fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Publicystyka

Przyjaźń w chwili próby

Krzysztof Sitkowski/KPRM
Konfrontujemy się z separatyzmem w Katalonii. Jesteśmy wdzięczni za poparcie dla naszej demokracji – pisze ambasador Hiszpanii w Polsce Francisco Javier Sanabria Valderrama.

Hiszpanie czują serdeczną bliskość z polskim narodem. Nasze kraje przeżywają dziś jeden z najlepszych etapów w swojej tysiącletniej trudnej wędrówce. Hiszpanie i Polacy zapisali pamiętne strony w historii ludzkości. I zapiszemy ich jeszcze więcej, aby zbudować świat bardziej wolny, bardziej sprawiedliwy, bardziej przyjazny dla życia i bardziej solidarny. Będąc razem w Unii, naszym wspólnym domu, Hiszpania i Polska mają wiele do zaoferowania. Nowe kadencje parlamentów rozpoczynające się wkrótce w obu krajach stwarzają po temu właściwą okazję, którą należy wykorzystać.

Hiszpania będzie obchodzić swoje święto narodowe tuż przed wyborami w Polsce, 12 października. Tego dnia w 1492 roku wyprawa złożona z trzech karaweli pod dowództwem Krzysztofa Kolumba, wypełniając zadanie wyznaczone przez królów katolickich na mocy „kapitulacji", czyli układu z Santa Fe, dobiła do lądu, to znaczy do wyspy Guanahani. Admirał Kolumb nazwał ją San Salvador.

Odkrycie Nowego Świata i przeniesienie na ziemie amerykańskie języka i kultury hiszpańskiej oraz wiary katolickiej stanowią największy wkład Hiszpanii w ukształtowanie świata. Nie bez kozery zatem świętujemy hiszpańskość w tym właśnie dniu, bo amerykańska wyprawa, ze wszystkimi jej cieniami, wzbogaciła nowy hispanoamerykański świat wspaniałą, żyzną i obfitą mieszanką kultur, coraz bardziej widoczną na całym świecie. Więź amerykańska, połączenie z bratnimi narodami Hispanoameryki i z rozległym światem hiszpańszczyzny, jest jedną z cech charakterystycznych hiszpańskiego narodu.

Monarchia, która dała początek tak niezwykłym przedsięwzięciom – wśród nich pierwszemu opłynięciu globu ziemskiego przez Magellana i Elcano – w XVII w. chyliła się ku upadkowi i jej sytuacja tylko nieznacznie poprawiła się w wieku XVIII. Kolejne stulecie, pełne konfliktów i zmian, pogrążyło Hiszpanów w przygnębieniu i depresji. Stało się preludium bratobójczej wojny w latach 1936–1939, która nie pozostawała bez związku z dehumanizacją polityki, do jakiej doszło w latach trzydziestych.

Przejście do demokracji, zainicjowane przez Hiszpanów z obu stron barykady po śmierci Franco, położyło ostatecznie kres chronicznemu rozbiciu. Napędzała tę transformację prawdziwa wola pojednania – bardziej widoczna nawet wśród tych, którzy walczyli na wojnie. Dzisiejsza Hiszpania jest wielobarwna jak malarstwo Eduarda Arroyo, jak kino Almodovara: tradycyjna i nowoczesna, entuzjastyczna i zahartowana w bojach, gościnna i otwarta, pracowita i wesoła, poważna i uprzejma. Nie potrzebuje wizytówki: każdego roku odwiedza nas 80 mln ludzi, wielu po raz kolejny; jest krajem, który szczyci się trzecim największym dziedzictwem historyczno-artystycznym na świecie i pierwszym krajem w Europie pod względem bioróżnorodności; jesteśmy potęgą sportową i gastronomiczną, krajem awangardowym, tolerancyjnym i wspaniałomyślnym, liderem donacji narządów, drugim pod względem długości życia i jedną z najbardziej rozwiniętych demokracji na świecie.

Droga, którą przebyliśmy w ciągu minionych 40 lat, nie była łatwa. Musieliśmy przetrzymać bezlitosny terroryzm ETA, obliczony na złamanie Basków i wszystkich Hiszpanów, byśmy poddali się jego totalitarnej woli. Najważniejsze, by zachować pamięć o ofiarach i oddać im cześć. Dziś konfrontujemy się z ruchem separatystycznym w Katalonii, przepojonym poczuciem wyższości, nieracjonalnym, który grozi zerwaniem wielowiekowej jedności Hiszpanii, uciekając się do kłamstw i gwałtownej nagonki na inaczej myślących. Demokracja hiszpańska udowadnia, że jej instytucje działają sprawnie. Proces 12 przywódców separatystów za zdarzenia, które miały miejsce we wrześniu i październiku 2017 r., przebiegł przykładnie. Był transmitowany na cały świat, co jest rzeczą bez precedensu. Pragniemy wierzyć, że wobec siły demokratycznego państwa prawa ustaną ataki na współistnienie dla dobra wszystkich Katalończyków, Hiszpanii i Unii Europejskiej. Gra toczy się o wysoką stawkę.

My, Hiszpanie, jesteśmy bardzo wdzięczni polskim obywatelom i władzom za ich zdecydowane poparcie dla hiszpańskiej demokracji. W trudnych chwilach szczególnie docenia się prawdziwych przyjaciół. Dowodem na umacniającą się przyjaźń między Hiszpanami i Polakami są coraz bardziej intensywne relacje między naszymi obywatelami. Wymiana handlowa znacznie przekroczyła wartość 11 mld euro rocznie; silnie odbiły się inwestycje, stawiając nas na piątym miejscu w Polsce; ponad milion Polaków odwiedziło Hiszpanię dwa razy z rzędu; ciągle rośnie zapotrzebowanie na naukę języka hiszpańskiego w szkołach... Oto zaledwie kilka z wielu mocnych powodów do zadowolenia, które przydają blasku obchodzonemu w tym roku stuleciu przywrócenia stosunków dyplomatycznych między naszymi krajami po długiej, 124-letniej przerwie.

Zatem uważamy za konieczne, by ponownie zebrało się hiszpańsko-polskie forum parlamentarne i by oba rządy spotkały się najszybciej, jak się da. Mamy także nadzieję, że pewnego dnia, w nieodległej przyszłości, Ich Królewskie Mości Król i Królowa Hiszpanii przyjadą do Polski z wizytą, która zwieńczy intensywne i pożyteczne stosunki.

Tytuł i lead pochodzą od redakcji

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA