fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Chiny. Władza, seks i pieniądze

Zhou Yongkang
AFP
W Chinach zapowiedziano najbardziej spektakularny proces od dziesięcioleci. Oskarżonym będzie nie kto innych jak Zhou Yongkang, człowiek, który jeszcze trzy lata temu kontrolował cały aparat sądowniczy, system prawny oraz bezpieczeństwa Chińskiej Republiki Ludowej.

Zajmiemy się nie tylko muchą, ale i tygrysem - zapowiedział Xi Jinping, szef państwa i przewodniczący Komunistycznej Partii Chin, obejmując stanowisko. Miał na myśli wymiar sprawiedliwości, dla którego nie będzie już świętych krów, gdyż partia pod jego kierownictwem przystąpiła do bezwzględnej walki z korupcją. Much zlikwidowano już sporo.  Odsiadujący obecnie karę dożywotniego więzienia były członek Biura Politycznego KPCh, Bo Xilai był pierwszym „tygrysem" czyli najwyższej rangi funkcjonariuszem partyjnym i państwowym, który odpowiedział za swe czyny.

Jego przyjaciel Zhou Yongkang jest drugim z kolei, w przeszłości jeszcze potężniejszym. Długa jest  lista zarzutów, przedstawiona w piątek pod jego adresem przez prokuraturę generalną. Są zarzuty korupcji, nepotyzmu, deptania prawa, tuszowania przestępstw przyjaciół oraz zdrady tajemnic państwowych. - Ten człowiek dokonywał wymiany władzy na seks i pieniądze - napisano w dokumentach partyjnych, na podstawie których sprawą zajęła się prokuratura.

Zhou Yongkang stał wyżej w hierarchii niż Bo Xilai. Był członkiem siedmioosobowego Stałego Komitetu partii, najwyższego gremium KPCh. Tej rangi funkcjonariusz nie stanął przed sądem od 1981 roku, kiedy to odbył się proces tzw. bandy czworga z żoną Mao Tsetunga. O wadze przyszłego procesu niech świadczy zakaz publikacji w chińskich mediach informacji o śledztwie do czasu, gdy głos zabrała prokuratura.

72 -letni Zhou Yongkang zostanie zapewne przykładnie ukarany. Pojawiły się nawet pogłoski, że wspólnie z Bo Xilai'em snuł plany pozbawienia władzy obecnego szefa partii. W trakcie prowadzonego przeciwko niemu śledztwa aresztowana została jego żona, dwaj synowie oraz szereg ich partnerów biznesowych. Na wolności pozostała jednak jego kochanka.

Chińskie media nie podają, jaki majątek zgromadził Zhou Yongkang. Jednak z raportu "New York Times", który opracował całą mapę korupcji w Chinach, wynika, że majątek byłego bosa partyjnego sięga 160 mln dolarów. Niewiele w porównaniu z fortunami chińskich oligarchów, ale składa się w całości z łapówek, prowizji i innych tego rodzaju rzeczy.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA