W piątek Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił skargę kasacyjną fiskusa, który odmówił podatnikowi prawa do wspólnego rozliczenia z żoną.

Sprawa dotyczyła przedsiębiorcy na podatku liniowym. We wniosku o interpretację podkreślił, że od 2016 r. prowadził działalność gospodarczą, wybierając opodatkowanie 19 proc. PIT. W 2017 r. całkowicie zawiesił jednak jej wykonywanie, a w marcu 2018 r. – wobec jej niepodjęcia – w ogóle zlikwidował i został wykreślony z CEIDG.

Czytaj więcej

PIT małżonków: wybór podatku liniowego wyklucza ulgę

Mężczyzna podkreślił, że w związku z tym nie osiągnął żadnych przychodów z firmy, nie wykonywał też żadnych czynności z nią związanych. W 2018 r. osiągał przychody tylko z umowy o pracę. Dlatego był przekonany, że w rozliczeniu za ten rok miał prawo do preferencyjnego rozliczenia wspólnie z małżonkiem.

Fiskus na to zgody jednak nie dał. Przypomniał, że przepis umożliwiający łączne opodatkowanie małżonków stanowi odstępstwo od generalnej zasady odrębnego opodatkowania.

Możliwość jego zastosowania obwarowana jest licznymi warunkami, a z jednego z nich wynika, że prawa do łącznego opodatkowania pozbawieni zostali małżonkowie, gdy w roku podatkowym chociażby do jednego z nich miały zastosowanie przepisy o liniowym PIT.

W konsekwencji zdaniem fiskusa już sam wybór tego sposobu opodatkowania stanowi przesłankę utraty możliwości wspólnego opodatkowania dochodów obojga małżonków. Nawet tych uzyskiwanych ze źródeł innych niż prowadzona działalność.

Podatnik zaskarżył interpretację i Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu przyznał mu rację. Jego zdaniem ponieważ skarżący nie uzyskał w 2018 r. dochodu z działalności gospodarczej, to nie mógł znaleźć zastosowania do niego zastosowania przepis o liniowym PIT, a w konsekwencji też wyłączenie z preferencji.

Tego stanowiska nie potwierdził jednak NSA. Zauważył, że w świetle jego orzecznictwa już sam wybór przez podatnika formy opodatkowania z art. 30c ustawy o PIT przesądza o niemożliwości łącznego opodatkowania dochodów uzyskiwanych przez oboje małżonków. A jak mówiła sędzia sprawozdawca Renata Kantecka, NSA nie znalazł podstaw, aby od tej utrwalonej linii odejść.

NSA zauważył, że złożenie oświadczenia o zawieszeniu działalności nie jest tożsame ze zgłoszeniem jej likwidacji. Nie oznacza też, że podatnik nie może wykonywać żadnych czynności związanych z zawieszoną firmą, np. może sprzedać wyposażenie czy chronić źródło przychodów.

Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: II FSK 934/20