Skarbówka zmienia zdanie w sprawie rozliczania spotkań z kontrahentami. Czasami uznaje je za działania reklamowe, czasami za reprezentację.

– Spory o rozliczenie wydatków na reklamę i reprezentację są od lat. Te pierwsze zaliczamy do kosztów uzyskania przychodów, drugie już nie. Problem w tym, że z reguły działania firmy mające zachęcić kontrahentów do zakupów zawierają zarówno elementy reklamowe, jak i reprezentacyjne – mówi Jarosław Sekita, doradca podatkowy w kancelarii Meritum.

Wyjazd do Niemiec...

Spójrzmy na niedawną interpretację fiskusa. Wystąpiła o nią spółka, która jest autoryzowanym dilerem samochodów. Organizuje spotkania dla obecnych oraz potencjalnych klientów służące promocji sprzedawanych aut, między innymi całodniowe szkolenia z doskonalenia techniki jazdy. Są na nich prezentowane zalety samochodów, klientom jest zapewniany transport i poczęstunek.

Spółka zaprasza też kontrahentów do Niemiec, gdzie jest fabryka samochodów i muzeum marki. Zapoznawani są z procesem produkcyjnym, a także ewolucją stosowanych w pojazdach rozwiązań technicznych. Pobyt i transport są finansowane przez spółkę.

Podczas spotkań z klientami są przygotowywane dla nich spersonalizowane oferty sprzedaży, tworzona jest też mobilna strefa konsultacyjna, w której konfigurowany jest wybrany model auta. Jeśli kontrahent zdecyduje się na zakup, otrzymuje specjalny rabat.

Czytaj też:

Szkolenia dla kontrahentów nie są kosztem w całości

VAT od szkolenia dla klienta z zagranicy

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Czy spółka może zaliczyć wydatki do podatkowych kosztów? Fiskus uznał, że nie. Szkolenia oraz wizyty w Niemczech są bowiem wyłączoną z kosztów reprezentacją (mimo że na spotkaniach są też elementy reklamowe). Spółka poprzez takie działania kreuje swój wizerunek i prestiż, co wpływa na pozytywne postrzeganie przez klientów (nr 0111-KDIB1-1.4010.299.2018.1.ŚS).

... i do Włoch

Pozytywna dla podatnika jest natomiast interpretacja w sprawie wyjazdu szkoleniowego do Włoch. Wystąpił o nią przedsiębiorca handlujący materiałami budowlanymi i sanitarnymi. Zorganizował wyjazd do producenta płytek, który ma fabrykę we Włoszech. Celem szkolenia jest zapoznanie się z właściwościami wyrobów oraz zasadami ich obróbki i montażu. Zaprezentowany ma być też nowy, innowacyjny produkt.

Przedsiębiorca podkreślił, że w siedzibie producenta zaproszeni goście mogą nie tylko zapoznać się z szeroką gamą produktów, ale i z ich nowoczesną technologią wytwarzania, co daje gwarancję wysokiej jakości wyrobów. Powinno to skutkować zamówieniami, a co za tym idzie – zwiększeniem przychodów przedsiębiorcy.

Skarbówka potwierdziła, że wydatki na organizację szkolenia mogą być podatkowym kosztem. Podkreśliła, że przy ich ocenie należy ustalić główny cel wyjazdu. Z opisu sprawy wynika, że takim celem jest zapoznanie kontrahentów z nowymi produktami, co ma skutkować zwiększeniem przychodów (nr 0115-KDIT3.4011.30.2018.1.JŁ).

– Takie sytuacje, jak organizacja wyjazdowych szkoleń dla klientów, zawsze będą dyskusyjne. Skarbówka ma tutaj spore pole manewru. W interpretacji dotyczącej dilera samochodów przyjęła rygorystyczne, niekorzystne dla spółki stanowisko. Jest to jednak cenna wskazówka dla firm, które powinny tak układać scenariusz spotkań z kontrahentami, aby dominowały w nich działania mające zachęcić do transakcji, a nie dające osobiste korzyści klientom – komentuje Jarosław Sekita.