fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Związek zawodowy nie wskaże dowolnej liczby chronionych członków

123RF
Organizacja związkowa przedstawiła pracodawcy listę członków podlegających ochronie przed zwolnieniem. Pracodawca ma wątpliwości, czy wszystkie wskazane osoby powinny korzystać z tego uprawnienia. Jak to sprawdzić?

Załóżmy, że uchwała zarządu organizacji związkowej wskazująca osoby podlegające ochronie zawiera 10 nazwisk. Pierwsze trzy osoby na liście to członkowie zarządu związku zawodowego. Kolejne pięć nazwisk to członkowie związku, niebędący w zarządzie, ale upoważnieni do reprezentowania tej organizacji wobec pracodawcy. Dwie ostatnie osoby to szeregowi działacze, niewykonujący żadnych funkcji w strukturach związku. Związek zakładowy jest jedyną organizacją zakładową działającą u pracodawcy. Zrzesza 83 członków. Pracodawca jest spółką z o.o., w której zarządzie zasiadają trzy osoby. Dodatkowo pracodawca wyznaczył dwie osoby do wykonywania czynności z zakresu prawa pracy.

Nie zawsze decyduje liczebność organizacji

Maksymalną liczbę działaczy związkowych podlegających ochronie można ustalić na dwa sposoby. Pierwszy, najczęściej spotykany, uzależnia ilość osób chronionych od liczebności organizacji związkowej (tzw. metoda progresywna). W przypadku organizacji zrzeszających więcej niż 20 członków jest to 2 pracowników oraz dodatkowo po 1 pracowniku po przekroczeniu kolejnych progów uzwiązkowienia >patrz ramka. Alternatywnie, związek zawodowy może uzależnić liczbę osób chronionych od liczby osób stanowiących kadrę kierowniczą w zakładzie pracy (tzw. metoda parytetowa). Kadrę kierowniczą stanowią członkowie zarządu oraz inne osoby upoważnione przez pracodawcę do wykonywania czynności z zakresu prawa pracy.

Wybór metody ustalania liczby osób podlegających ochronie należy do wyłącznej kompetencji związku. W praktyce organizacja związkowa kalkuluje, która metoda pozwoli jej wskazać większą liczbę członków, jako osoby podlegające ochronie i tę metodę wybiera.

Oba wskazane sposoby dotyczą tylko organizacji reprezentatywnych. Jeżeli w zakładzie działa więcej związków zawodowych, to te, które nie mają przymiotu reprezentatywności, mogą wskazać po jednym pracowniku podlegającym szczególnej ochronie.

W naszym przykładzie organizacja związkowa jest jedyną działającą u pracodawcy, co przesądza o jej reprezentatywności. Związek zrzesza 83 członków, dlatego opierając się na metodzie progresywnej, zarząd organizacji może wskazać 7 pracowników podlegających szczególnej ochronie. Metoda parytetowa pozwoli objąć ochroną tylko 5 pracowników (liczba odpowiadająca liczebności kadry kierowniczej – trzem członkom zarządu i dwóm pracownikom wykonującym czynności z zakresu prawa pracy). Nawet przyjmując metodę korzystniejszą dla organizacji związkowej, związek i tak nie mógł wskazać w uchwale aż 10 osób podlegających ochronie.

Ważna jest kolejność

Przepisy nie wskazują, co powinien zrobić pracodawca, jeżeli uchwała związku zawiera więcej nazwisk niż powinna. W mojej ocenie pracodawca powinien w pierwszej kolejności zwrócić się do organizacji związkowej o wskazanie osób podlegających ochronie w ilości wynikającej z przepisów ustawy. Jeżeli związek zawodowy nie ustosunkuje się do wniosku pracodawcy, nie oznacza to jeszcze, że cała uchwała jest nieważna i żaden z członków związku nie podlega ochronie przed zwolnieniem. W takiej sytuacji, wobec biernej postawy organizacji związkowej, pracodawca powinien stosować szczególną ochronę według kolejności wskazania w uchwale. W naszym przykładzie będzie to trzech członków zarządu organizacji związkowej i czterech pierwszych z pięciu członków związku upoważnionych do reprezentowania tej organizacji wobec pracodawcy.

Istotna jest też funkcja

Nie każdy członek organizacji związkowej może korzystać z ochrony. Ustawa zastrzega ten przywilej tylko dla członków zarządu związku zawodowego oraz innych pracowników, którzy zostali upoważnieni do reprezentowania tej organizacji wobec pracodawcy. Takie ograniczenie jest uzasadnione. Zapewnia ono szczególną ochronę przed zwolnieniem tym członkom związku, którzy z tytułu pełnionej funkcji są narażeni na konflikt z pracodawcą. Nie ma powodu, aby ze szczególnej ochrony korzystali pozostali działacze, którzy nie pełnią funkcji  z natury konfliktowej (w naszym przykładzie są to osoby z pozycji nr 9 i 10 na liście).

Ostrożnie z odmową ochrony

Powstaje pytanie, czy pracodawca może odmówić ochrony imiennie wskazanemu uchwałą członkowi związku, który nie spełnia żadnego z dwóch kryteriów dotyczących pełnionej funkcji. Moim zdaniem, taki pracownik nie podlega szczególnej ochronie. Odmawiając mu szczególnej ochrony, pracodawca powinien być jednak szczególnie ostrożny.

Przepisy nie określają wyraźnie, którzy członkowie związku mogą być upoważnieni do reprezentowania związku wobec pracodawcy. Takie upoważnienie może wynikać np. ze statutu organizacji związkowej albo z oddzielnej uchwały zarządu organizacji związkowej. Jeżeli w oparciu o dostępne dokumenty pracodawca nie jest w stanie jednoznacznie wskazać, którzy działacze mogą reprezentować związek zawodowy, zwolnienie takiej osoby bez uzyskania zgody organizacji związkowej może być ryzykowne. W takiej sytuacji związek zawodowy może dowodzić, że zwolniony działacz był upoważniony do działania w imieniu organizacji i na tej podstawie żądać przywrócenia go do pracy.

- Katarzyna Dulewicz, radca prawny, partner w kancelarii CMS

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA