fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Jak umożliwia się przedłużanie kontroli w firmie

123RF
Prowadzenie działalności gospodarczej wiąże się z wieloma obszarami ryzyka, które przedsiębiorca musi brać pod uwagę. Zatory płatnicze, niedobory towarów, trudne warunki atmosferyczne, brak zrozumienia urzędów dla firm. Na te okoliczności większość prowadzących działalność gospodarczą jest lepiej lub gorzej przygotowana.

Są jednak sytuacje, których większość przedsiębiorców nie uwzględnia w prowadzonej działalności. Wplątanie firmy w sprawę karną związaną z prowadzoną działalnością gospodarczą, jest jedną z nich.

Jak pokazuje doświadczenie, w praktyce prowadzenia działalności może się zdarzyć, że jej właścicielowi, członkowi zarządu lub wspólnikowi zarządzającemu zostaną postawione zarzuty karne lub karno-skarbowe, a sama firma będzie przedmiotem zainteresowania organów ścigania. Sytuacja taka nie zawsze wynika jednak z faktu, że mamy do czynienia z przestępcą, który powinien zostać ukarany.

Kontrola, czyli wstęp

Wplątanie firmy w procedurę karną ma często, jeśli nie najczęściej, związek z przedłużająca się kontrolą lub postępowaniem podatkowym. W sytuacji, gdy istnieje realne ryzyko, że ewentualne zobowiązanie podatkowe się przedawni, organy podatkowe sięgają po prawo karne jako narzędzie do wydłużenia sobie możliwości dalszego badania podatnika. Zgodnie z przepisami podatkowymi, przedawnienie ulega zawieszeniu z chwilą wszczęcia postępowania w sprawie o przestępstwo lub wykroczenie skarbowe, o którym podatnik został zawiadomiony, jeżeli podejrzenie ich popełnienia wiąże się z niewykonaniem zobowiązania podatkowego. Wielokrotnie przedsiębiorca dostaje więc pod koniec roku informacje o tym, że w związku z działalnością jego firmy prowadzi się postępowanie karne. Jest to doskonały przykład instrumentalnego traktowania prawa przez fiskusa. Postępowanie karne jest bowiem w zasadzie zaraz po wszczęciu zawieszone, nic się w nim nie dzieje. Liczy się jednak osiągnięty skutek w postaci wydłużenia możliwości analizy w sprawie podatkowej. Praktyka taka była w przeszłości wielokrotnie kwestionowana – działania w sprawie karnej mają bowiem charakter pozorny, prawo jest wykorzystywane nie do wymierzenia sprawiedliwości i ukarania ewentualnych przestępców, ale do umożliwienia dłuższego kontrolowania podatników.

Gdy kontrahent jest nieuczciwy

Inną sytuacją, w której firma i osoby za nią stojące znajdują się w orbicie zainteresowań organów ścigania, jest bycie ofiarą nieuczciwych kontrahentów. Jest to szczególnie widoczne w sprawach dotyczących karuzel podatkowych. W sytuacji, gdy przedsiębiorca otrzymuje negatywną dla siebie decyzję podatkową, wynika z niej, że został wmieszany w taką formę oszustwa podatkowego. Wielokrotnie okazuje się, że konsekwencją decyzji jest wszczęcie postępowania karnego, a następnie postawienie zarzutów. Ustalenia w sprawie karnej oparte są w zasadzie wyłącznie na danych z postępowania podatkowego. W uruchomionym postępowaniu karnym, na etapie postępowania przygotowawczego, bardzo rzadko są prowadzone dodatkowe czynności procesowe. Akta podatkowe i decyzja są przez organy ścigania traktowane niczym wyrocznia. Również i tutaj da się zauważyć wręcz systemowe nieprawidłowości. W toku postępowania podatkowego nie są bowiem w ogóle analizowane kwestie dotyczące umyślności działania sprawcy czy też jego winy. Praktyka pokazuje, że w postępowaniu takim przyjmuje się swoiste domniemanie winy, które ma być następnie weryfikowane przez sąd w procesie karnym. Sytuacja podatnika, postawionego w stan oskarżenia, jest nie do pozazdroszczenia. Musi on bowiem udowadniać własną niewinność. Jednocześnie musi bronić się merytorycznie w zakresie zgodności jego działania z prawem przed sądem, który najczęściej nie jest prawidłowo przygotowany do analizowania skomplikowanych zagadnień prawa podatkowego, w tym, w szczególności, zagadnień związanych z międzynarodowym obrotem towarowym.

Zdaniem autora

Bartosz Rodak, adwokat, doradca podatkowy w Departamencie Doradztwa Podatkowego i Prawnego w Mariański Group Kancelarii Prawno-Podatkowej

Oba opisane przykłady pokazują wyraźnie, że w praktyce działania niektórych organów podatkowych przedsiębiorcy są często traktowani jako potencjalni przestępcy. Sami podatnicy nie są dobrze przygotowani na takie traktowanie, nie zabezpieczają swoich firm przed negatywnymi skutkami związanymi z prowadzeniem wobec nich postępowania karnego. Co gorsza, nie zdają sobie sprawy, że okoliczności wątpliwe w postępowaniu karnym będą rozstrzygane na ich niekorzyść, a ich działalność może być traktowana nie jako źródło przychodów podatkowych i pracy dla obywateli, ale jako kryminalny proceder, którego celem jest oszukanie państwa. W takiej sytuacji same przepisy prawa, które formalnie gwarantują ochronę i bezpieczeństwo firmy, nie wystarczą przedsiębiorcy – musi on szukać dodatkowego zabezpieczenia w postaci odpowiedniego przygotowania organizacyjnego firmy, ale także posiadanie odpowiedniego wsparcia fachowego, które będzie w stanie przeciwstawić się nadużyciom ze strony organów ścigania.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA