fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Burzą najstarszy browar Białorusi

Władze w Mińsku nie zrobiły nic, by uratować najstarszy browar w kraju. Rozpoczęło się wyburzanie zakładów piwowarskich w Orszy.
Od wczoraj (26 maja) na terenie browaru w Orszy pracują buldożery. To najstarszy działający nieprzerwanie przez 123 lata, browar Białorusi, który w najlepszych swoich latach produkował 10 mln l piwa rocznie.
Został założony w 1883 r jako „Syndykat zakładów piwowarskich północno-zachodniego kraju", przypomina portal Chartia97. Na początku warzył 890 tys l piwa rocznie i zatrudniał 11 osób.
Do nadejścia bolszewików w 1919 r browar należał do rodziny niemieckich piwowarów Weinbergów. Wtedy też do Orszy trafił czeski mistrz piwowarski Jan Smarzek, który najbardziej zasłużył się firmie. Wprowadził nowe technologie, nową jakość warzenia napoju i gatunki piwa. Po jego śmierci browar wypuścił nowy gatunek na cześć mistrza Smarzka.
W 1942 r w czasie wojny ojczyźnianej browar nie przestał pracować; produkował bardzo dobrej jakości piwo Ekstra. Nie uratowało to jednak żony i córki Smarzka przed stalinowskimi represjami i w końcu przed egzekucją.
W latach 70. ubiegłego wieku browar został unowocześniony; technologię dostarczyła słowacka firma Urpin z Bańskiej Bystrzycy. Rekordowy okazał się 1983 r. kiedy w Orszy z taśmy zjechało 10,037 mln litrów piwa (1,037 dali). Browar warzył 11 rodzajów trunku.
Po 20 latach w nowej-starej białoruskiej rzeczywistości orszański browar uwarzył 2,3 mln l piwa, wyprodukował 1,7 mln l taniego wina owocowego i 880 tys l napojów bezalkoholowych i soków. Moc produkcyjna własnej słodowni wynosiła 150 ton słodu miesięcznie.
Nie minęły trzy lata a słynny na całą Białoruś zakład był już bankrutem. Źle zarządzany, bez nowych inwestycji, bez nowoczesnego marketingu i filozofii zatrudnienia, orszański browar pozostawił po sobie 15 mld rubli niespłaconych do kasy państwa podatków i innych obowiązkowych opłat.
Gdyby został sprywatyzowany, działałby do dziś, ale były dyrektor sowchozu a po rozpadzie ZSRR prezydent Aleksander Łukaszenko był (i jest) przeciwny prywatyzacji białoruskich firm w ogóle. Dyletanctwo i brak wizji nowoczesnego gospodarowania u Łukaszenki kosztowało już Białoruś utratę wielu podobnych zakładów.
Przez następnych 11 lat nikt nie próbował ani sprzedać zakładów w Orszy ani ich reaktywować. Najstarszy browar lada dzień zniknie z powierzchni ziemi.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA