fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

ZUS

ZUS: przedsiębiorcy krytykują zmiany mające ulżyć mikrobiznesowi

Fotolia.com
Przedsiębiorcy krytykują zmiany mające ulżyć mikrobiznesowi. Także przez to, że ulgi przysługują tylko przez trzy lata.

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców apeluje do rządu o dalsze obniżanie kosztów działalności prowadzonej na niewielką skalę.

Zdaniem ZPP przepisy przewidują bowiem dość skomplikowany system liczenia ulgowych składek ZUS.

Nie zmieni się to także w przyszłym roku, gdy w życie wejdzie nowelizacja tych przepisów, przyjęta już przez rząd i skierowana do Sejmu. W myśl tych regulacji niższe składki zapłaci tylko niewielka część przedsiębiorców, z dochodami poniżej 72 tys. zł, a przychodami poniżej 120 tys. zł rocznie. W tym dość skomplikowanym sposobie liczenia preferencyjnych składek znaczenie mają przychody i dochody danego przedsiębiorcy w poprzednim roku.

Podstawowy zarzut do systemu ulg, z których mają korzystać najmniejsi przedsiębiorcy, jest taki, że mają oni prawo do opłacania niższych składek tylko przez 36 miesięcy w ciągu kolejnych 60 miesięcy. Ulgi są więc tymczasowe. Posłużą głównie osobom, które rozkręcają nową działalność gospodarczą.

To do nich skierowany jest zarówno tzw. pas startowy, czyli półroczny okres, w którym składek na ubezpieczenia społeczne nie trzeba odprowadzać, jak i preferencje przewidziane na następne dwa lata, w trakcie których przedsiębiorca może opłacać składki w obniżonej wysokości. Tak samo ograniczony do 36 miesięcy jest okres korzystania z możliwości niższych składek uzależniony od obrotów i dochodów przedsiębiorcy. Brakuje jednak rozwiązań trwale poprawiających sytuację najmniejszych przedsiębiorców z najniższymi dochodami.

Obecny system, wraz ze zmianami zaproponowanymi przez rząd, nie jest zaś dostosowany do potrzeb najmniejszych przedsiębiorców, którzy prowadzą niewielką działalność i mają niskie dochody.

– Koncepcję preferencyjnego oskładkowania najmniejszych działalności gospodarczych zaprezentowaliśmy już w 2016 r. – przypomina Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP.

– Zakładała ona wprowadzenie dla przedsiębiorców osiągających przychody nie wyższe niż 30 tys. zł w skali roku jednolitej daniny o stałej stawce, która zawierałaby w sobie PIT, składki na ZUS i składkę na NFZ. Ten pomysł został potem wykorzystany przez rząd, jednak ostatecznie mały ZUS różni się od pierwotnych założeń.

ZPP proponuje, aby przepisy wspierały także te osoby prowadzące działalność gospodarczą, które w długim okresie nie będą w stanie opłacać składek w pełnej wysokości. Związek postuluje więc powrót do koncepcji jednej niewielkiej daniny liczonej od przychodu przedsiębiorcy, zawierającej w sobie zarówno zryczałtowaną składkę ZUS, jak i minimalny podatek z tej działalności. Ważne jest także, aby najmniejsi przedsiębiorcy mogli z niej korzystać bez ograniczeń czasowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA