oznacza to, że do jego popełnienia konieczne jest wystąpienie skutku. W tym przypadku będzie nim uzyskanie programu komputerowego, a więc w praktyce objęcie przez sprawcę we władanie zapisu magnetycznego, za pomocą którego zakodowany został odpowiedni utwór nazywany programem komputerowym, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny w Krakowie ?w swoim wyroku z 8 lipca 2009 r., II AKa 98/2009. Co ważne do wystąpienia tego skutku dochodzi już w momencie objęcia przez sprawcę w posiadanie nośnika informacji z programem komputerowym. Do pociągnięcia sprawcy do odpowiedzialności karnej nie jest zatem konieczne wykazanie mu, że korzystał on z tego programu. Sprawcy nie trzeba również wykazywać, że działał on w celu rozpowszechniania nabytego nielegalnie oprogramowania poprzez jego sprzedaż, osobiste korzystanie z tego programu bądź wykorzystanie go do normalnego użytkowania komputera, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny w Katowicach ?w swoim wyroku z 24 stycznia 2013 r., II AKa 495/2012.

Bez kosztów

W przypadku tego przestępstwa celem działania sprawcy jest uzyskanie korzyści majątkowej. W praktyce polega ona na tym, że nie ma on kosztów, które musiałby ponieść w przypadku legalnego uzyskania dostępu do programu komputerowego. Takie stanowisko zaprezentował też Sąd Apelacyjny w Katowicach ?w swoim wyroku z 24 stycznia 2013 r., II AKa 495/2012).

Kradzież programu komputerowego jest przestępstwem umyślnym, które może być popełnione w formie zamiaru bezpośredniego. Sprawca tego przestępstwa musi zatem działać w celu uzyskania cudzego programu komputerowego. Jak słusznie wskazał ?Sąd Apelacyjny w Katowicach ?w swoim wyroku z 24 stycznia 2013 r., II AKa 495/2012, musi on również mieć pełną świadomość, że jego zachowanie stanowi uzyskiwanie bez zgody uprawnionej osoby programu komputerowego i chcieć tego.

Sprawcą tego przestępstwa może być każdy. Jest to bowiem przestępstwo powszechne. W praktyce jednak odpowiedzialność z tego tytułu najczęściej ponoszą członkowie władz spółek.

Złamanie praw autorskich

W wypadku skopiowania programu komputerowego na własny użytek bez zgody osoby uprawnionej, sprawca tego czynu dopuszcza się również przestępstwa z art. 115 ust. 3 ustawy o prawie autorskim ?i prawach pokrewnych.

Zgodnie z tym przepisem, kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej narusza cudze prawa autorskie lub prawa pokrewne określone m.in. do programu komputerowego, popełnia przestępstwo. Grozi za nie grzywna, kara ograniczenia wolności albo kara pozbawienia wolności do roku >patrz ramka.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Łatwo ujawnić przestępstwo

Przedstawiciele firm, które korzystają z pirackiego oprogramowania, często mają nadzieję, że w ten sposób obniżą koszty funkcjonowania firmy i nie poniosą z tego tytułu żadnej odpowiedzialności, bowiem nikt nie ujawni ich procederu, gdyż rzadko są prowadzone kontrole w tym zakresie. Nic bardziej mylnego. Firma, która korzysta z pirackiego oprogramowania, może zostać szybko zdemaskowana. Nie tylko dzięki kontroli policji. Bardzo często tego typu przestępstwa ujawniane są poprzez skargi anonimowego informatora, którym może być np. niezadowolony pracownik. Na trop nielegalnego software'u mogą również wpaść sami dostawcy oprogramowania. Wystarczy, że właściciel firmy zatrudniającej kilkaset osób pracujących przy komputerach kupi podejrzanie mało licencji.

Kiedy informacja o nielegalnym oprogramowaniu dotrze do organów ścigania, w siedzibie firmy może pojawić się policja. Podczas przeszukania może ona korzystać z pomocy specjalistów z zakresu informatyki, w tym również biegłych sądowych. Do przeprowadzenia takich czynności potrzebny jest jednak nakaz sądu lub prokuratora. Nie oznacza to jednak, że bez takiego nakazu funkcjonariusze policji nie mogą przeprowadzić swoich czynności w siedzibie firmy. W takiej sytuacji przeszukanie musi zostać zatwierdzone przez sąd lub prokuratora w terminie siedmiu dni, od dnia przeprowadzenia tej czynności.

Jeśli funkcjonariusze policji ujawnią nielegalne oprogramowanie, to mają prawo do zabezpieczenia firmowych komputerów. Będą one stanowiły dowody rzeczowe w sprawie i mogą być przechowywane, aż do czasu jej zakończenia. Dla nieuczciwych firm również i ten aspekt może oznaczać poważne straty, bowiem brak komputerów może utrudniać, a nawet uniemożliwiać funkcjonowanie firmy – jeśli np. znajdowały się na nich ważne dane, jak choćby baza klientów.

podstawa prawna: art. 278 § 2 ustawy z 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (DzU nr 88, poz. 553 ze zm.)

podstawa prawna: art. 115 ust. 3 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jedn. DzU z 2006 r., nr 90, poz. 631 ze zm.)

podstawa prawna: 2 ustawy z 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (DzU nr 88, poz. 553 ze zm.)

Arkadiusz ?Jaraszek, asesor Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota

W przypadku udowodnienia, że firma korzystała z nielegalnego oprogramowania komputerowego, może ona utracić komputery, na których były one zainstalowane. Często stanowią one bowiem narzędzie przestępstwa. Zgodnie zaś z art. 44 par. 2 kodeksu karnego sąd może orzec przepadek przedmiotów, które służyły lub były przeznaczone do popełnienia przestępstwa. Par. 3 i 4 tego przepisu stanowią, że jeżeli orzeczenie przepadku byłoby niewspółmierne do wagi popełnionego czynu, sąd zamiast przepadku może orzec nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa. Sąd może też orzec przepadek równowartości przedmiotów pochodzących bezpośrednio z przestępstwa lub przedmiotów, które służyły lub były przeznaczone do jego popełnienia. Objęte przepadkiem przedmioty przechodzą na własność Skarbu Państwa z chwilą uprawomocnienia się wyroku.

Więcej zawiadomień i odszkodowań

Firmy, chcąc zredukować koszty działania, wciąż korzystają z nielegalnego oprogramowania komputerowego. Jak bowiem wynika z danych BSA The Software Alliance, w ubiegłym roku organizacja otrzymała 771 zawiadomień o korzystaniu przez przedsiębiorców z nielicencjonowanych programów. To wzrost w porównaniu z wcześniejszym okresem. W 2012 r. zgłoszono bowiem 600 takich przypadków, a w 2011 r. – prawie 400. Oszczędności z tytułu korzystania z nielegalnego oprogramowania są tylko pozorne. W przypadku ujawnienia takiego łamania prawa firmy muszą bowiem płacić słone odszkodowania. Jak pokazują dane BSA The Software Alliance za 2013 r., łączna kwota odszkodowań sądowych i pozasądowych na rzecz producentów oprogramowania wyniosła niemal 1,6 mln zł (w 2012 r. było to 1,3 mln zł). Najwyższe odszkodowanie to niemal 350 tys. zł. To wzrost w porównaniu z poprzednim okresem, w którym poważnych naruszeń było mniej i wobec tego niższe były odszkodowania. W 2012 r. najwyższe odszkodowanie wyniosło 225 tys. zł.