fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

KRS przyspiesza wybory sędziów do SN

Fotolia.com
Już za kilka dni prezydent może dostać na biurko listę z nazwiskami nowych sędziów Sądu Najwyższego.

Wybór konkretnych nazwisk rusza w czwartek. Poprzedzi go prezentacja sylwetki danego kandydata. Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa w środę rano zdecydował, że posiedzenie plenarne Rady odbędzie się zaraz po przesłuchaniach kandydatów.

Ekspresowy wybór

– Nie ma na co czekać – przekonywał dziennikarzy sędzia Leszek Mazur. Ekspresowym terminem zaskoczeni są nawet niektórzy członkowie Rady. Twierdzą, że nikt z nimi daty nie uzgadniał. W dodatku, jak mówią, termin miał zostać podany po wszystkich przesłuchaniach, a przecież w środę do wieczora pracowały jeszcze dwa zespoły.

– Zupełnie nie rozumiem tego pośpiechu, nikt mnie nie pytał o zdanie w sprawie terminu – mówi „Rz" jeden z sędziów członków Rady.

– Mieliśmy wyznaczony termin posiedzenia na 18 września. Nikt się nie spodziewał, że z dnia na dzień wyznaczony zostanie nowy, dodatkowy i tak szybki termin posiedzenia plenarnego. Miałem zupełnie inne plany na najbliższe dni – dodaje drugi sędzia.

Do głosowania nad kandydaturami do izb Sądu Najwyższego ma dojść: 23, 24, 27 i 28 sierpnia. W czwartek i piątek KRS będzie głosować nad kandydatami do izb: Dyscyplinarnej i Karnej. W poniedziałek i wtorek z kolei do izb: Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Cywilnej.

Skąd takie przyspieszenie? – pytali dziennikarze.

– Kandydatury są już właściwie opracowane. W dodatku Izba Dyscyplinarna powinna ruszyć jak najszybciej, bo na jej sędziów czekają już sprawy – uzasadniał sędzia Mazur.

Przewodniczący Mazur sierpniowego terminu głosowań nie wykluczył w rozmowie z „Rzeczpospolitą" we wtorek. Nikt się jednak nie spodziewał, że będą to najbliższe dni.

Nie wszyscy członkowie Rady są w pracy. Rzecznik KRS sędzia Maciej Mitera przebywa na urlopie.

Muszyński nie przybył

Przesłuchania kandydatów przed KRS trwały od poniedziałku 20 sierpnia. Średnio każdy z prezentujących się ma do dyspozycji kilkanaście minut. Kandydujący sędzia Piotr Gąciarek swe dziewięciominutowe przesłuchanie nagrał. Opublikowała je Iustitia. Gąciarek powiedział członkom KRS, że zamierza zaskarżyć do sądu legalność działań Rady. – Ale wie pan, że jeśli zostanie wybrany, to nie ma takiej możliwości? – zapytali przesłuchujący.

W sumie pracowały cztery zespoły, każdy po pięć osób. Na pierwszy dzień zaproszono 32 kandydatów do Izby Dyscyplinarnej, wysłuchano 29 z nich. W poniedziałek przed członkami zespołu miało się stawić także 34 kandydatów do Izby Kontroli Nadzwyczajnej. Wysłuchano 27 z nich. Na wtorkowe posiedzenie zaproszono 35 osób – kandydatów do Izby Dyscyplinarnej, i 33 do Izby Kontroli. Na środę do wysłuchania pozostało 26 kandydatów do obu tych izb oraz 29 pretendujących do Izby Cywilnej i pięciu do Izby Karnej.

– W sumie na posiedzenia nie stawiło się 28 osób – podał sędzia Mazur. Wśród nich Mariusz Muszyński, wiceszef Trybunału Konstytucyjnego, który chce orzekać w Izbie Dyscyplinarnej. – Stawiennictwo nie jest obowiązkowe. To tylko zaproszenie i możliwość prezentacji – tłumaczył Stanisław Piotrowicz, członek KRS.

Przewodniczący Mazur uważa, że nieobecność zmniejsza szanse na wybór. Wszystko wskazuje na to, że za kilka dni (maksymalnie za tydzień) prezydent może dostać pełną listę kandydatów wybranych przez KRS. Ile będzie na niej nazwisk? Nie wiadomo. Maksymalnie 44 osoby, ale może ich być mniej. KRS zastrzega, że zamierza wskazać najlepszych, a nie wypełniać limit.

W walce o wakat

Pod koniec czerwca w Monitorze Polskim ukazało się obwieszczenie prezydenta o wakatach w SN. Do objęcia są łącznie 44. Swoje kandydatury (ok. 200) zgłosili przedstawiciele różnych profesji. Ustawa o Sądzie Najwyższym zakłada, że mogą do niego trafić osoby bez doświadczenia w zawodzie sędziego. Mogą to być przedstawiciele innych zawodów prawniczych z dziesięcioletnim stażem lub naukowcy ze stopniem co najmniej doktora habilitowanego nauk prawnych.

Jakie kroki będą mogli podjąć kandydaci, którzy nie zostaną wybrani i wskazani przez KRS? Decyzje Rady można zaskarżyć do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Odwołanie nie wstrzyma jednak procedury konkursowej, a stanowisko w SN będzie obsadzone kandydatem wskazanym przez Krajową Radę. Skarżący się – jeśli NSA ich skargi rozpozna pozytywnie – będą musieli czekać na kolejny nabór do SN.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA