Każdy kto prowadzi działalność gospodarczą musi liczyć się z tym, że może trafić na oszusta. I niestety może to pociągać za sobą konkretne konsekwencje podatkowe. Potwierdza to środowy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Hurtowe oszustwo

Sprawa dotyczyła małżeństwa, które prowadziło działalność w zakresie handlu odzieżą. Ich problemy zaczęły się, gdy fiskus zakwestionował im prawo do kosztów w rozliczeniu za 2013 r. Urzędnicy zarzucili, że część faktur zakupowych z których wydatki zostały rozliczone w koszty nie odzwierciedlały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Towary były sprzedawane przez inne firmy niż ta która figurowała na fakturach.

Czytaj więcej

Fiskus nie może żądać PIT od sankcyjnego VAT z faktury wystawionej bezpodstawnie - wyrok NSA

Podatnicy od lat zaopatrywali się w jednym z podwarszawskich centrów handlu hurtowego. Gdy działające tam firmy pod lupę wzięła skarbówka wykryła spore nadużycia podatkowe. Okazało się, że część z nich uczestniczy w procederze wyłudzania VAT i oszustwach podatkowych.

Małżonkowie bronili się, że o tym nie wiedzieli. Płatności były realne, tak jak towar, który był przewożony do firmy, rozpakowywany, metkowany i odsprzedawany.

To nie przekonało fiskusa. Tłumaczył, że kosztem może być wyłącznie wydatek poniesiony w związku z rzeczywistą transakcją, udokumentowany m.in. prawidłowymi i rzetelnymi fakturami. Tymczasem dostawcy byli fikcyjni, a wystawione przez nich faktury są puste.

Podatnicy zaskarżyli decyzję fiskusa i w pierwszej instancji wygrali. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach podkreślił, że w sprawie nabycie towaru, dokonanie zapłaty gotówkowej, przetransportowanie go do sklepów i sprzedaż są bezsporne. Odmowę zaliczenia wydatków w poczet kosztów fiskus tłumaczy zaś nierzeczywistym charakterem faktur. Tymczasem zdaniem sądu w PIT legitymowanie się formalnie i merytorycznie poprawną fakturą nie jest materialnoprawną przesłanką odliczenia kosztów. Faktura ma tu bowiem jedynie walor dokumentacyjno - dowodowy. Istotne jest zaś rzeczywiste poniesienie kosztu w celu uzyskania przychodu.

Dokument jest ważny

Tej wykładni nie potwierdził NSA. Jak tłumaczyła sędzia NSA Małgorzata Wolf-Kalamala do uznania wydatku za koszt podatkowy nie wystarczy tylko nabycie konkretnego towaru, za konkretną cenę, ale też odpowiednie udokumentowanie operacji. I nie jest tak, że podatnik może kupić coś od kogokolwiek a wydatek zaliczyć do kosztów. Co będzie musiał wziąć pod uwagę WSA. Wyrok jest prawomocny.

Sygn. akt II FSK 953/20

Opinia dla „Rzeczpospolitej”


Krzysztof J. 
Musiał
, doradca podatkowy, partner 
w kancelarii Musiał i Partnerzy


Wyrok NSA wpisuje się w coraz bardziej zauważalną tendencję do formalnego i bezrefleksyjnego ustalania jak najwyższego dochodu, czyli z pominięciem niewątpliwie, jak w realiach niniejszej sprawy, poniesionych wydatków.

WSA, którego wyrok uchylono, trafnie zauważył, że o tym, czy poniesiony wydatek jest kosztem podatkowym, decyduje jego związek z uzyskanym i poddanym opodatkowaniu przychodem. Sama faktura rzetelna materialnie, czyli wskazująca właściwie rozmiar wydatku, o ile jest on związany z uzyskanym przychodem, jest dokumentem stwierdzającym rozmiar kosztu podatkowego. Jej błędy o charakterze formalnym, np. wystawienie jej przez firmanta czy też oszusta, nie przesądzają o niemożliwości uznania faktycznie poniesionego wydatku za koszty, jeśli w postępowaniu ustalono, że towar faktycznie istniał i wydatek miał taki faktycznie rozmiar.