fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Uchwała Sądu Najwyższego nie działa wstecz

Sąd Najwyższy podczas ogłaszania uchwały z 23 stycznia 2020 r.
Marek Domagalski
Uchwala SN w sprawie sędziów powołanych przez nową KRS najczęściej nie utrudni życia procesującym się obywatelom. Mogą być jednak przypadki jej nadużywania przez strony, ale z zupełnie niepolitycznych pobudek.

Co uchwała SN z 23 stycznia oznacza dla przeciętnego obywatela? Najczęściej nie zmieni ona sytuacji małżonków procesujących się o rozwód, przedsiębiorcy dochodzącego w sądzie zapłaty zaległej faktury ani kogoś oskarżonego o pobicie. Co najważniejsze – nie zmieni wyroków, które zapadły do 23 stycznia 2020 r.

- Staraliśmy się, by nasza uchwała była jak najmniej dolegliwa dla obywateli. Dotyczy ona bowiem spraw, które dopiero zostaną wszczęte lub już toczą się przed sądami – mówi sędzia Michał Laskowski, rzecznik Sądu Najwyższego. Zauważa on, że uchwała dotyczy sędziów, którym można postawić zarzut, że nie są niezawiśli, ale nie może to dotyczyć to wszystkich, których powołano z udziałem nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Wielu z nich bowiem – jak utrzymuje sędzia – w pełni zasłużyło na powołanie, choć byli i tacy, którzy awansowali mimo kiepskich ocen ich pracy.

Czytaj też:

W praktyce zatem, jeśli procesujący się obywatel (lub jego pełnomocnik) nabierze wątpliwości, czy orzekający w jego sprawie sędzia nie będzie stronniczy – może złożyć wniosek do sądu o wyłączenie takiego sędziego ze składu orzekającego. Wniosek taki rozpatruje sąd, w którym dana sprawa się toczy (choć zajmują się tym inni sędziowie). Sąd powinien przy tym zbadać nie tylko fakt takiego powołania, ale też indywidualne okoliczności, które mogą wpływać na sędziowską niezawisłość. – Może tu chodzić np. o wygranie konkursu przed neo-KRS z rywalami o znacznie wyższych kwalifikacjach, przyznane w ostatnim czasie atrakcyjne delegacje, czy funkcje w sądzie, a też powiązania z politykami lub Ministerstwem Sprawiedliwości – tłumaczy adwokat Michał Wawrykiewicz z inicjatywy Wolne Sądy.

– To będzie „test niezawisłości" – mówi sędzia Michał Laskowski. Zastrzega przy tym, że nie tak łatwo będzie udowodnić sędziemu, że w danej sprawie może być nieobiektywny w orzekaniu. – Nawet jednak jeśli będą zastrzeżenia co do sposobu jego powołania z udziałem nowej KRS, to jeśli nie mają one związku z konkretną rozpatrywaną sprawą, sędzia może dalej orzekać – wyjaśnia Laskowski.

Nieco inaczej wyglądają skutki uchwały w sprawach karnych oraz tych, które rozpatruje sam Sąd Najwyższy. Wyłączenia sędziów nie dotyczą toczących się już spraw karnych, gdzie obowiązuje zasada niezmienności składu sędziowskiego. Tam można żądać wyłączenia sędziego, jeśli sprawa zostanie wszczęta począwszy od 24 stycznia 2020 r.

Natomiast w SN w ogóle nie obowiązuje „test niezawisłości". Do wyłączenia takiego sędziego wystarczającą przesłanką dla wszczęcia postępowania kwestionującego jego status jest samo powołanie przez nową KRS.

Uchwała może mieć też skutki uboczne, czasem szkodliwe dla stron postępowania. - Nie można wykluczyć, że zdarzą się przypadki instrumentalnego nadużywania jej do doraźnych celów procesowych, np. gry na zwłokę na korzyść procesującej się strony – przewiduje adw. Michał Wawrykiewicz. Zgadza się z nim sędzia Michał Laskowski. – Zostawiliśmy stronom inicjatywę w składaniu wniosków o wyłączeni sędziego, więc i takie sytuacje mogą się zdarzyć – mówi rzecznik SN. Jednak zdaniem adw. Wawrykiewicza, nawet jeśli zdarzą się takie przypadki, to wnioski w takich sprawach powinny być one szybko rozpatrywane przez sądy. – Nie wypłyną na znaczne wydłużenie procesów – twierdzi adwokat.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA