Urodził się pan w Monachium. Ale jako potomek polskich Żydów przyznał pan, że nie czuje się w Niemczech dobrze. To był jeden z powodów przeprowadzki do Stanów Zjednoczonych. Jak się dziś pan czuje w Ameryce Donalda Trumpa?
Przyjąłem w 2017 r. amerykańskie obywatelstwo, bo utożsamiałem się z preambułą amerykańskiej konstytucji, ze słowami „My, Naród”. Z głębokim poczuciem demokracji. I wciąż bardzo lubię wiele miejsc w Stanach Zjednoczonych, w tym Nowy Jork, gdzie mieszkam. Ale jednocześnie bardzo mnie niepokoi sposób, w jaki Trump stara się zmienić amerykańskie instytucje.