Rozliczanie podatków w Polsce staje się coraz trudniejsze i bardziej ryzykowne. Trudno się więc dziwić, że rozsądny podatnik, który nie wie, o co chodziło ustawodawcy, chce się upewnić i występuje o interpretację indywidualną. Niestety, w praktyce jest ją coraz trudniej uzyskać. Fiskus bombarduje wnioskodawców dodatkowymi pytaniami, chętnie też sięga po wymówkę, że daną kwestię załatwiono w interpretacji ogólnej. A w takiej sytuacji indywidualnej się już nie wydaje. Zapomina jednak, że do uruchomienia tego wygodnego dla niego trybu to, o co pyta podatnik, musi się pokrywać z tym, czego dotyczy interpretacja ogólna. O tym, że nie ma tu drogi na skróty, przypomniał fiskusowi ostatnio Naczelny Sąd Administracyjny.

Czytaj także:

Odmowa wydania interpretacji podatkowej: mniej pytań, więc i odmów mniej

Nierozwiązany problem

Sprawa dotyczyła stawki VAT dla sprzedawanych oddzielnie elementów składowych zestawu ultrasonograficznego, tj. konsoli ultrasonograficznej, sondy (głowicy) oraz specjalistycznego oprogramowania. We wniosku o interpretację indywidualną podatnik przekonywał, że te elementy stanowią wyroby medyczne w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 38 ustawy z 20 maja 2010 r. o wyrobach medycznych i w konsekwencji ich sprzedaż jest objęta obniżoną 8-proc. stawką VAT.

Fiskus problemem zajmować się jednak nie zamierzał. Stwierdził, że do zdarzeń opisanych we wniosku zastosowanie ma interpretacja ogólna ministra finansów z 29 grudnia 2015 r. (PT1.050.12.2015.ALX.572). A w takiej sytuacji fiskus interpretacji na indywidualne zapytanie nie wydaje.

Podatnik nie złożył broni. Zaskarżył postanowienie o bezprzedmiotowości jego wniosku o udzielenie interpretacji indywidualnej, ale w pierwszej instancji przegrał. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po analizie interpretacji ogólnej przywołał zawartą tam konkluzję, że dostawa części – w tym zamiennych – do wyrobów, którym ustawa nie przyznaje statusu wyrobu medycznego, podlegała opodatkowaniu podstawową stawką VAT. W ocenie sądu przyjęty w interpretacji ogólnej podział ma charakter kompletny. Zgodził się, że minister finansów w wydanej interpretacji ogólnej dokonał prawnej oceny stanu faktycznego odpowiadającego temu ze spornej sprawy.

Rację podatnikowi – po latach – przyznał dopiero NSA. Zgodził się, że w sytuacji, gdy przedstawione we wniosku stan faktyczny lub zdarzenie przyszłe odpowiadają zagadnieniu będącemu przedmiotem interpretacji ogólnej, fiskus ma prawo orzec o jego bezprzedmiotowości. Jednak warunkiem zastosowania tej procedury jest stwierdzenie tożsamości opisu stanu faktycznego (zdarzenia przyszłego) oraz podstaw prawnych zawartych we wniosku o wydanie interpretacji indywidualnej z zagadnieniem oraz stanem prawnym wynikającymi z interpretacji ogólnej. Jak podkreślił w pisemnym uzasadnieniu sędzia Marek Zirk-Sadowski, ustalenie, że zakresy pytania interpretacyjnego i interpretacji ogólnej pokrywają się, nie powinno budzić wątpliwości. Zwłaszcza biorąc pod uwagę konsekwencje, jakie są skutkiem zastosowania spornej regulacji, tj. odesłania do interpretacji ogólnej i odmowy udzielenia odpowiedzi na pytanie interpretacyjne. A taka sytuacja nie miała miejsca w rozpatrywanej sprawie.

Liczą się detale

NSA zauważył, że z interpretacji ogólnej nie wynika, by zagadnienie opodatkowania preferencyjną stawką dla wyrobów medycznych było rozstrzygane z uwzględnieniem cech czy przeznaczenia części (elementów, wyposażenia) do wyrobów medycznych. Argumenty skarżącego nie były więc przedmiotem analizy w interpretacji ogólnej.

Ponadto, nawet gdyby przyjąć, że przewidziany w interpretacji ogólnej podział ma charakter wyczerpujący, nie jest jasne, jak przebiega. Zdaniem NSA nie wyklucza dopuszczalności badania w ramach interpretacji indywidualnej, czy określone elementy (wyposażenie) z uwagi na swój specyficzny charakter stanowią wyrób medyczny. Sąd zwrócił też uwagę, że stanowisko ministra finansów nie zawierało odniesienia do unormowania zawartego w art. 132 ustawy o wyrobach medycznych. Wyrok jest prawomocny.

Autopromocja
Real Estate Impactor

Gala wręczenia nagród liderom w branży nieruchomości

ZOBACZ RELACJĘ

Sygnatura akt: I FSK 1629/18

Konrad Piłat doradca podatkowy w kancelarii KNDP Kolibski, Nikończyk, Dec & Partnerzy

Orzeczenie to potwierdza, że dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej nie może odmówić wydania interpretacji, gdy wniosek dotyczy sytuacji, która nie została jednoznacznie rozstrzygnięta w interpretacji ogólnej. Jeśli zatem wnioskodawca przedstawia do rozstrzygnięcia zagadnienie bardziej szczegółowe niż to, które było przedmiotem interpretacji ogólnej, to powinien uzyskać odpowiedź. Jest to zgodne zarówno z literalnym brzmieniem, jak i z wykładnią celowościową art. 14b § 5a ordynacji podatkowej. Dla wielu podatników to bardzo istotny wyrok, o ile będzie respektowany przez dyrektora KIS. Z naszej praktyki wynika bowiem, że bezpodstawne odmowy wydania interpretacji indywidualnych, z różnych przyczyn, zdarzają się coraz częściej. Zwykle nie są one zaskarżane, ponieważ oznacza to cztero-, pięcioletni spór przed sądem tylko o to, czy dyrektor KIS miał obowiązek wydania interpretacji.