Reklama

Czy Morawiecki odejdzie z PiS? Jarosław Kaczyński ma problem z byłym premierem

W PiS-ie panuje przekonanie, że Mateusz Morawiecki dogadał się z Donaldem Tuskiem i w obawie przed konsekwencjami za aferę RARS współpracuje z ekipą rządową. Były premier zaprzecza doniesieniom i zapowiada, że z partii sam nie odejdzie. Czas gra na korzyść Morawieckiego.

Publikacja: 04.01.2026 14:25

Czy Morawiecki odejdzie z PiS? Jarosław Kaczyński ma problem z byłym premierem

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co napędza pogłębiający się kryzys wewnętrzny w PiS?
  • Jakie kontrowersje towarzyszą sprawie afery RARS?
  • Dlaczego Mateusz Morawiecki stał się problemem, a jednocześnie wartością dla PiS?
  • Jakie scenariusze rozważane są w kontekście przyszłości Morawieckiego w PiS?
  • Jakie są potencjalne konsekwencje różnych decyzji dotyczących Morawieckiego dla PiS?

Kryzys w PiS-ie pogłębia się. Wzajemne ataki frakcji trwają. Nie udało się uspokoić nastrojów, mimo apeli Jarosława Kaczyńskiego. Osobne wigilie partyjne są jednym z tego przykładów. Pokaz siły Mateusza Morawieckiego, który zgromadził ok. 80 popularnych i silnych w swoich okręgach polityków PiS, potwierdza, że zbudował wokół siebie mocne partyjne otoczenie.

Dla części PiS-u były premier stał się problemem. Dla innych problemem są Jarosław Kaczyński i jego ludzie. 

Czytaj więcej

Kaczyński traci kontrolę? Chaos w PiS przed wyborami sejmowymi

Czy afera RARS pogrąży Morawieckiego i zatopi PiS?

– Wszystkie sprawy z czasów naszych rządów, o których mówi ekipa Tuska są niczym w porównaniuz aferą RARS. To jest realna afera! Wielkie pieniądze zniknęły – stwierdza w rozmowie z „Rzeczpospolitą” jeden z wiceprezesów PiS-u.

Reklama
Reklama

Polityk mówi o stworzonej za rządów Zjednoczonej Prawicy Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, która zawierała bez przetargów wielomilionowe kontrakty z zaprzyjaźnionymi firmami. Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego i śledczy ustalili, że zlecenia z agencji – głównie w czasie pandemii koronawirusa i ataku Rosji na Ukrainę – przyznawane były zaprzyjaźnionym firmom, bez analizy rynku i przestrzegania obowiązujących zasad prowadzenia postępowań o zamówienia publiczne.

Gdzie trafiały setki milionów zł? Trwa śledztwo prokuratorskie. Sprawa obejmuje liczne nieprawidłowości w zamówieniach publicznych (głównie bez przetargów), zawyżanie cen i potencjalne wyprowadzanie środków. Jedna z głównych transakcji dotyczyła agregatów prądotwórczych dla Ukrainy: firma Pawła Sz. (twórcy marki Red is Bad) kupiła je w Chinach za ok. 69 mln zł, a odsprzedała RARS za ok. 351 mln zł. Spółki związane z Pawłem Sz. otrzymały zlecenia od RARS na łączną kwotę co najmniej 700 mln zł. Szacunki strat wahają się od pół miliarda w górę, a w niektórych relacjach mowa o nawet miliardzie zł.

Paweł Sz., dzisiaj jako mały świadek koronny współpracuje ze śledczymi, składając obszerne zeznania. Kogo pogrąży? Przeciwnicy Morawieckiego z PiS nie mają wątpliwości – sprawa obciąży byłego premiera i jego otoczenie.

Czytaj więcej

Kulisy ucieczki byłego szefa RARS do Londynu. W tle przerzut broni na Ukrainę

Ważą się losy byłego premiera

Morawiecki jest dla PiS-u wartością dodaną, ale i obciążeniem. Ważą się jego losy, o czym sam dobrze wie. Jarosław Kaczyński ostatecznie zdecyduje, czy Morawiecki jeszcze partii pomaga, czy już szkodzi. 

– On tylko nas obciąży, trzeba pozbyć się jego i całego tego otoczenia, które z RARS miało coś wspólnego. Za chwilę będziemy musieli za niego świecić oczami. A gdy już raz staniemy w jego obronie, będziemy musieli bronić go do końca. A wyjdzie wiele nieprzyjemnych rzeczy dla Mateusza – utrzymuje jeden z ludzi Zbigniewa Ziobry w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Reklama
Reklama

Z naszych informacji wynika, że część polityków PiS wiedziała i ostrzegała kierownictwo partii przed skutkami tego, co dzieje się w RARS. – Mateusz budował się finansowo. Stworzył tak duże zaplecze finansowe, że może sobie pozwolić na budowę nowej partii. Ma zasoby – słyszymy z wnętrza partii.

W sprawie RARS prokuratura zabezpieczyła środki warte ok. 100-117 mln zł, a zarzuty dotyczą m.in. nieprawidłowości przy wydatkowaniu co najmniej 340 mln zł. Co z pozostałymi środkami? Jacek Harłukowicz w książce „Chłopcy z ferajny” przytacza fragment rozmowy z prokuratorem, którego zapytał, dlaczego Mateusz Morawiecki jeszcze nie został przesłuchany. Odpowiedź może zaskakiwać: „Bo nie wiem, w jakim charakterze go wezwać. Świadka czy podejrzanego”. Zaskoczeni nie są przeciwnicy Morawieckiego w PiS-ie.

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Mateusz Morawiecki już poza PiS?

Koledzy Mateusza Morawieckiego zaczynają sypać. Czy pogrążą byłego premiera?

W połowie grudnia w londyńskim sądzie odbyła się ostatnia rozprawa ekstradycyjna byłego szefa Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych Michała Kuczmierowskiego. Decyzja ma zostać ogłoszona 27 lutego – informował jako pierwszy TVN24. Kuczmierowski to człowiek Morawieckiego. Były premier złożył wcześniej za byłego szefa RARS pisemne poręczenie. Czy Kuczmierowski będzie współpracował ze śledczymi jak Paweł Sz.? Nowy rok będzie kluczowy dla sprawy. Politycznie już się gotuje.

Przed świętami Bożego Narodzenia głośny był oskarżycielski wpis Jacka Kurskiego, w którym twierdził, że Mateusz Morawiecki „realizuje jakiś plan” przeciwko PiS-owi. „Były premier powinien być otoczony przez naszą partię ochroną. Jeśli jest on czymś szantażowany, jeśli kuszony jest kooptacją do władzy i osobistymi gwarancjami w zamian za rozbicie albo osłabienie prawicy (jak sekundują mu media i politycy K13G) to jego obowiązkiem jest stanięcie w prawdzie i powiedzenie tego albo publicznie albo swojemu politycznemu zwierzchnikowi” – pisał Jacek Kurski. Ale ciekawsze były pstryczki, jakie politycy PiS dawali byłemu prezesowi TVP i jego odpowiedzi.

Kiedy na ataki na Morawieckiego zareagował były rzecznik premiera Piotr Müller pisząc: „Jacku, po pierwsze, błagam, po Twojej kompromitacji w wyborach do PE jesteś ostatnią osobą w zakresie doradzania jak je wygrać. Wyborcy podsumowali to doskonale”, replika Kurskiego była błyskawiczna i osadzona w kontekście Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych: „(…) nowy dla mnie okręg, jakim było Mazowsze – zwyczajnie zabrakło mi w kampanii rezerw strategicznych. Rozumiem, że tobie, Piotrze, nie zabrakło.” Europoseł PiS już nie odpowiedział „koledze”.

Reklama
Reklama

W PiS ważą się racje: bronić Morawieckiego czy zrzucić go z sań?

Nowy rok może oznaczać dla niektórych polityków PiS-u wiele problemów z prawem, a wśród nich będzie Mateusz Morawiecki. Otoczenie Zbigniewa Ziobry nie ma złudzeń, że były premier ma się z czego tłumaczyć. Ci, którzy współpracowali z byłym ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym mówią nam w kuluarowych rozmowach, że Morawieckiego otaczała polityczno-biznesowa mafia. Ile w tym prawdy, a ile spinu przeciwników byłego premiera? Pewne jest, że w PiS-ie ma on już więcej przeciwników niżna zewnątrz.

W rozmowie z TV Republika Kurski mówiłMateusz Morawiecki na miesiąc przed Smoleńskiem odmówił Lechowi Kaczyńskiemu przystąpienia do Narodowej Rady Rozwoju i przyjął ofertę od Donalda Tuska bycia doradcą w jego radzie gospodarczej. I miesiąc po tym, jak ściskał się na wręczeniu tej nominacji z Donaldem Tuskiem, Donald Tusk tymi rękami ściskał Władimira Putina nad zwłokami Lecha Kaczyńskiego, świętej pamięci prezydenta, wielkiego, największego polskiego prezydenta". 

Z kolei Jacek Sasin w Radiu ZET zapewnił, że były premier nie będzie kandydatem ugrupowania na szefa rządu w 2027 r., bo reprezentuje centrowy nurt, a „nie tego oczekują wyborcy prawicy".

Morawiecki był też atakowany przez ludzi Zbigniewa Ziobry za Zielony Ład. Przeciwników byłego premiera wspiera Tobiasz Bocheński, lider frakcji „maślarzy”: Faktycznie: w tej sprawie jestem bliski poglądowi Zbigniewa Ziobry, który został zweryfikowany przez historię i przez wydarzenia, że jednak polityka bardziej jastrzębia i stanowcza powinna mieć miejsce. Negocjacje w dobrej wierze z Ursulą von der Leyen nie doprowadziły do oczekiwanych rezultatów, dlatego że negocjowała ona w złej wierze, chciała zamontować w Polsce rząd Donalda Tuska i robiła wszystko, aby utrudnić życie Prawu i Sprawiedliwości, nie licząc się z regułami prawnymi, nie licząc się z regułami słuszności, czy też z dobrem polskich obywateli"  mówił w Radiu Wnet.

Reklama
Reklama

Również prof. Ryszard Legutko, europoseł PiS przyznał na antenie PCh24 w 2024 r., kiedy protestowali rolnicy, że zgoda polskiego rządu na proekologiczny program, „to fatalny błąd premiera Morawieckiego”. – Nie powinien był tego podpisywać. Tłumaczyć go może fakt, że gdyby tego nie podpisał, to pół Polski by się rzuciło na niego, opozycja by się jeszcze bardziej rozszalała, że to już jest kolejny krok w drodze do polexitu – mówił.

Dla PiS wiele przeszłych decyzji rządu Morawieckiego to dziś obciążenie partii Kaczyńskiego. Tym bardziej, że prawicowy elektorat, który zagospodarowała Konfederacja i partia Grzegorza Brauna nie może zapomnieć byłemu premierowi m.in. restrykcji w czasie pandemii, otwartości na migrantów, pomocy Ukrainie oraz unijnych ustępstw.

W partii ważą się racje, czy PiS powinno skręcić mocno w prawo, żeby odbić wyborców Konfederacji Korony Polskiej i partii Sławomira Mentzena, czy być umiarkowaną prawicą, która idzie drogą środka. Morawiecki skłania się ku drugiej opcji, jego partyjni adwersarze ku pierwszej. Obie grupy mają plan na nowy rok.

Czytaj więcej

Czarnek: Partie na prawo od PiS mają 20 proc. poparcia, potrzebujemy nowego programu
Reklama
Reklama

Mateusz Morawiecki chce być wyrzucony z PiS-u

Morawiecki nie odejdzie z partii. Nie złagodzi kursu, nie położy uszu po sobie, nie pozwoli się rozliczać Kurskiemu, Sasinowi czy Bocheńskiemu. Jedyną zwierzchność, którą nad sobą uznaje, jest przywództwo Jarosława Kaczyńskiego. Problem w tym, że Morawiecki chce relacji partnerskich z Kaczyńskim, a nie wasalnych. Jako były premier i rozpoznawalny polityk w Europie zna swoją wartość i nie zamierza dawać się podporządkowywać prezesowi.

Dla Kaczyńskiego Morawiecki stał się realnym problemem i konkurentem, który nie ukrywa swoich ambicji prezesowskich. Urósł politycznie, zbudował się, stworzył własną frakcję w PiS-ie, ma zasoby finansowe, dobre relacje z częścią biznesu, politycznych europejskich elit jest rozpoznawalny i pokazał, że nie boi się prezesa i nie będzie czekał na schedę po nim, ale bierze to, co mu się należy. Wyrzucanie Morawieckiego z partii tylko by go wzmocniło. Stałby się męczennikiem rządów PiS-u.

Czy Kaczyński może przekreślić lata rządów Zjednoczonej Prawicy, kiedy Morawiecki był premierem? Nie wymienił go – jak Beatę Szydło, co oznacza, że autoryzował jego decyzje. Dzisiaj trudno będzie PiS-owi wyprzeć się rządów Morawieckiego, czy zdystansować się od nich, choć Jacek Kurski próbował to zrobić. PiS nie odetnie się od Zielonego Ładu, Polskiego Ładu, otwartości na migrantów, w tym Ukraińców oraz kompromisów unijnych. Dziedzictwo rządów Morawieckiego jest dziedzictwem PiS-u. Co więc chce zrobić partia?

Trzy scenariusze PiS na zakończenie konfliktu z Morawieckim

Scenariusz pierwszy: Jarosław Kaczyński liczy na porozumienie z Mateuszem Morawieckim – na swoich warunkach. To nie wydaje się możliwe, gdyż nie po to były premier wybił się na niepodległość i zbudował stronnictwo, żeby teraz skapitulować. Prezes musiałby zapewnić dobre warunki współpracy byłemu premierowi i ogłosić pakt o nieagresji. Jacek Sasin, Zbigniew Ziobro, Tobiasz Bocheński, Patryk Jaki, Jacek Kurski i inni musieliby zaś przestać atakować Morawieckiego. Szybko okazałoby się to fasadą – wewnątrz partii wciąż będą go zwalczać.

Reklama
Reklama

Czy uznają Morawieckiego jako ewentualnego przyszłego premiera? Mało realne. Ale Kaczyńskiemu lepiej mieć Morawieckiego obok siebie, niż mierzyć się z kolejną partią na prawicy.

Scenariusz drugi: Morawiecki odchodzi z PiS-u. Próbuje go do tego zmusić partia, ale ostatecznie decyzja ma należeć do niego. Dla Kaczyńskiego byłby to najlepszy scenariusz, jeśli nie dogadałby się z byłym premierem. Na niespełna dwa lata przed planowanymi wyborami trudno utrzymać zainteresowanie nową partią. Przez ten czas były premier z nową formacją mógłby się spalić politycznie, opatrzyć medialnie i stracić rynkową świeżość. Ale Morawiecki nie odejdzie. 

Scenariusz trzeci: Morawiecki zostaje wyrzucony z PiS. A to zrobiłoby z niego męczennika, który został potraktowany przez kolegów instrumentalnie. Nie wymienili go jako premiera, a wyrzucają teraz, traktując jako balast. To nie byłby dobry sygnał dla wyborców Kaczyńskiego, ale pokaz tego, jak przedmiotowo PiS traktuje swoich i odcina się od nich, gdy mają problemy.

Wyrzucony z partii Morawiecki budowałby się stopniowo, a im bliżej wyborów mógłby stworzyć nową partię. Im później zostałby wyrzucony z partii, tym czas grałby na jego korzyść. Kaczyński, wypychając Morawieckiego musiałby podważyć rządy PiS i odciąć się od decyzji swojego premiera, a to byłby gotowy przepis na konflikt na prawicy, na którym zyskaliby wszyscy, poza partią Kaczyńskiego. Co więc się wydarzy?

Czytaj więcej

Rok 2025 w obiektywie. Te obrazy zapadną nam w pamięć

PiS jest w pułapce. Każda decyzja Jarosława Kaczyńskiego będzie zła dla partii

Kaczyński jest w sytuacji bez wyjścia. Musi dogadać się z Morawieckim. Więcej, PiS musi stanąć murem za Morawieckim, gdy ten będzie musiał odpowiadać za aferę RARS.

Kontynuacja otwartego konfliktu skończyłaby się pożogą partyjną. Następna partia prawicowa oznaczałaby dla Kaczyńskiego utratę kolejnych wyborców, a na rzecz Konfederacji i partii Brauna stracił ich już wystarczająco dużo.

Odcinanie się od byłego premiera rządów PiS-u, kiedy ma problemy prawne, to przyznanie się do winy. Lepszego scenariusza Donald Tusk nie mógłby sobie wyobrazić. Przedłużająca się wojna w PiS-ie również sprzyja konkurencji politycznej. Każda partia zajmująca się sobą traci.

Wygląda na to, że Mateusz Morawiecki wygrał polityczną bitwę z Jarosławem Kaczyńskim. Do wojny, dla własnego dobra, obaj nie mogą dopuścić. Teraz prezes PiS-u musi pokazać, jaką realną ma władzę w partii, czy potrafi poskromić adwersarzy Morawieckiego i czy potrafi opanować pożar, który trawi jego polityczny dom. Póki jeszcze da się go ugasić i z PiS-u nie zostały zgliszcza. 

Czytaj więcej

Patryk Jaki krytykuje pomysł ludzi Morawieckiego. „Absurd, nie zgadza się z matematyką”
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Bosak o zatrzymaniu Maduro: Iluzje liberalnych instytucji nie rządzą
Polityka
Sondaż: Czy Polacy uważają Niemcy za zagrożenie dla Polski?
Polityka
„Mocne uderzenie”. Starcie polskich polityków w komentarzach dotyczących uderzenia USA w Wenezueli
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Polityka
Sondaż: Polityczny zwycięzca 2025 roku w Polsce? Karol Nawrocki z ogromną przewagą
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama