Krajowa Rada Sądownictwa wskazuje, że decyzja ministra sprawiedliwości dotycząca zarówno delegowania, jak i odwołania sędziego z delegacji ma charakter całkowicie uznaniowy. Ustawa nie przewiduje bowiem opiniowania ani jakiejkolwiek innej formy współdecydowania organów władzy sądowniczej lub samorządu sędziowskiego. Decyzja nie podlega również kontroli sądowej.
Zdaniem KRS takie przepisy dot. delegowania sędziów stały się "instrumentem ingerencji władzy wykonawczej w sferę w niezawisłość sędziowską, w
sferę orzeczniczą sądów, co wprost narusza konstytucyjna zasadę podziału władz, nieusuwalności i niezawisłości sędziów„, a ”stosowanie przez Ministra Sprawiedliwości instytucji odwołania z delegacji do personalnego kształtowania składu sądów sprawia, że sądy nie tylko funkcjonują w sposób zależny od władzy wykonawczej, ale tracą przymiot odrębności od innych władz".