fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Firma

Odpowiedzialność podmiotów zbiorowych - surowe kary dla firm coraz bliżej

Adobe Stock
Do wytoczenia sprawy nieuczciwemu przedsiębiorcy wystarczy prokuratorskie ustalenie, że doszło do przestępstwa.

Projekt ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych najprawdopodobniej 8 stycznia przyjmie Rada Ministrów. Ostateczna wersja projektu (po wielokrotnych poprawkach) trafiła już do rządu. Surowe prawo wejdzie w życie sześć miesięcy po publikacji w Dzienniku Ustaw. Dotyczyć ma ponad 550 tys. podmiotów zbiorowych, np. spółek prawa handlowego czy spółdzielni. Ministerstwo Sprawiedliwości uwzględniło tylko część uwag biznesu. Projekt budzi nadal ogromne emocje wśród przedsiębiorców.

Czytaj także: Odpowiedzialność podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary

Jaki jest cel zmian?

– Oszukańcze firmy są dziś praktycznie bezkarne, nawet jeśli dopuszczają się nadużyć, łapówkarstwa albo masowo oszukują klientów – uznało MS.

Dla kogo to prawo?

Żeby mówić o odpowiedzialności z tej ustawy, spełnionych musi zostać kilka warunków. Jakich?

Projekt wymienia, że: musi dotyczyć podmiotu zbiorowego; pozostawać w bezpośrednim związku z prowadzoną przez ten podmiot działalnością; wynikać z przestępstwa lub być uzależnione od osiągnięcia przez podmiot zbiorowy korzyści z czynu zabronionego.

Odpowiedzialność za pracownika

Najważniejsza ze zmian przewiduje, że podmiot zbiorowy poniesie odpowiedzialność za czyny popełnione przez osoby fizyczne – pracowników czy pełnomocników. Mało tego w ustawie pojawia się też tzw. wina anonimowa. Ta sprawi, że podmiot zbiorowy poniesie odpowiedzialność, kiedy czyn popełniono w związku z jego postępowaniem, ale sprawcy nie ustalono.

Dużo łatwiej będzie też rozpocząć postępowanie karne. Wystarczy uzasadnione podejrzenie popełnienia czynu zabronionego oraz istnienie uzasadnionego interesu społecznego. 

Postępowanie takie będzie mogło toczyć się niezależnie od postępowania przeciwko konkretnym osobom fizycznym.

Ostro po kieszeni

W ramach kar i środków orzekanych wobec podmiotów zbiorowych projekt przewiduje karę pieniężną oraz karę rozwiązania podmiotu zbiorowego. Wysokość tej pierwszej ma wynosić od 30 tys. zł do 30 mln zł. O wysokości kary zdecyduje sąd. Na tym nie koniec. Możliwe będzie też zastosowanie środków zapobiegawczych. Wśród nich: zarząd przymusowy, zakaz łączenia się, podziału lub przekształcenia, zakaz ubiegania się o zamówienia publiczne na czas trwania tego postępowania czy wstrzymanie wypłaty: dopłat i subwencji.

Wystarczy duże prawdopodobieństwo popełnienia czynu lub zagrożenie popełnienia kolejnego czynu zabronionego.

Nowością jest możliwość orzeczenia przez sąd o odpowiedzialności finansowej i odszkodowawczej podmiotu zbiorowego (tj. o zwrocie korzyści lub przepadku) na podstawie prokuratorskiego wniosku retrybucyjnego.

Gdy dowody wskażą, że mimo złamania prawa firma nie może ponieść odpowiedzialności na podstawie ustawy, ale osiągnęła korzyści majątkowe, prokurator zamiast aktu oskarżenia kieruje do sądu wniosek retrybucyjny.

BCC alarmuje, że propozycje umożliwiają nadal pociągnięcie do odpowiedzialności firmy, kiedy np. jej właściciel nie tylko nie uczestniczył w przestępstwie, ale wręcz nie wiedział, że do niego doszło.

Lekkie łagodzenie

Jeszcze do niedawna (do 20 grudnia 2018 r.) w projekcie ustawy zapisano surowszą odpowiedzialność i możliwość karania członków rad nadzorczych i komisji rewizyjnych w spółkach prawa handlowego. Ostatecznie jednak na wniosek autorów tego zapisu został on wykreślony z projektu.

Pierwszym krajem w Europie, który wprowadził odpowiedzialność karną osób prawnych jest Holandia. W myśl jej przepisów przestępstwo może być popełnione przez osobę fizyczną oraz osobę prawną.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA