Kadry

Pierwszy urlop wypoczynkowy ustala się odmiennie

Fotolia.com
W pierwszym roku zatrudnienia pracownik uzyskuje urlop w wymiarze 1/12 urlopu rocznego po upływie kolejnych miesięcy pracy. W razie przepracowania okresu krótszego niż pełny miesiąc, urlop za ten czas nie przysługuje.

- Zatrudniliśmy pracownika, dla którego jest to pierwsza praca w życiu. Pracownik ten skończył liceum. Umowę zawarliśmy z nim 8 maja br. do końca września. Jednak prawdopodobnie zawrzemy z nim kolejną umowę. Ile urlopu u nas nabędzie ta osoba? – pyta czytelnik.

Podejmując pracę po raz pierwszy w życiu pracownik uzyskuje w danym roku kalendarzowym prawo do urlopu z upływem każdego miesiąca pracy. Nie nabywa zatem urlopu od razu, nie dokonujemy także żadnych rozliczeń proporcjonalnych. Po każdym przepracowanym miesiącu uzyskuje możliwość skorzystania z kolejnych nabywanych „cząstek" urlopu. Wymiar tego wypoczynku to 1/12 wymiaru urlopu przysługującego tej osobie po przepracowaniu roku.

Ta zasada dotyczy jednak tylko tego roku kalendarzowego, w którym pracownik podjął pierwszą pracę. Z początkiem kolejnego roku kalendarzowego nabywa on urlop na zwykłych zasadach. Nie liczymy zatem upływu roku pracy (co w tym przypadku nastąpi 7 maja 2018 r.), ale odnosimy się do 2017 r.

Miesiąc pracy pracownika, z upływem którego nabywa on prawo do urlopu wypoczynkowego w roku kalendarzowym, w którym podjął pierwsze zatrudnienie, upływa w przeddzień dnia, który datą odpowiada początkowemu biegowi okresu zatrudnienia. To podejście jest powszechnie przyjmowane wśród ekspertów z zakresu prawa pracy. Potwierdza jest również Państwowa Inspekcja Pracy, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, jak i orzecznictwo sądowe. W wyroku z 19 grudnia 1996 r. (I PKN 47/96, OSNAPiUS 1997/17, poz. 310) Sąd Najwyższy wskazał, że sposób liczenia terminów określonych w art. 112 kodeksu cywilnego nie ma zastosowania do okresów, od których zależy nabycie uprawnień pracowniczych – np. przewidzianych w art. 153 czy 156 § 1 k.p.

Oznacza to, że każdy miesiąc pracy upływa w tym przypadku 7. dnia kolejnego miesiąca. 7 czerwca pracownik nabył zatem prawo do 1/12 z 20 dni (urlop należny po roku pracy), czyli do 1,66... dnia. Otrzymany wynik nie jest liczbą całkowitą (1,66). Jednocześnie brak jest ustawowej regulacji zaokrąglania wymiaru tego urlopu do pełnych jednostek, tak jak jest to przewidziane w stosunku do urlopu pracowników niepełnoetatowych (art. 154 § 2 k.p.).

Główny Inspektorat Pracy w piśmie z 5 lipca 2010 r. (GPP-110-4560-41-1/10/PE/RP; Rzeczposp. DF.2010.158.2) wskazał: W związku z powyższym w praktyce powstają wątpliwości co do sposobu udzielania urlopu, którego wymiar nie jest określony w pełnej jednostce dnia. Naszym zdaniem, z uwagi na brak szczególnej regulacji należy stosować określony w art. 1542 k.p. ogólny sposób udzielania urlopu z przeliczeniem na godziny. Pracodawca może z korzyścią dla pracownika zaokrąglić w górę ustalony wymiar urlopu do pełnych godzin lub do pełnych dni, pamiętając jednak, aby wymiar urlopu pracownika w roku kalendarzowym nie przekroczył przysługującego mu wymiaru, czyli 20 dni (160 godzin).

Za okres zatrudnienia objęty pierwszą umową pracownik nabędzie urlop w wymiarze 5 dni (4/12 z 20 dni), co dotyczyć będzie przepracowanych miesięcy, a więc okresu od 8 maja do 7 września. W razie kontynuowania zatrudnienia, urlop nadal będzie liczony w ten sposób do końca 2017 r. Pracownik uzyska jeszcze kolejne 3/12 z rocznego wymiaru (20 dni) urlopu. Natomiast za okres 8 – 31 grudnia br. nie nabędzie urlopu, gdyż ustala się go w ten sposób tylko w pierwszym roku pracy (a nie przez pierwszy rok pracy). Ten okres zatrudnienia w 2017 r. nie będzie zaś stanowił już pełnego miesiąca. Nie znajdą tutaj zastosowania zasady zaokrąglania w górę niepełnego miesiąca pracy – stosuje się je bowiem tylko do ustalania wymiaru urlopu proporcjonalnego w odniesieniu do pracowników, którzy nabywają prawo do urlopu na ogólnych zasadach. ?

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL