Reklama

Bogusław Chrabota: Przed nami rozwód Ameryki z Unią Europejską

Nowa amerykańska strategia bezpieczeństwa nie zostawia złudzeń – Ameryka chce rozstać się z Unią Europejską. Świat ma być podzielony na strefy wpływów. I marzy o powrocie do stabilności strategicznej w relacjach z Rosją.
Donald Trump

Donald Trump

Foto: PAP/EPA

Nowa Narodowa Strategia Bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych może w Europie wywoływać szok, ale nie wzięła się z niczego, mówią eksperci. W globalnej grze o wpływy USA powoli przegrywają i to jest prawdziwe dno triumfalistycznej i aroganckiej retoryki Trumpa. Możliwe, że 47. prezydent USA chce w ten sposób zmobilizować swój kraj do wysiłku; na pewno robi to w sposób chaotyczny, a może i błędny, ale diagnoza z NSS jest brutalna. Świat pożegnał się z amerykańską hegemonią. Stał się bipolarny, a jeśli w istocie dojdzie do strategicznej współpracy na linii Pekin-Moskwa- Delhi, to sfera euro-atlantycka będzie w poważnym kłopocie. Tym ważniejsze jest dla Waszyngtonu odbudowanie potencjału gospodarczego i militarnego Stanów. Możemy tylko płakać rzewnymi łzami, ale wzmocnienie się na własnym podwórku i powstrzymanie chińskich wpływów na obszarze obu Ameryk, odbędzie się kosztem Europy. Oczywiście dla nas to Europa jest najważniejsza, bo to nasz dom. Nasi sąsiedzi i najważniejsi partnerzy gospodarczy. To nasze otoczenie. 

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama