Jutro kluczowe decyzje dla polskiej gospodarki. Rynek gotowy na wszystko

Rada Polityki Pieniężnej w środę najprawdopodobniej ponownie obniży stopy procentowe – tym razem o 0,25 pkt proc. Ale żadna inna decyzja nie będzie niespodzianką.

Publikacja: 03.10.2023 17:36

Adam Glapiński, prezes NBP

Adam Glapiński, prezes NBP

Foto: Bloomberg

Wrześniowa obniżka stóp procentowych o 0,75 pkt proc. była dla obserwatorów polityki pieniężnej dużą niespodzianką. Większość ekonomistów i inwestorów liczyła się wprawdzie z obniżką stopy referencyjnej NBP, ale tylko o 0,25 pkt proc. W październiku żadnego zaskoczenia nie będzie. Nieprzewidywalność RPP sprawiła, że w zasadzie każda decyzja na kończącym się w środę posiedzeniu uchodzi za prawdopodobną.

Czytaj więcej

Kurs złotego znów pod presją. Teraz czas na ruch RPP

Na łeb, na szyję, byle w dół

Spośród 21 zespołów analitycznych i indywidualnych ekonomistów ankietowanych przez „Parkiet” w piątek, tj. już po publikacji przez GUS wstępnego szacunku inflacji we wrześniu, 18 oczekuje, że RPP obniży w środę stopy procentowe. Ekonomiści różnią się jednak mocno w ocenach skali tej obniżki. Dominują prognozy, że RPP sprowadzi stopę referencyjną NBP z 6 do 5,75 proc. Sześcioro uczestników tej ankiety obstawia jednak obniżkę tej stopy o 0,50 pkt proc., do 5,5 proc., a jeden o 0,75 pkt proc.

– Uważamy, że stopy procentowe zostaną obniżone o 0,5 pkt proc., ale dostrzegamy ryzyko, że obniżka będzie w mniejszej skali. Byłoby to spójne z wypowiedziami prezesa NBP dwa tygodnie temu. Zaznaczył on wówczas, że po dostosowaniu polityki pieniężnej we wrześniu przestrzeń do dalszych obniżek stóp procentowych znacząco się zawęziła, choć nadal będzie się pojawiać wraz z napływającymi danymi – napisali w poniedziałkowym raporcie ekonomiści z Credit Agricole Bank Polska.

Inni analitycy podkreślają jednak, że ze słów prezesa Glapińskiego nie należy wyciągać daleko idących wniosków. – Nie przywiązujemy się nadmiernie do zapowiedzi prezesa Glapińskiego, bo on sam do swoich słów przywiązany nie jest – pisali w komentarzu po wrześniowym wystąpieniu prezesa NBP ekonomiści z mBanku. Odnieśli się do słów Glapińskiego, że duża obniżka stóp procentowych na tamtym posiedzeniu RPP była realizacją zaległości, a nie ruchem wyprzedzającym, co można było odebrać jako sygnał, że kolejne zmiany stóp będą już mniejsze.

Powtarza się historia z Węgier

Do silniejszej niż o 0,25 pkt proc. obniżki stóp RPP zachęcić może głębszy od oczekiwań spadek inflacji we wrześniu: do 8,2 proc. rok do roku z 10,1 proc. w sierpniu. Z drugiej strony, ekonomiści powszechnie oceniają, że do wyhamowania inflacji w dużej mierze przyczyniła się polityka rządu w zakresie cen energii i leków oraz polityka cenowa Orlenu. Fundamentalna presja na wzrost cen, wynikająca m.in. z wzrostu płac i solidnego popytu, też wygasa, ale nie tak szybko. To zaś powinno skłaniać RPP do ostrożności.

Czytaj więcej

S&P: Inflacja nie wróci do celu NBP nawet za dwa lata

– Zakładamy, że do końca roku inflacja zmaleje do około 7 proc. Wcześniej widzieliśmy szanse na to, że spadnie w okolice 6 proc., ale dziś wydaje się to mało prawdopodobne. Jednym z powodów jest to, że osłabił się złoty i obawiamy się, że ta słabość szybko nie minie. Do tego mamy do czynienia z odbiciem cen ropy naftowej na globalnym rynku. Wiele wskazuje na to, że cena w okolicy 100 dol. za baryłkę zostanie z nami na dłużej. Mrożenie cen paliwa nie będzie możliwe do utrzymania. Już widać, że powtarza się historia, którą znamy z Węgier. Gdy ludzie mają świadomość tego, że ceny paliw są czasowo zaniżone, pojawia się dodatkowy popyt, za którym nie nadąża podaż. Pojawiają się więc braki na stacjach paliw. Najbardziej prawdopodobny scenariusz na ostatnie miesiące tego roku, to dalszy spadek inflacji, ale mniej znaczący niż się wydawało jeszcze parę tygodni temu – mówił w poniedziałek na antenie Parkiet TV Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

Przeciwko większej obniżce stóp procentowych niż o 0,25 pkt proc. przemawiać może, w ocenie Rady, ryzyko ponownej wyprzedaży złotego. Polska waluta mocno straciła na wartości po wrześniowej decyzji RPP (kurs euro w kilka dni podskoczył z około 4,45 zł do blisko 4,70 zł). To zniechęca zagranicznych inwestorów do polskich aktywów, przysparzając kłopotów Ministerstwu Finansów, które ma duże potrzeby pożyczkowe.

Wrześniowa obniżka stóp procentowych o 0,75 pkt proc. była dla obserwatorów polityki pieniężnej dużą niespodzianką. Większość ekonomistów i inwestorów liczyła się wprawdzie z obniżką stopy referencyjnej NBP, ale tylko o 0,25 pkt proc. W październiku żadnego zaskoczenia nie będzie. Nieprzewidywalność RPP sprawiła, że w zasadzie każda decyzja na kończącym się w środę posiedzeniu uchodzi za prawdopodobną.

Na łeb, na szyję, byle w dół

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Banki
Nordea wyprała brudne pieniądze Rosjan. Bankowi grozi potężna kara
Banki
Jakim prezesem Banku Pekao będzie Cezary Stypułkowski?
Banki
Pekao ma nowego prezesa. Wcześniej długo stał na czele prywatnego banku
Banki
Polacy nie rzucili się na wakacje kredytowe. Dlaczego?
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Banki
Szef mBanku rezygnuje, kursy akcji lekko w górę
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą