Nie kryła zaskoczenia Danuta Kowal, dyrektor Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, który spadł z 3. na 19. miejsce.

– Staraliśmy się utrzymać poziom – powiedziała „Rz" w czasie wręczania dyplomów zwycięzcom rankingu „E-sądy po polsku".

Podobnie tłumaczy spadek swego sądu Waldemar Żurek, rzecznik prasowy krakowskiego Sądu Okręgowego, który zajął 34. miejsce, a w zeszłym  roku był na 17. , choć mający siedzibę w sąsiednim budynku Sąd Apelacyjny awansował na trzecie miejsce z ostatniego (11.).

– Musimy przyjrzeć się ich osiągnięciom. Potwierdza się, że kto nie idzie do przodu, ten się cofa – komentował sędzia Waldemar Żurek.

Meritum i opakowanie

Sądowe strony WWW badano pod względem merytorycznym (zawartości informacyjnej) i technicznym (grafika, kompozycja). W sumie można było dostać 60 punktów – np. 15 punktów za użyteczność dla klienta, 10 punktów  za promocję sądu i wymiaru sprawiedliwości, wreszcie 5 punktów za spójność strony sądu z informacjami na stronie BIP.

Adam Bodnar z Fundacji Helsińskiej powiedział, że najlepiej były oceniane strony identyczne z publikowanymi w BIP.

Potrzebne jest stworzenie ujednoliconego portalu polskiego sądownictwa

W części techniczno-graficznej oceniano użyteczność stron pod kątem czytelności prezentowanych treści i czy pomagają dotrzeć do informacji. Badano zarówno kompozycję graficzną, jak i łatwość nawigacji, np. obecność wyszukiwarek.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Magdalena Bicka z firmy K2 Internet punktowała grzechy przeciwko „ekonomii serwisów", np. puste strony, rozliczne czcionki. W tym kontekście szczególnie blado wypadła strona Sądu Najwyższego (badana po raz pierwszy).

Rekomendacje

Nowością tegorocznego rankingu był swego rodzaju test e-mailowy. Do wszystkich sądów wysłano proste pytanie o godziny, w jakich możliwe jest przeglądanie akt, oraz godziny pracy biura podawczego. Okazało się, że cztery sądy apelacyjne i 17 okręgowych w ogóle nie odpowiedziało.

Autorzy tegorocznego raportu wskazują, że serwisy powinny być tak skonstruowane, aby przeciętny obywatel był w stanie znaleźć ważne dla niego informacje. W szczególności powinny zawierać krótkie opisy, jak wygląda załatwianie poszczególnych rodzajów spraw.

W konkluzji raport postuluje stworzenie ujednoliconego i zarządzanego centralnie portalu polskiego sądownictwa, a w wariancie minimalnym uzupełnienie wydanych przed dwoma laty wytycznych co do prowadzenia stron i stworzenia ramowej  strony. Ministerstwo Sprawiedliwości nie pali się jednak do tego przedsięwzięcia, nie podając zresztą przyczyn.

Resort sprawiedliwości jest bardziej aktywny w   umożliwianiu  internetowego przeglądania orzecznictwa (tylko niektóre sądy to robią) – co jest kolejnym postulatem raportu. Zapowiada stworzenie jeszcze w tym roku systemu powszechnego udostępniania wyroków.

Może wtedy zostanie utworzona wspólna strona internetowa. Na razie są różne, ale jest pole dla takich inicjatyw jak ranking „E-sądy po polsku".

Zobacz:

cały ranking najlepszych stron internetowych sądów okręgowych i apelacyjnych (pdf)

Czytaj też artykuły:

Zobacz więcej w serwisie:

Sądy i trybunały » E-sądy