fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

VAT: poprawki w JPK bez czynnego żalu, wystarczy złożenie korekty

Adobe Stock
Przedsiębiorca, który złoży korektę VAT-owskiej ewidencji, nie dostanie grzywny z kodeksu karnego skarbowego.

Ministerstwo Finansów poinformowało „Rzeczpospolitą", że firmy nie będą musiały przesyłać czynnego żalu przy poprawianiu błędów w Jednolitym Pliku Kontrolnym. Do uniknięcia kary wystarczy złożenie jego korekty (i zapłata ewentualnego podatku). Ma to zapewnić nowelizacja kodeksu karnego skarbowego.

Przypomnijmy, że od 1 października 2020 r. w Jednolitym Pliku Kontrolnym (czyli elektronicznej ewidencji VAT składanej razem z deklaracją) należy oznaczać kodami GTU sprzedaż niektórych towarów i usług. Przykładowo: alkoholu, leków, części samochodowych, urządzeń elektronicznych czy usług niematerialnych. Dodatkowo trzeba też opisywać niektóre transakcje, np. z podmiotami powiązanymi, czy specjalne procedury, chociażby mechanizm podzielonej płatności.

Czytaj też: VAT: poprawki w JPK bez czynnego żalu, wystarczy złożenie korekty

Te obowiązki od początku sprawiały olbrzymie problemy. Przedsiębiorcy nie wiedzieli, jakie nadawać kody, księgowi skarżyli się, że dostają od nich gołe zestawienia faktur i sami muszą rozszyfrować, jakie transakcje powinny być oznaczone i w jaki sposób. Mimo interpretacji skarbówki ciągle jest wiele wątpliwości.

Problemy są nadal

– Najwięcej problemów powoduje stosowanie kodu MPP (mechanizm podzielonej płatności). Nie wyjaśniono także jednoznacznie zasad oznaczania świadczeń kompleksowych. Dużo wątpliwości jest przy usługach niematerialnych opisywanych kodem GTU_12 – wymienia Aneta Lech, doradca podatkowy i wykładowca Stowarzyszenia Księgowych w Polsce.

– Przykładowo przedsiębiorcy ciągle nie wiedzą, czy kodem GTU_12 należy oznaczać usługi informatyczne. Problemy są też z opisywaniem powiązań rodzinnych. Często oznaczenia są błędne albo nie ma ich wcale – dodaje Cezary Szymaś, współwłaściciel biura rachunkowego ASCS-Consulting.

Za pomyłki grożą kary. Potwierdza to Ministerstwo Finansów. Podkreśla, że Jednolity Plik Kontrolny stanowi księgę podatkową. Jeżeli zatem jest wadliwy bądź nierzetelny, to trzeba się liczyć z grzywną wynikającą z przepisów kodeksu karnego skarbowego.

Co robią przedsiębiorcy, żeby uniknąć kary?

– Przy każdej korekcie składają czynny żal, czyli pismo informujące o błędach. Podobnie postępują biura rachunkowe – mówi Aneta Lech.

– Bardzo różne jest podejście urzędów skarbowych. Jedne zalecają składać czynny żal przy każdym błędzie, inne tylko w niektórych sytuacjach – dodaje Cezary Szymaś.

Różne zwyczaje w urzędach

– Urzędy skarbowe mają też różne preferencje co do formy czynnego żalu. Niektóre zgadzają się, że może być złożony w tzw. ORD-ZU, czyli wyjaśnieniach przyczyny korekty. Inne żądają odrębnego pisma. Część urzędów akceptuje wysłany mailem skan pisma. Niektóre żądają wysyłki z podpisem kwalifikowanym lub certyfikowanym. W jednym z urzędów usłyszałam, że czynny żal wysłany przez portal biznes.gov.pl dociera do nich później niż sama korekta i nie wiadomo, czy jest skuteczny – opowiada Aneta Lech. – Problemów jest bardzo dużo i mocno to obciąża przedsiębiorców i księgowych – podsumowuje ekspertka.

Wygląda jednak na to, że przy korekcie Jednolitego Pliku Kontrolnego nie trzeba będzie już składać czynnego żalu. Ministerstwo Finansów chce, aby w tej sytuacji zastosowanie miał art. 16a kodeksu karnego skarbowego. Przepis ten stanowi, że nie podlega karze ten, kto złożył skuteczną korektę i uiścił podatek. Projekt nowelizacji jest uzgadniany z Ministerstwem Sprawiedliwości – informuje resort finansów.

Ministerstwo Finansów chce też poprawić rozporządzenie w sprawie zasad wypełniania Jednolitego Pliku Kontrolnego. Projekt nowelizacji opisywaliśmy m.in. w „Rzeczpospolitej" z 5 kwietnia.

– Pojawiają się w nim kolejne kontrowersje, choćby stosowanie oznaczenia MPP do transakcji, które zostały dobrowolnie objęte mechanizmem podzielonej płatności – mówi Cezary Szymaś.

Fiskus nie pali się do sankcji

Oprócz grzywny wymierzonej na podstawie kodeksu karnego skarbowego, za błędy w Jednolitym Pliku Kontrolnym można dostać też karę pieniężną z ustawy o VAT. Za każdą pomyłkę uniemożliwiającą sprawdzenie prawidłowości transakcji grozi 500 zł. Tak wynika z art. 109 ust. 3h ustawy o VAT, który obowiązuje od 1 października 2020 r.

Ministerstwo Finansów zapewniało jednak na naszych łamach („Rzeczpospolita" z 30 listopada 2020 r.), że do nakładania sankcji się nie pali. Podkreślało, że kar mogą się spodziewać ci, którzy permanentnie źle oznaczają transakcje i przez to uniemożliwiają analizę danych. Jednak jeszcze przed nałożeniem grzywny dostaną szansę na korektę.

Zgodnie z ustawą o VAT unikniemy 500 zł kary, jeśli w ciągu 14 dni od stwierdzenia pomyłki złożymy korektę Jednolitego Pliku Kontrolnego. Sankcji nie powinni się też obawiać ci, u których błędy wykryje urząd skarbowy. Da bowiem 14 dni na ich poprawienie albo na wyjaśnienie wątpliwości.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA