Fiskus pożonglował wykładnią przepisów, żeby tylko dostać PIT za wyjazd do USA

Jeśli wydatki spółki na organizację wycieczki nagrody miały charakter kosztów reprezentacyjnych, których nie można rozliczyć, to u jej uczestników nie powstał przychód z nieodpłatnego świadczenia.

Publikacja: 27.11.2023 19:57

Fiskus pożonglował wykładnią przepisów, żeby tylko dostać PIT za wyjazd do USA

Foto: Adobe Stock

Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) oddalił skargę kasacyjną fiskusa, który dwoił się i troił, żeby zainkasować PIT od pracowników spółki.

A chodziło o przychód z nieodpłatnych świadczeń w postaci uczestnictwa w zagranicznych targach. We wniosku o interpretację spółka wyjaśniła, że na jej zlecenie inna firma zorganizowała konkurs. Zgodnie z regulaminem nagrodę mieli otrzymać uczestnicy, którzy w trakcie konkursu przyczynią się do wzrostu wyników sprzedażowych tabletów oraz telefonów komórkowych. A do wygrania był m.in. wyjazd na sześciodniowe targi elektroniki użytkowej w Las Vegas. Laureatom zagwarantowano przelot w obie strony i opłacenie pobytu w amerykańskiej stolicy hazardu, w tym nocleg oraz wyżywienie i niezbędne opłaty.

Spółka podkreśliła, że dla laureatów konkursu przewidziane jest także uczestnictwo w konferencjach oraz prezentacjach jej produktów. Wskazała, że wszystko, co wydała z własnej kieszeni, było przeznaczone na reprezentację. W związku z tym – z powodu wyłączenia – nie zaliczyła ich do swoich kosztów. W takiej sytuacji uważała, że u uczestników wycieczki nie powstał przychód, więc nie miała obowiązku sporządzenia PIT-8C.

Fiskus na taką koncepcję zielonego światła nie dał. Uznał, że u uczestnika wycieczki powstał przychód z nieodpłatnych świadczeń, zaliczany do innych źródeł. Nie dopatrzył się też zwolnienia z art. 21 ust. 1 pkt 16 lit. b ustawy o PIT.

Czytaj więcej

Jubileusz w kosztach, ale bez kontrahentów i urzędników

Gdy spółka wygrała pierwsze sądowe starcie z fiskusem, ten zmienił front. I choć zazwyczaj w sporach o reprezentację robi wszystko, żeby się jej dopatrzyć, w przypadku spółki uznał, że jej… nie było. W jego ocenie na reprezentacyjny charakter wydatków nie może mieć wpływu udział w wystawnych kolacjach i innych atrakcjach. I choć przyznał prawo do zwolnienia, to powtórzył, że uczestnik wycieczki ma przychód.

Na takim podejściu suchej nitki nie zostawił WSA.

Jego zdaniem fiskus błędnie uznał, że kolacje czy atrakcje w postaci m.in. lotu nad Wielkim Kanionem nie miały charakteru wystawnego i nie były nastawione na wykreowanie pozytywnego wizerunku. Wydatki spółki stanowiły więc koszty reprezentacji. A skoro tak, nie ma możliwości uznania, że uczestnicy wycieczki osiągają przychód z nieodpłatnego świadczenia.

Ostatecznie racji fiskusowi nie przyznał też NSA. Również jemu nie umknęła niekonsekwencja urzędników w spornej sprawie. Z jednej strony bowiem fiskus – powołując się na orzecznictwo – wskazał, że reprezentacja ma na celu wykreowanie i utrwalenie pozytywnego wizerunku podatnika wobec innych, żeby z drugiej strony wysnuć kompletnie inny wniosek, niż wynika z tego wzorca kontroli.

Tymczasem, jak tłumaczył sędzia sprawozdawca Andrzej Melezini, w spornej sprawie chodziło o wykreowanie pozytywnego wizerunku firmy podatnika.

Wyrok jest prawomocny.

Zawody prawnicze
Korneluk uchyla polecenie Święczkowskiego ws. owoców zatrutego drzewa
Zdrowie
Mec. Daniłowicz: Zły stan zdrowia myśliwych nie jest przyczyną wypadków na polowaniach
Nieruchomości
Odszkodowanie dla Agnes Trawny za ziemię na Mazurach. Będzie apelacja
Sądy i trybunały
Wymiana prezesów sądów na Śląsku i w Zagłębiu. Nie wszędzie Bodnar dostał zgodę
Sądy i trybunały
Rośnie lawina skarg kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego