Kadry

Kary dyscyplinarne dla pracowników tylko z katalogu w kodeksie pracy

Adobe Stock
Aby zdyscyplinować pracownika, szef nie może wykraczać poza listę konsekwencji z kodeksu pracy. Jeśli to zrobi, sam naraża się na karę finansową.

- Pracownica stawiła się na rozmowę z przełożonym, związaną ze świadczeniem przez nią obowiązków służbowych, z adwokatem. W mojej ocenie naruszyła w ten sposób porządek i dyscyplinę pracy. W konwersacji uczestniczyła bowiem osoba postronna. Utrudniła też innym podwładnym wykonywanie ich zadań. Czy w tej sytuacji mogę jej wręczyć pismo zatytułowane „Pouczenie dyscyplinujące", w którym zagrożę jej wyciągnięciem konsekwencji służbowych? – pyta czytelnik.

W razie naruszenia przez pracownika ustalonej organizacji i porządku w procesie pracy, przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (dalej: bhp) oraz przeciwpożarowych, a także przyjętego sposobu potwierdzania przybycia i obecności w pracy oraz usprawiedliwiania nieobecności w firmie, pracodawca może stosować karę upomnienia i nagany. Z kolei za nieprzestrzeganie przez etatowca unormowań przeciwpożarowych oraz bhp, opuszczenie pracy bez usprawiedliwienia, stawienie się w zakładzie w stanie nietrzeźwości lub spożywanie alkoholu w czasie pracy, wolno również zastosować karę pieniężną (art. 108 § 1 i 2 kodeksu pracy).

Powyższy katalog kar porządkowych jest zamknięty. Wykluczone jest zatem wymierzenie pracownikowi innej kary porządkowej niż upomnienie, nagana albo kara pieniężna. W przeciwnym wypadku pracodawca naraża się na nałożenie kary grzywny od 1 tys. do 30 tys. zł. Takie jego zachowanie wyczerpuje bowiem znamiona wykroczenia określonego w art. 281 pkt 4 k.p.

Już tylko sam tytuł pisma „Pouczenie dyscyplinujące" wskazuje na intencję zdyscyplinowania pracownicy. Poza tym, nie sposób uznać stawienia się przez nią na rozmowę z pracodawcą w towarzystwie adwokata za naruszające porządek czy dyscyplinę pracy. Wbrew poglądowi czytelnika, w konwersacji nie brała udziału osoba postronna, tylko prawnie umocowany do tego pełnomocnik zatrudnionej. Spotkanie nie utrudniło ponadto pracy innym podwładnym – przynajmniej opis pytania nie pozwala przyjąć odmiennego stanowiska.

Czytelnik zamierza także zagrozić podwładnej konsekwencjami służbowymi. Jednocześnie nie ma ona możliwości odwołania się od treści przedmiotowego pisma zgodnie z przepisami k.p. W tym piśmie nie zostanie nałożona na nią kara porządkowa przewidziana kodeksem pracy, a skoro tak – brak jest opcji wniesienia przez nią sprzeciwu, a następnie ewentualnie pozwu o uchylenie tej kary do sądu pracy. Pismo to znajdzie się zaś w jej aktach osobowych.

Stąd też wręczenie pracownicy pisma, jak w pytaniu czytelnika, jest wykluczone. Czytelnik popełniłby bowiem wykroczenie z art. 281 pkt 4 k.p.

—Anna Borysewicz, adwokat

podstawa prawna: art. 108 § 1 i 2, art. 281 pkt 4 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (tekst jedn. DzU z 2018 r., poz. 108 ze zm.)

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL