fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opozycja w PRL i odkłamywanie sowieckich zbrodni

W okresie PRL historia II wojny światowej była systematycznie zakłamywana. Dotyczyło to też podpisanego 23 sierpnia 1939 r. na Kremlu paktu Ribbentrop-Mołotow, będącego de facto kolejnym rozbiorem Polski
ullstein bild/be&w
Organizacje opozycyjne działające w PRL starały się rozpowszechniać prawdę o pakcie Ribbentrop-Mołotow, ataku na Polskę i zbrodni katyńskiej. Nie powstrzymywało ich ani ryzyko z tym związane, ani wprowadzenie stanu wojennego.

Komitet Obrony Robotników, Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela, Ruch Młodej Polski czy Konfederacja Polski Niepodległej w swej działalności nie zapominały o II wojnie światowej. Nic dziwnego, skoro w szeregach wielu z nich znajdowały się osoby aktywne w latach 1939–1945, m.in. Jan Józef Lipski czy gen. Mieczysław Boruta-Spiechowicz. Niekiedy zresztą (np. KPN) próbowały one kopiować struktury konspiracyjne z okresu II wojny światowej. Zresztą samo powstanie Konfederacji Polski Niepodległej 1 września 1979 r. nie było przypadkowe.

Przypominanie prawdziwej historii Polski, w tym II wojny światowej, było oczywiście jednym z kilku pól aktywności opozycji demokratycznej w Polsce, zarówno w latach 70., jak i 80. Jej działacze starali się tę historię odkłamywać, w tym pokazywać prawdę o pakcie Ribbentrop-Mołotow, agresji wojsk sowieckich na Polskę oraz zbrodni katyńskiej. Nic zatem dziwnego, że II wojna światowa była jednym z tematów obecnych w opozycyjnej prasie. ...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA