100 lat polskiej gospodarki

Wyzwanie i zobowiązanie

123rf.com
Po 1989 r. dokonaliśmy wielkiego skoku. Nikt w Europie nie rozwijał się szybciej.

Gdzie byśmy byli, gdyby nasza gospodarka przez ostatnie 100 lat rozwijała się w warunkach suwerennego, demokratycznego kraju? Odpowiedzią, a zarazem ilustracją narodowego potencjału jest ostatnie ćwierćwiecze, które udowodniło, jak wielkie mamy zasoby, jak wydajnie pracujemy, jaka jest energia i kreatywność przedsiębiorców.

Niestety, pełna ciągłość państwowości nie była nam dana. Ale 20 lat wolności po 1918 r. zapewniło odrodzonej Polsce solidne fundamenty gospodarcze. Przez ledwie dwie dekady dochowaliśmy się wybitnych strategów – jak Grabski czy Kwiatkowski – i ważnych osiągnięć – jak Centralny Okręg Przemysłowy, port w Gdyni czy mocna narodowa waluta.

Barbarzyński najazd hitlerowskich Niemiec w 1939 r. przerwał tę szczęśliwą passę. Wojna zniszczyła kraj, przemysł, dziedzictwo kulturalne. Po 1945 r. mimo nieludzkiego i antyrynkowego systemu Polacy wykonali olbrzymi wysiłek odbudowy i industrializacji kraju. Gdy patrzy się na podniesioną z gruzów Warszawę, aż trudno uwierzyć w apokaliptyczne krajobrazy ze zdjęć stolicy w 1945 r.

Dziś mamy za sobą trzy dekady wolności, demokracji i gospodarki rynkowej, w której prym wiedli prywatni przedsiębiorcy. Naszymi meblami, komponentami do produkcji aut, naczepami, chemią, kosmetykami czy usługami informatycznymi możemy się chwalić na całym świecie. Mamy sprawny rynek finansowy, prężną warszawską giełdę, rozwinięty system bankowy, rozpędzone budownictwo. Liczby mówią prawdę. PKB w porównaniu z 1989 r. wzrósł o ponad bilion dzisiejszych złotych, PKB na głowę mieszkańca sięgnął – według danych MFW – w 2017 r. niemal 27 tys. dol. (w cenach stałych). Doganiamy niektóre państwa starej Europy. Jesteśmy potęgą eksportową. W 1990 r. eksport wynosił 34,8 mld dol., dziś – 246 mld. Dobra światowa koniunktura i siła polskich przedsiębiorstw nadają gospodarce dynamikę wyrażającą się nawet pięcioprocentowym kwartalnym wzrostem PKB. Nie mamy więc czego się przed Europą wstydzić.

A jednak piszemy w tytule tego tekstu: gospodarka to wyzwanie i zobowiązanie. To nasze ostrzeżenie. Przed nami kolejne 100 lat i pokolenia, o których przyszłości rozstrzygamy właśnie dzisiaj. Nie spocznijmy na narodowych laurach. Przed nami jeszcze długa droga do dobrobytu i bogactwa zachodnich społeczeństw. Myślmy o pracy, nie o rozdawaniu zgromadzonego już dorobku. Szanujmy pracownika, ale dbajmy o wolny rynek i równe szanse. Bez prywatnej własności i zdrowej konkurencji nigdy nie dogonimy zachodnich sąsiadów. Inwestujmy w edukację i innowacyjność, by przestać być rezerwuarem pracowników dla bogatszych.

Tylko takie podejście pozwoli nam utrzymać najszybsze tempo rozwoju w Europie i z czasem dogonić poziomem życia najbardziej rozwinięte kraje Starego Kontynentu. Tak brzmi przekaz „Rzeczpospolitej" dla uczestników zorganizowanego na warszawskiej giełdzie czwartkowego Kongresu 100 Lat Polskiej Gospodarki. Przekaz dla rządzących, opozycji i biznesu. Dla Polaków.

Dyskusje na Kongresie 100 lat polskiej gospodarki

Udział w technologicznej rewolucji nie jest kwestią wyboru czy chęci. Kto się w nią nie włączy, pozostanie ma marginesie. Ale to proces dosyć skomplikowany, kosztowny i niesie sporo wyzwań. O tym, jak będzie wyglądać polska gospodarka 4.0, podczas Kongresu „100 lat polskiej gospodarki” rozmawiać będą m.in. minister edukacji Anna Zalewska, szef Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys, oraz przedstawiciele Agencji Rozwoju Przemysłu, GPW i Poczty Polskiej. Więcej o panelu w artykule: Gospodarka 4.0 jest nieunikniona.

Wydatki prorozwojowe, te publiczne i prywatne, powinny być nakierowane na zdobycie lepszej pozycji Polski na globalnych rynkach. Tak byśmy mogli być w czymś liderem, nie tylko odtwórcą. Na temat inwestycji przyszłości w polskiej gospodarce dyskutować będą podczas „Kongresu 100 lat polskiej gospodarki” przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju, Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (wiceprezes Wojciech Fedko), Uniwersytetu Warszawskiego (dziekan Wydziału Zarządzania Alojzy Nowak), PZU (prezes Paweł Surówka), agencji S&P Global Ratings (dyrektor zarządzający Marcin Petrykowski) oraz MCI Capital (partner zarządzający Tomasz Czechowicz). Więcej o panelu w artykule: Jak i na co wydawać pieniądze, by Polska mogła rosnąć w siłę.

Firmy energetyczne muszą się zmieniać ze względu na zaostrzające się normy środowiskowe i rosnące wymagania klientów. Szukają biznesów, które zapewnią im przyszłe dochody. W dyskusji o branżach przyszłości, w tym zwłaszcza w dziedzinie energetyki, podczas Kongresu 100 Lat Polskiej Gospodarki udział wezmą wiceminister Michała Kurtyka, przedstawiciele biznesu energetycznego i paliwowego: szef Tauronu Filip Grzegorczyk, Leszek Hołda z PKP Energetyka, Zbigniew Leszczyński z PKN Orlen, Piotr Zaremba z ElectroMobility Poland, a także Tomasz Kosiński z Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej. Więcej o panelu w artykule: Idzie energetyka w wydaniu smart.

Nasz PKB i zamożność rosną dziś bardzo szybko, ale aby utrzymać ten trend, powinniśmy wzmacniać innowacyjność. W tej dziedzinie mamy wiele do nadrobienia. Jakie są mocne polskie strony polskich firm? Czy uda nam się dogonić najbardziej innowacyjne światowe spółki? Na te pytania będą próbowali odpowiedzieć eksperci podczas Kongresu „100 lat polskiej gospodarki” w panelu dyskusyjnym: „Innowacyjność polskiej gospodarki – w jaki sposób dogonić Zachód?”. Wezmą w nim udział Julia Krysztofiak-Szopa, prezes Startup Poland, Maciej Sadowski z fundacji Startup Hub Poland, Jarosław Broda z zarządu Tauronu, Jacek Kędzior, partner zarządzający EY Poland, oraz wspomniany Adam Piotrowski z Vigo Systems. Więcej o panelu w artykule: Małe i średnie przedsiębiorstwa są dziś siłą polskiej gospodarki.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL