Orzecznictwo

Spór o Pałac Biskupów bliski zakończenia

Joanna Beller przed Pałacem Biskupów
Fotorzepa, Kuba Kamiński kkam Kuba Kamiński Kuba Kamiński
ZUS może stracić swoją warszawską siedzibę w Pałacu Biskupów
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie [b](sygn. I SA/Wa 1361/09 i I SA/Wa 1424 /09)[/b] orzekł, że ZUS nie może się odwoływać od decyzji o reprywatyzacji.
Roszczenia z dekretu o gruntach warszawskich mają bezwzględne pierwszeństwo przed innymi sprawami administracyjnymi, takimi jak komunalizacja oraz uwłaszczenie szkół wyższych, instytucji i przedsiębiorstw państwowych – stwierdził, oddalając skargi ZUS oraz prokuratora okręgowego w Warszawie na decyzję wojewody mazowieckiego. 14 lipca 2009 r. wojewoda umorzył postępowanie rozpoczęte przed 12 laty odwołaniem ZUS od decyzji z 1997 r. kierownika Urzędu Rejonowego w Warszawie o ustanowieniu prawa użytkowania wieczystego tej nieruchomości na rzecz Joanny Beller.
W trakcie postępowania przed różnymi urzędami i sądami wydano kilkadziesiąt decyzji administracyjnych i zapadło 15 wyroków sądowych, w tym Trybunału strasburskiego. Joanna Beller jest córką ostatniego właściciela Pałacu Biskupów na Trakcie Królewskim. Spalony podczas wojny, znacjonalizowany na podstawie dekretu z 1945 r. o gruntach warszawskich i odbudowany na cele biurowe, jest on od wielu lat siedzibą I Oddziału ZUS. W 1997 r., po uchyleniu przez ówczesnego wojewodę warszawskiego odmownego orzeczenia dekretowego, kierownik Urzędu Rejonowego w Warszawie ustanowił na rzecz Joanny Beller (z rozliczeniem nakładów na odbudowę) prawo użytkowania wieczystego gruntu zabudowanego Pałacem Biskupów. ZUS się odwołał, a prokurator okręgowy wniósł sprzeciw. Wskazywali, że zniszczony w 80 proc. pałac został całkowicie zrekonstruowany za państwowe pieniądze. Na gruncie przyznanym Joannie Beller znajduje się tylko część zespołu budynków. Całość jest usytuowana na obszarze kilku sąsiadujących działek, do których ZUS ma tytuł prawny. W konsekwencji sprawa, objęta pilotażem Fundacji Helsińskiej, krążyła przez następne kilkanaście lat, aż doszło do wydania ostatniej decyzji wojewody. ZUS i prokurator okręgowy zaskarżyli ją do WSA. Rozpatrując odwołanie ZUS od decyzji z 1997 r. kierownika urzędu rejonowego, wojewoda stwierdził bowiem, że ZUS nie ma w tym postępowaniu praw strony, gdyż nie wykazał tytułu prawnego do nieruchomości. ZUS powoływał się natomiast na fakt, że od wielu lat trwa, dotychczas niezakończone, postępowanie w sprawie uwłaszczenia na podstawie ustawy z 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Pełnomocnik Joanny Beller adw. Józef Forystek wnosił o oddalenie obu skarg jako całkowicie nieuzasadnionych. Faktyczne władanie nieruchomością czy jej częścią nie daje do niej tytułu prawnorzeczowego. Taki tytuł ZUS posiada jedynie do sąsiedniej nieruchomości, nieobjętej wnioskiem dekretowym Joanny Beller. Toczące się przed wojewodą postępowanie o uwłaszczenie ZUS nie ma w tej sprawie znaczenia – stwierdził WSA. Nie może się ono bowiem zakończyć przed sprawą dekretową. Trafne jest też stanowisko wojewody, że aby ZUS mógł kwestionować decyzję o oddaniu nieruchomości w użytkowanie wieczyste w ramach postępowania dekretowego, musi posiadać tytuł prawnorzeczowy. Przez 12 lat go nie wykazał. Wyroki są nieprawomocne. Można się spodziewać skarg kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL