fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Zachować pamięć o obozie Gusen

Austriackie władze obiecują, że odkupią z rak prywatnych teren byłego obozu koncentracyjnego KL Gusen.
Wikimedia Commons
Na terenie byłego obozu w Austrii powstanie centrum edukacyjne. Jego utworzenie to efekt starań Polaków.

Fundacja Polsko-Niemieckie Pojednanie we współpracy z członkiem Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej Markiem Zającem przygotowała projekt Europejskiego Centrum Edukacyjnego im. Henryka Sławika. Miałoby ono działać w Gusen w Austrii, gdzie w czasie wojny znajdował się obóz koncentracyjny.

Do KL Gusen transportowano głównie przedstawicieli polskiej inteligencji. Zginęło tam ok. 30 tys. Polaków. Wśród ofiar był m.in. Henryk Sławik, powstaniec śląski, działacz PPS, który po wybuchu wojny organizował pomoc dla polskich uchodźców znajdujących się na Węgrzech. Dzięki niemu zostało uratowanych ok. 5 tys. Żydów.

– Centrum powinno się stać międzynarodowym miejscem spotkań i kształcenia młodzieży – opisuje ideę tej placówki Dariusz Pawłoś, prezes Fundacji. Centrum we współpracy ze społecznością lokalną organizowałoby warsztaty dla studentów z całej Europy, m.in. z historii sztuki, praw człowieka, socjologii, ekonomii. – Każdy z kursów inspirowany byłby konkretnym aspektem tragicznych dziejów KL Gusen – dodaje Pawłoś.

Planuje się, że pierwsze zajęcia odbędą się już latem.

Na razie Centrum będzie wykorzystywało na działalność wynajmowane sale w okolicach Mauthausen-Gusen. Przedstawiciele resortu kultury mają jednak nadzieję, że w przyszłości będzie ono prowadziło działalność na terenie byłego obozu koncentracyjnego w Gusen.

Dzisiaj niewiele pozostało po tym miejscu zagłady. Po wojnie teren został sprywatyzowany, a ślady obozu zatarte. W budynkach obozowych mieszkają teraz Austriacy. Na przykład dawna brama wjazdowa do obozu to dzisiaj luksusowa willa.

Polska od kilku miesięcy zabiega u władz Austrii o zaprzestanie dewastacji tego miejsca, a także upamiętnienie zamordowanej tam polskiej inteligencji. O możliwości odkupienia działek, na których znajdował się obóz, prowadzono rozmowy nawet z lokalnym przedsiębiorcą – kamieniarzem. Zgodził się on na sprzedaż trzech działek. Chodzi o miejsce, gdzie znajdowały się obozowy plac apelowy, młyn do kruszenia kamieni, a także budynki, w których mieszkali wartownicy SS. – Mamy obietnicę strony austriackiej, że wykupi te działki. Kiedy to się stanie, nie wiemy. Mamy nadzieję, że w tym roku – mówi „Rzeczpospolitej" prof. Magdalena Gawin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego.

Kilka dni temu w Gusen odbyły się uroczystości związane z 72. rocznicą wyzwolenia obozu. Po raz pierwszy w historii uczestniczył w nich prezydent Austrii Alexander Van der Bellen. Wiceminister Gawin apelowała wówczas do władz Austrii o zachowanie pozostałości obozu Gusen. Uważa, że powinna być to wspólna inicjatywa prezydentów Polski i Austrii. – Od kilkunastu miesięcy podejmuję rozmowy ze stroną austriacką dotyczące godnego upamiętnienia KL Gusen. Na razie nie przynoszą one spodziewanego efektu – dodaje.

Nasi historycy zwracają uwagę, że Austriacy nie realizują zasad ujętych w tzw. memorandum z Wansee, przyjętych w kwietniu m.in. przez Instytut Yad Vashem, Muzeum Auschwitz-Birkenau i UNESCO. Austria nie przeprowadzała badań archeologicznych na miejscu obozów, nie gromadzi artefaktów po więźniach, nie udostępnia archiwów w miejscach dawnych obozów. Nie zamieszcza też czytelnych informacji o ofiarach z podziałem na obywatelstwo i narodowość.

Z odpowiedzi, którą otrzymaliśmy pod koniec poprzedniego roku z austriackiego MSW, wynika, że „teren byłego obozu jest szczególnie chroniony". Urzędnicy przypominają, że obiekty nie są własnością państwową i dlatego ochrona tego terenu musi się odbywać we współpracy z właścicielami.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: m.kozubal@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA