fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sąd Najwyższy o zmianach w nadzorze Ministra Sprawiedliwości nad prezesami sądów

Zbigniew Ziobro
Fotorzepa/Maciej Kaczanowski
Sprawowanie funkcji prezesa oraz wiceprezesa sądu przez osobę powołaną w drodze wyłącznej decyzji ministra budzi istotne zastrzeżenia z punktu widzenia zasady równowagi pomiędzy władzami – uważa Sąd Najwyższy.

Sąd Najwyższy opublikował swoją opinię do poselskiego projektu nowelizacji Prawa o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw, który zwiększa wpływ Ministra Sprawiedliwości na obsadę stanowisk prezesów i wiceprezesów sądów w Polsce.

Jak czytamy, projekt ustawy zmienia diametralnie model powoływania prezesów sądów oraz wiceprezesów sądów, zakładając stworzenie „jednowładztwa" Ministra Sprawiedliwości w zakresie obsady tych stanowisk.

Wedle proponowanych przepisów Minister będzie powoływał prezesów sądów apelacyjnych i okręgowych bez konieczności uzyskiwania jakichkolwiek opinii o ich kandydaturach.

W opinii Sąd Najwyższy podkreśla, że w świetle dotychczasowego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego „Minister Sprawiedliwości, jako administrator wszystkich sądów, musi mieć istotny udział także w procesie powoływania prezesów sądów, ale jego głos nie może być jednak dominujący", gdyż naruszałoby to zasadę niezależności sądów.

SN zwraca uwagę, że dualizm kompetencji prezesów i wiceprezesów sądów sprawia, że powinno się stworzyć gwarancje, żeby osoby te mogłyby wykonywał swoje kompetencje w zakresie administrowania w taki sposób, by ich działalność nie wpływała na sferę orzecznictwa i niezależność sądownictwa. Dlatego też w celu zagwarantowania niezależności sądów konieczne jest zapewnienie w ustawie odpowiedniego udziału samorządu sędziowskiego podczas powoływania i odwoływania prezesów sądów. – Oddanie w tym wypadku kompetencji do powoływania i odwoływania prezesa w ręce organu administracji dopuszcza nieograniczony wpływ organu administracyjnego na czynności jurysdykcyjne przez obsadzenie stanowiska, z którym wykonywanie tych czynności jest związane – pisze SN.

Autorzy opinii wskazują, że „sprawowanie funkcji prezesa oraz wiceprezesa sądu przez osobę powołaną w drodze wyłącznej decyzji ministra bez jakiegokolwiek, nawet minimalnego, wpływu samorządu sędziowskiego, budzi istotne zastrzeżenia z punktu widzenia zasady równowagi pomiędzy władzami, która wynika bezpośrednio z art. 10 ust. 1 Konstytucji".

Szczególnie krytycznie SN ocenia propozycję przyznania Ministrowi Sprawiedliwości kompetencji do odwołania, w okresie nie dłuższym niż 6 miesięcy od dnia wejścia w życie projektowanej ustawy, prezesów i wiceprezesów sądów powołanych na podstawie dotychczasowych przepisów bez zachowania jakichkolwiek wymogów.

- Pomijając fakt, że w uzasadnieniu (...) nie wskazano żadnych argumentów mogących uzasadniać projektowane rozwiązanie, wywołuje ono istotne zastrzeżenia natury konstytucyjnej. (...) umożliwi bowiem podjęcie przez Ministra Sprawiedliwości decyzji o odwołaniu prezesa w sposób całkowicie arbitralnych, bez spełnienia jakichkolwiek przesłanek merytorycznych – czytamy w opinii.

Szczególnie krytycznie SN ocenił wprowadzenie do ustawy możliwość przeniesienia sędziego do innego wydziału na okres 12 miesięcy, co może stanowić, zdaniem SN, ukrytą postać kary dyscyplinarnej. – Nie trudno bowiem zauważyć, że np. sędzia, który przez 20 lat orzekał w wydziale karnym może mieć trudności z „automatycznym" podjęciem czynności orzeczniczych w wydziale cywilnym – wskazuje SN. – Łatwo można dostrzec, że doświadczenie zawodowe takiego sędziego było skupione wokół szeroko rozumianego prawa karnego, temu też było podporządkowane zdobywanie wiedzy w trakcie szkoleń, studiów podyplomowych oraz konferencji, dlatego też przeniesienie go do innego wydziału, bez jego zgody, zmniejszy efektywność orzeczniczą, a także wpłynie negatywnie na realizację konstytucyjnego prawa do sądu – dodają autorzy opinii.

Poważne zastrzeżenia Sądu Najwyższego wywołuje propozycja obniżenia wieku przechodzenia sędziów w stan spoczynku w przypadku kobiet do 60 lat, zwłaszcza w połączeniu z przyznaniem Ministrowi Sprawiedliwości uprawnienia do swobodnego decydowania o wyrażeniu zgody bądź odmowie wyrażenia zgody na dalsze zajmowanie stanowiska po osiągnięciu tego wieku. Jak zauważono, projektowana ustawa nie przewiduje żadnych przesłanek, jakimi powinien kierować się minister podejmując decyzję w tym zakresie. – W konsekwencji proponowane uprawnienie będzie miało charakter całkowicie dyskrecjonalny i swobodny, dając temu organowi władzy wykonawczej istotny wpływ na kształtowanie zasobów kadrowych polskiego sądownictwa – podkreśla SN.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA