fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Większa ochrona inwestorów: Firmy inwestycyjne czekają duże zmiany

www.sxc.hu
Zwiększy się ochrona inwestorów, w szczególności tzw. klientów detalicznych, czyli tych, o mniejszej wiedzy i doświadczeniu w zakresie korzystania z produktów i usług finansowych.

Jest to główny cel aktualizacji dyrektywy unijnej, ponieważ dotychczas zarzucano, że ich ochrona pozostawała niekiedy iluzoryczna. Klienci podnosili, że produkty im oferowane były niedostosowane do ich potrzeb i wiedzy. Wiele takich sporów zostało zakończonych na drodze sądowej i niejednokrotnie to klientom sąd przyznawał rację. Ponad dziesięć lat temu uczestnicy rynku finansowego pełni obaw obserwowali jak prawodawca unijny wprowadza regulację, dotyczącą rynków instrumentów finansowych. Minęła dekada, a rynek finansowy już przygotowuje się do jej aktualizacji. Wśród wielu zmian, jakie wprowadza nowy MiFID2, jeden element pozostał stały – obawy uczestników rynku przed tym, co nadchodzi.

Pakiet MiFID2/MiFIR, na który składają się Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE z dnia 15 maja 2014 roku („MiFID2") oraz Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 600/2014 z dnia 15 maja 2014 roku („MiFIR"), ma być stosowany od 3 stycznia 2018 roku, ale wiele podmiotów już od dawna przygotowuje się, żeby spełnić wszystkie nałożone na nie obowiązki. A zmian jest wiele, począwszy od struktury rynków, obowiązków związanych z oferowaniem produktów klientom, dodatkowych wymogów informacyjnych i ograniczeń związanych z doradztwem na rzecz klientów, skończywszy na rozszerzonych obowiązkach raportowych i zwiększonej roli organów państwowych.

Klient będzie lepiej chroniony

Jakie zmiany nas czekają? Przede wszystkim zwiększa się ochrona inwestorów, w szczególności tzw. klientów detalicznych, czyli tych, o mniejszej wiedzy i doświadczeniu w zakresie korzystania z produktów i usług finansowych. Jest to główny cel aktualizacji dyrektywy, ponieważ dotychczas zarzucano, że ochrona zapewniona przez MiFID pozostawała niekiedy iluzoryczna. Klienci podnosili, że produkty im oferowane były niedostosowane do ich potrzeb i wiedzy. Wiele takich sporów zostało zakończonych na drodze sądowej i niejednokrotnie to klientom sąd przyznawał rację.

Negatywne doświadczenia doprowadziły do tego, że w nowej regulacji prawodawca unijny poszerzył nałożone na firmy inwestycyjne obowiązki informacyjne wobec klientów. MiFID2 wprowadza zasadę udzielania klientom wszelkich informacji na temat oferowanego im produktu tak, aby umożliwić zrozumienie jego złożoności oraz wiążących się z nim ryzyk. Decyzja inwestycyjna musi zostać podjęta świadomie, a oferowany produkt dopasowany do wiedzy i doświadczenia klienta.

Klient będzie również każdorazowo informowany o wszelkich kosztach i opłatach, związanych ze świadczonymi na jego rzecz usługami finansowymi. Zwiększy to transparentność rynku, a klientom ułatwi porównanie ofert poszczególnych firm inwestycyjnych.

Aby zwiększyć pewność obrotu, ochronę inwestorów i zapobiegać nadużyciom na rynku, MiFID2 zaostrzył niektóre wymogi organizacyjne, przewidziane dla firm inwestycyjnych, wymagając od nich m.in. rejestrowania rozmów telefonicznych oraz łączności elektronicznej z klientem, o ile związane będą z realizacją jego zleceń. Zapis takich rozmów będzie przechowywany przez 5 lat, a w określonych przypadkach nawet do 7 lat. Wymóg ten dotyczy wszystkich rozmów telefonicznych i łączności elektronicznej, które dotyczą czynności, mogących prowadzić do zawarcia transakcji lub świadczenia usług na rzecz klienta.

Zwiększenie obowiązków informacyjnych na rzecz klientów oraz rejestracyjnych, związanych z gromadzeniem odpowiednich danych, znacząco przekłada się na wyzwania informatyczne, jakie stoją przed firmami inwestycyjnymi. Podmioty te już gromadzą nieprawdopodobne ilości danych o swoich klientach, a od nowego roku będą ich gromadzić jeszcze więcej. Konieczność dostosowania systemów informatycznych stanowiła jeden z argumentów dla przesunięcia daty stosowania MiFID2 (początkowo pakiet miał obowiązywać od 3 stycznia 2017 roku) i nadal pozostaje jednym z trudniejszych elementów do zaimplementowania w firmach inwestycyjnych.

Rewolucja w doradztwie inwestycyjnym

Dyrektywa rewolucjonizuje rynek doradztwa inwestycyjnego, dzieląc doradztwo inwestycyjne na niezależne (independent) i zależne (non-independent). Niezależne doradztwo inwestycyjne wiąże się z zakazem pobierania przez doradcę jakichkolwiek korzyści, prowizji czy świadczeń w związku z oferowaniem instrumentów finansowych klientom (zakaz pobierania tzw. zachęt). Taki doradca powinien zaprezentować gamę oferowanych produktów i zarekomendować klientowi produkt lub usługę najbardziej dla niego odpowiednią.

Klient detaliczny otrzyma od doradcy niezależnego sprawozdanie z przekazanej mu rekomendacji, co do decyzji inwestycyjnej. W takim sprawozdaniu zawarty zostanie zarys udzielonych porad oraz informacja o tym, w jaki sposób udzielona rekomendacja jest odpowiednia dla tego klienta. Doradca będzie musiał wyjaśnić, że rekomendacja odpowiada celom klienta i jego okolicznościom osobistym w odniesieniu do okresu inwestycji (takim jak np. wiek), wiedzy i doświadczenia klienta oraz jego stosunku do ryzyka i możliwości ponoszenia strat.

Zakaz pobierania zachęt przez doradcę niezależnego oznacza, że ciężar opłacenia jego usług zostanie przerzucony z firmy inwestycyjnej na klienta. Od przyszłego roku, to klient będzie ponosił koszt wynagrodzenia takiego doradcy.

Kategoria doradców zależnych obejmowała będzie osoby, które współpracują z firmami inwestycyjnymi i otrzymują z tego tytułu korzyści od tej firmy. Tych doradców nie obejmuje zakaz pobierania zachęt, MiFID2 wprowadza jednak pewne ograniczenia w tym zakresie. Po pierwsze, ich otrzymywanie będzie możliwe tylko, gdy wiązać się będzie z dostarczaniem klientowi dodatkowych usług, których wartość będzie proporcjonalna do wartości otrzymywanych zachęt. Drugi warunek dotyczy obowiązku poinformowania klienta o wysokości pobieranych zachęt już w momencie sprzedaży mu danego produktu inwestycyjnego (a w określonych przypadkach również cyklicznie – przynajmniej raz do roku).

Wspomniana rewolucja na rynku doradztwa inwestycyjnego niesie za sobą konieczność dostosowania sposobu wynagradzania i premiowania doradców inwestycyjnych, który powinien zostać oparty o kryterium jakości świadczonych usług, a nie o ich ilość. Sposób wynagradzania doradców inwestycyjnych oraz sposób oceny ich pracy musi zapewniać działalnie tych osób w najlepiej pojętym interesie klienta, tzn. cele sprzedaży, czy wysokość wynagrodzenia nie mogą zachęcać personelu do rekomendowania klientom detalicznym instrumentów finansowych, które nie stanowią najlepszej inwestycji dla danego klienta, spośród tych, które oferuje firma.

Takie ukształtowanie modelu doradztwa oznacza duże zmiany dla firm inwestycyjnych. Wyzwanie, jakie stawiane jest przed tymi podmiotami dotyczy zrewidowania i dostosowania obecnie obowiązującego modelu doradztwa, a co za tym idzie, również procesów zarządzania produktami oraz kanałów ich dystrybucji. Spore korzyści przynosi to klientom, którzy będą mocniej chronieni, produkty im oferowane będą dla nich bardziej przejrzyste, będą mieli szansę zrozumieć ciążące na nich ryzyko i poznać obciążające ich opłaty. Właściwe wypełnianie obowiązków informacyjnych przez firmy inwestycyjne będzie w przyszłości procentować zmniejszeniem ilości sporów z klientami.

Zarządzanie produktem

MiFID2 zmienia system zarządzania instrumentami finansowymi, który dotyczy obu stron procesu tworzenia i sprzedaży produktów, czyli ich twórców i dystrybutorów. Twórca danego instrumentu finansowego musi określić dla niego rynek docelowy w ramach odpowiedniej kategorii klientów, odpowiednio zaprojektować ten produkt i ocenić zagrożenia z nim związane oraz zapewnić, aby był on zgodny „z potrzebami" rynku docelowego, tj. docelowej grupy klientów. Przed dystrybutorami postawione są wymagania, dotyczące zapewnienia znajomości i zrozumienia sprzedawanych produktów, w celu dopasowania ich do potrzeb swoich klientów.

Tym samym od firm inwestycyjnych oczekuje się zapewnienia, że ich produkty są właściwie wdrażane i dystrybuowane. Instrumenty finansowe powinny stanowić odpowiedź na potrzeby i oczekiwania inwestorów, być dedykowane tej wyodrębnionej grupie i oferowane tylko wśród tej grupy. Mechanizm, który zawiera w sobie ścisłą kooperację pomiędzy producentem a dystrybutorem, ma zapewnić dystrybucję instrumentów finansowych wyłącznie tym podmiotom, dla których są odpowiednie i których oczekiwania spełniają.

Obowiązki raportowe i rola administracji

Na firmy inwestycyjne nałożony zostanie obowiązek podawania do publicznej wiadomości danych dotyczących obrotu oraz ujawniania danych transakcyjnych właściwym organom. Firmy inwestycyjne będą także zobowiązane do przechowywania danych dotyczących wszystkich zleceń i wszystkich transakcji zrealizowanych na własny rachunek lub na rachunek klienta. Dane mają być przechowywane do dyspozycji organu przez co najmniej 5 lat.

W MiFIR uregulowano również m.in. nowe zasady dotyczące tzw. interwencji produktowych, czyli prawa Komisji Nadzoru Finansowego lub Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) do wprowadzenia okresowego zakazu sprzedaży i dystrybucji określonego instrumentu finansowego.

—Joanna Niewiadomska

Zdaniem eksperta

Joanna Niewiadomska, prawnik w zespole bankowości i finansów kancelarii Bird & Bird

Niedawno obchodziliśmy trzecią rocznicę uchwalenia MiFID2, pomimo tego polski ustawodawca dopiero co rozpoczął proces przygotowania implementacji tej dyrektywy. Na stronie Rządowego Centrum Legislacji znajduje się projekt ustawy o zmianie ustawy o obrocie instrumentami finansowymi oraz niektórych innych ustaw (numer z wykazu prac legislacyjnych: UC86). Projekt ten datowany jest na 3 marca 2017 roku i obecnie jest w fazie konsultacji publicznych. Do projektu zgłoszono 726 uwag. Mając na uwadze, że prace nad ustawą implementująca MiFID2 i umożliwiającą stosowanie MiFIR powinny zostać zakończone do 3 lipca 2017 roku, pozostaje niewiele czasu na przeprowadzenie procesu legislacyjnego. A co jeśli nie zdążymy? Z wdrożeniem dyrektywy 2004/39/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 21 kwietnia 2004 r. w sprawie rynków instrumentów finansowych (MiFID) polski ustawodawca spóźnił się prawie dwa lata. Konsekwencją tego była przede wszystkim lawina postępowań sądowych i istotny wyrok Sądu Najwyższego z 16 lutego 2012 r., sygn.. IV CSK 225/2011, w którym Sąd Najwyższy uznał, że nawet jeśli dyrektywa nie była implementowana do polskiego porządku prawnego, to należy stosować zbliżony lub podobny przedkontraktowy standard informacyjny wynikający z postanowień dyrektywy. Uczestnikom rynku pozostaje liczyć, że tym razem powiedzenie „historia lubi się powtarzać" nie będzie miało zastosowania. ?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA